Oglądasz posty wyszukane dla frazy: stańczyk matejko

pomnik Jana Matejki


Hm, jeśli chcesz dziecko dokształcić, to raczej omijaj Matejkę szerokim
łukiem... :-Malarz raczej wątpliwej wartości :-)


Ale w programie nauczania dalej figuruje. Nie bedzie to tez pierwszy i
ostatni tworca w zyciu dziecka. Mam nadzieje, ze go nie zmanieruje ;)

A Stanczyk nie jest chyba taki najgorszy...

Pozdrawiam

 » 

Pomniki a właściwie ich nazwy


Jakie znacie inne w Warszawie?


1) Obsraluch - przezwisko pomnika B. Prusa na Krakowskim Przedmieściu.
Pomnik zawsze biało-szary od gołębiego guana.

2) Stańczyk - pomnik konającego powstańca przy Cm. Wolskim.
Nieszczęśnik jest w pozie przypominającej bohatera z obrazu Matejki.

3) Zamurowani vel Skamieniałe zło - socrealistyczne rzeźby na PeKiNie.

4) Łoże Śmierci - przezwisko na pomnik w parku w Wilanowie jakieś 150m
przed bramą do pałacu.
Nie kojarzę bliżej, co on przedstawiam ale generalnie jest to ewidentne
łóżko z baldachimem.

Pozdrawiam,

Rico.
www.telefonia.skonet.pl/

Co sądzicie o zmianach jakie nastąpiły w Stańczyku ?


| Co sądzicie o zmianach jakie nastąpiły w Stańczyku ?
| kto to jest Stanczyk?
Ten z obrazu Matejki. Z taką śmieszną czapką.
Nie podejrzewam aby jakiekolwiek zmiany w nim nastapiły ostatnio.


ostatnio widzialem go w fioletowym dresie.

Co sądzicie o zmianach jakie nastąpiły w Stańczyku ?

Hej!

| kto to jest Stanczyk?
Ten z obrazu Matejki. Z taką śmieszną czapką.
Nie podejrzewam aby jakiekolwiek zmiany w nim nastapiły ostatnio.


Ale raczej wygląda obecnie mocno inaczej, niż na tym obrazie. ;-)

<"włam" z 127.0.0.1 do kolegi MW
Poprosił mnie o pomoc, to ja go namierzam: ping 127.0.0.1
Blisko jest sukinkot! (<1ms). <żart. Marcin Wojtczuk cyt. za prhn


 » 

zycie po zyciu R. Moody'ego - refleksje

| Ojejku, aleś zamieszał :) Prawo do samobójstwa ma kazdy [ciach]

Nie mozna nazwac prawem czegos, za co jestesmy karani.


Nie ucinaj tak drastycznie czyichś wypowiedzi, bo możesz zupełnie zmienić
ich sens.
Było:
Prawo do samobójstwa ma kazdy, tak naprawdę
człowiekowi wolno wszystko co mu do łba strzeli, ale jak to mawiał apostoł
Paweł: "Wszystko mi wolno ale nie wszystko jest porzyteczne".

Chodzi o to, że jeśli zdecydujesz się na samobójstwo to Bóg Cię za rękę nie
złapie, żeby Ci to uniemożliwić. W tym sensie wolno Ci wszystko i nie ma
znaczenia czy jest za to kara czy nagroda. Możesz robić to co chesz, ale
prawda jest taka, że cokolwiek robisz to to ma swoje konsekwencje.
Podejmując decyzję musisz się z tym liczyć. I myślę, że jednak się liczysz
skoro pojawiają się w Twojej głowie pytania i poszukujesz odpowiedzi.

W jaki sposob zasluzylem sobie na zycie?


A czy ja mówię, że zasłużyłeś? Czy ja traktuję życie w kategoriach kary i
nagrody? Życie to proces kształtowania ... nie będę tego znowu powtarzać,
przecież czytałeś (chyba) moje listy.
Poza tym to, że początek Twojego życia Ci się nie podoba, nie oznacza, że
możesz ocenić jego całości. To tak jakby oceniać obrazy Matejki widząc tylko
kawałek kaftana Stańczyka i nie mając pojęcia o reszcie.

Pozdrawiam

Aldik

-- Człowiek ma zadziwiającą skłonność
-- do stwarzania problemów
-- dla samej przyjemności ich rozwiązywania
-- (Joseph de Maistre)

Próbne matury 2004

No własnie Ci chciałem polecić tą cudowną książkę . Tam jest ładnie opisane, szczegolnie 3 grupy społeczne. Pewnie bajki i satyry Krasickiego wykorzystałeś? W Przedwiosniu coś znajdziesz jeszcze --> obóz rewolucjonistów. Granica też może Ci się przydać.

Wiesz, z jednej strony to dobrze, że do 1 grudnia, zmusiło to Was to roboty . U nas jest leserka. każdy w ferie się weĄmie do roboty.

Ja to sobie poszukam czegoś w pozytywiĄmie - Potop, obrazy Matejki - Stańczyk, Rejtan. ¬le nie będzie. Aby zdać... na polonistykę się nie wybieram

o śpiewaniu w chorze - offtopic z alkoholizm prawdziwy


Stańczyk nie robił z siebie pajaca a z innych idiotów



Lulla, no jak to?
Przecież Stańczyk nawet ubierał się w strój błazna, był etatowym błaznem królewskim.
I raczej głównie robił z ludzi idiotów. Taki miał styl przekazywania swoich myśli.

Stańczyk (zw. też Stasiu Gąska od staropol. gąska - błazen, ur. ok. 1480, zm. ok. 1560) – nadworny błazen Aleksandra Jagiellończyka, Zygmunta Starego i Zygmunta II Augusta. Zarówno imię, nazwisko, jak i przebieg jego życia pozostają nieznane, a daty urodzenia i śmierci niepewne. Pochodził z podkrakowskich Proszowic.

Stańczyk słynął z ciętego dowcipu, nie oszczędzał władców w ocenie decyzji politycznych (m.in. nt. hołdu pruskiego 1525). Przez to uważany był za wielkiego patriotę, człowieka wykształconego i zorientowanego na arenie politycznej.

Był postacią często cytowaną przez literatów renesansowych (Łukasz Górnicki, Jan Kochanowski, Marcin Kromer, Mikołaj Rej i in.) - możliwe jest także (i trudne do jednoznacznej oceny), że pisarze ci przypisywali swoje słowa temu błaznowi.

W niektórych dziełach literackich (m.in. Weselu Wyspiańskiego) i malarskich (u Jana Matejki) Stańczyk ukazany jest alegorycznie, jako człowiek głęboko zatroskany o swój kraj.

Źródło: Wikipedia

HUMORYSTYCZNIE....może jakis żarcik,kawał???

Rano w biurze rozmawiają dwaj urzędnicy.
- Widziałeś wczoraj pokazywali z Davos obraz Matejki "Stańczyk".
- Przyznam, że coś tam widziałem ale to mi chyba umknęło!
- Musiałeś zauważyć, siedział vis a vis naszego premiera.

Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu,
żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze "Kukukukukukur*a nie strzelaj!".

Przychodzi facet do lekarza laryngologa i mówi:
– Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem ćmą.
– Ale to nie do mnie – wzrusza ramionami lekarz. – Trzeba było pójść do psychiatry.
– Może i trzeba było, ale poszedłem tam, gdzie się świeciło.

Avatary - temat o nowych i zmienionych avkach

Witajcie wać panowie i ty mości Ymirze
Nie doceniacie piękna obrazów polskich malarzy, które też można wykorzystać jako avatarki na przykład. Taki Stańczyk Matejki bardzo ładny obraz...



znamy, lubimy

http://fun.from.hell.pl/00-ROCZNIK-2001 ... anczyk.jpg

;PP

Naprawić państwo

Niewłaściwe logo wybrałeś sobie Jana. Poprzednie z Marksem bardziej pasowało do Twoich poglądów.
Przyjęło się uważać, że zamyślenie Stańczyka na obrazie Matejki wyraża troskę o Ojczyznę.("Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska")
Na innym: "Hołd Pruski" - Stańczyk kontestuje chwilowy tryumf królestwa,nie uczestniczy w ogólnym świętowaniu. Zdaniem wielu, w tym J. Matejki - twórcy np. "Bitwy pod Grunwaldem", lepiej było Zygmuntowi I nie zadawalać się wtedy hołdem Hohenzolerna, ale wcielić Prusy do Rzeczypospolitej. Jego spojrzenie widzi to czego nie dostrzegają inni - oslepieni zewnetrznym blaskiem złota i purpury.
Bardziej więc mi więc jego zamyslenie i smutek pasuje do propaństwowych poglądów Smyka niz do Twoich.
Bo Stańczyk lewakiem i internacjonalista nie był.
Internacjonalista i lewak w momencie hołdu pruskiego pewnie świętowaliby hucznie przyjaźń międzynarodową i kleskę papieża, bo poskrzyżacy przeszli na luteranizm.

Nasze rozmowy

Pomnik Matejki, który też stoi na Puławskiej, pomiędzy tymi wiezyczkami, poziżej powiększenie Stańczyka.

Ulubiony malarz

brr, nie przepadam za realizmem, choc kunsztu Matejce odmówić nie można. Mnie podoba się "Stańczyk". Aniu, obraz Twojego sąsiada bardzo ładny. Madii, zgadzam się, Friedrich ma świetne wizje. Ja mogłabym napisać, żę moim ulubionym malarzem jest mój Tata (heh, no w końcu jego znam najlepiej , ale wcale tak świetnie nie maluje. Jak się zdecyduję, którego lubię najbardziej to jeszcze napiszę

Xard przedstawia swoją piękną twórczość

A tego "Stańczyka" to sam Matejko by lepiej nie mamalował, ta linia, ta głębia kolorów... MISTSZOSTFO!!!

Dzień dobry

Piotruś, "podobuje" mi się Twój podpis

Dziękuję!
Stanczyka też poświęciłem, bo się spadkobiercy Matejko upomną o prawa autorskie...

To taka moja mała manifestacja protestu.

Dzień dobry

Piotruś, "podobuje" mi się Twój podpis

Dziękuję!
Stanczyka też poświęciłem, bo się spadkobiercy Matejko upomną o prawa autorskie...

To taka moja mała manifestacja protestu.

Myślisz Piotrek, że u mój podpis upomni się jakiś związek arabistów ekstremistów?


Dzień dobry

Stanczyka też poświęciłem, bo się spadkobiercy Matejko upomną o prawa autorskie...
To taka moja mała manifestacja protestu.

Ja tam swojej Hogaty nie poświęcę moja Ci ona jest!

Historyja bywa przykra, raz jest liter, raz pół litra

egzamin rzeczywiście należy do dosyć miłych doświadczeń.... musisz się jednak uzbroić w cierpliwość - ja miałam wejść o 17, a poproszona do pokoju 205 zostałam o 20.15:)
książki jakie czytałam to: "Juliusz Słowacki-Genezyjska koncepcja człowieka", "Towiański i rozterki romantyzmu" oraz "Matejko i Historia".
Pytania miałam ze Słowackiego: "jak koncepcja genezyjska wegług tego wieszcza odnosi się do [sic!] ludzkości, cywilizacji, narodów europejskich oraz narodu polskiego?"... Nie ukrywam, ze jak to usłyszałam to zrobiło mi się słabo, bo w ksiazce tego nie ma (jest historia metampsychozy i kształtowania sie filozofii genezyjskiej u Słowackiego). Opowiedział jednak co uwazałam za słuszne, potem odpowiadałam jeszce z wykładów o Krakowskiej szkole historycznej i Stańczykach, a potem jeszcze o Matejce i ksiażce Jarosława Krwczyka, ktora czytałam. Ogólnie było bardzo miło. Egzamin trawał 50 min Pomimo kompromitującej wiedzy na temat wpływu koncepcji Słowacikego na ludzkosc został zdany na 4+

Obrazy Jana Matejki

nie zrozumieliscie mnie, nie chodzilo mi o zmniejszenie nakladu polskich sreber (to temat rzeka na inny dzial), ale o podniesienie atrakcyjnosci serii o Matejce podniesieniem nakladu kazdej tak zeby odpowiadalo to dacie powstania, np. Stanczyk - rok powstania 1862 = naklad 1862, Astronom Koperni - rok powstania 1873 = naklad 1873, bylo by to logiczne no i teoretycznie dla kazdego nie starczy calej serii, czyli pierwsze monety beda zawsze bardziej poszukiwane

Polscy Malarze i malarze świata

Malarze to moim zdaniem bardzo udana seria. Jedyna obecnie oprocz zwierzat, gdzie mozna liczyc na regularnosc, stosunkowo dluga i nieograniczona. Do tego naprawde piekne wizerunki bez udziwnien (np. Stanczyk na Matejce to dla mnie cudo). Gdyby zrobic serie na okraglych monetach, mozliwosci bylyby bardzo ograniczone. A co do cen - im dluzsza seria, tym drozsze monety - Strzeminski w tym roku, a Grottger w przyszlym podciagna jeszcze cala serie. Mogliby tez wyjsc np. Maurycy Gottlieb, obu Kossaków, Chełmoński, Podkowiński... zasoby są w zasadzie nieograniczone.

I jeszcze jedno mi się przypomniało: nominał na tych monetach jest tak mało wyeksponowany, że nie widzę przeszkód aby bez zmian parametrów emitować kolejne monety z serii będąc w strefie euro - nikt nawet nie zauważy różnicy. 20zl czy 20€.

zebro dnia Nie Maj 10, 2009 3:33 pm, w całości zmieniany 2 razy

Konkurs

Dodałabym jeszcze odporność psychiczną i dystans do siebie, a w pakiecie dla szczęśliwca darmowego psychiatrę po trzech latach pracy...

To z przymrużeniem oka

Czytając Twój wiersz widziałam w duszy obraz Matejki, ze smutnym stańczykiem, któremu jakby cały świat zawalił się na głowę. Błazen rozśmiesza, wyszydza, tylko nikt nie pyta, co się dzieje w tej inteligentnej duszy. Faktycznie trudno o prawdziwych błaznów - łatwiej o pustych prześmiewców.

Zdecydowanie podoba mi się "brak autorytetów" - chyba nie wpadłabym na wyszczególnienie tego punktu szukając kandydata, ale masz zupełną rację...

Mistrzostwa Polski Jachtów Kabinowych, Orlen

Ale ten nasz naród awanturniczy!

A wystarczyłoby, ażeby Znany Pan Stańczyk (ja to z racji swojego wyuczonego zawodu znam go głównie z obrazów Matejki) zainwestował 10-11 zł na piankę konstrukcyjną. Balast byłby zamocowany... a sumienie spokojne. Mógłby wtedy rzeczywiście wytykać "słabe żeglowanie zwoim złośliwym rywalom".

To powiedziałem ja: centuś krakowski i przypadkowy MP T3 2004.

P.S. Nikt do tej pory Panu Markowi nie zarzucił, że tytuł mu się nie należy, bo zeglował znakomicie, tylko wypomina brak gościnności podczas ważenia. O to ta cała awantura!

1

Hm... kocham Matejkę. Jego "Stańczyk" odkąd pamiętam wprawiał mnie w zadumę...

Za piękne uważam również oczywiście "Bitwę pod Grunwaldem"

"Hołd pruski"

czy "Jan Sobieski pod Wiedniem"...


Poza tym lubię impresjonizm i realizm tak ogólnie.

Wesele - kilka pytań

Zauważyłem, że często w wypowiedzi pewnych osób z Wesela niektóre wersy mają wcięcia.
Np.

Czepiec:


Costam costam costan
costam costam costam.



Pan Młody:


Costam costam costam
     Costam costam costam
          Costam costam costam.



Tutaj występuje to w wypowiedzi Pana Młodego. Czepiec ma tekst bez żadnych wcięć. No i taka sytuacja w wypowiedzi powtarza się często. Niesadze, żeby to był błąd w druku, więc jaka jest tego funkcja?

I drugie pytanie. W tekście pojawia się mowa o różnych obrazach. I przykładowo mowa o obrazie Stańczyka. Później jest mowa że namalował go Matejko. A następnie jest mowa o jakimś Matejkowskim. To inny malarz, czy tak nazywali też Matejkę?

Byłbym wdzięczny za odpowiedź i z góry dziękuje.

Malarstwo

Jakie jest wasze ulubione dzięło sztuki w dziedzinie malarstwa?

Moim ulubionym obrazem jest STAŃCZYK Matejki. Właściwie to nei wiem sam czemu ten obraz aż tak mi się podoba... hmmm ma w sobie coś takiego tajemniczego. Twarz błazna wyraża głębokie zamyślenie (Ponoć był to bardzo mądry i inteligentny człowiek) i ubolewanie (chodziło o hołd pruski jeżeli dobrze pamiętam)

STAŃCZYK

Droga z Morąga do Małdyt!

moze ktoś mnie oswieci: czy chodzi o trase na Zalewo czy na Chojnik? Już sie pogubiłem..., moze dla tego, zem jełop i niewykształciuch jak jasnie nam piszacy PAN jaca. A może: Pa-jaca?


Tak, czytać nie potrafisz a i ze zrozumieniem u ciebie kiepsko i składasz te klocki jak ci żywnie się podoba i składaj je do kupy może i ktoś ciebie zrozumie!
[b]Jaca to do piero kawał "pajaca". Nie wiem czemu się tak trasą na E-7 użalasz, bo jest w porównaniu z tą na Królewo i na Chojnik przed Sarną "gładziudka jak stolnica" ( jak nie wiesz co to stolnica zapraszam do słownika Pana Kopalińskiego lub do babci o poradę) i kończe ta słowną przepychankę z 50% pajacem. Dla nie forum to miejsce dla wszystkich a być pajacem to zaszczyt tak jak Matejko stańczykiem.

Droga z Morąga do Małdyt!

[b]Jaca to do piero kawał "pajaca". Nie wiem czemu się tak trasą na E-7 użalasz, bo jest w porównaniu z tą na Królewo i na Chojnik przed Sarną "gładziudka jak stolnica" ( jak nie wiesz co to stolnica zapraszam do słownika Pana Kopalińskiego lub do babci o poradę) i kończe ta słowną przepychankę z 50% pajacem. Dla nie forum to miejsce dla wszystkich a być pajacem to zaszczyt tak jak Matejko stańczykiem.[/quote]Panie NIEZROZUMIANY, Jeśli odważysz ruszyć swoim potencjalnym umysłem to zwróć uwagę na to co napisałem ponad 2 lata temu i nie chodziło mi o E-7 tylko o drogę z Morąga do Małdyt, ale ty oczywiście nie miałeś na myśli odpowiadać sensownie w tym temacie tylko zaszaleć swoją doktryną nienawiści np. do mojej osoby! Na necie znajdziesz gdzieś forum frustratów więc się tam zaangażuj! Wiem dlaczego nazwałeś się "niezrozumiałym", bo nie rozumiesz o czym tu się pisze, nikt ciebie nie rozumie, sam siebie nie rozumiesz i nie wiem czy zrozumiesz gdzie mam takie wypowiedzi jak twoja!!

Co sądzicie o zmianach jakie nastąpiły w Stańczyku ?


| Co sądzicie o zmianach jakie nastąpiły w Stańczyku ?

kto to jest Stanczyk?


Ten z obrazu Matejki. Z taką śmieszną czapką.
Nie podejrzewam aby jakiekolwiek zmiany w nim nastapiły ostatnio.

Do Pszemola_2 (aka Lukasz Grochal)


Czy są jakieś grupy dyskusyjne gdzie cie nie ma?


Nie przeceniaj mnie Sergiuszu. Nie ma mnie na wielu.
Szczególnie tych japońsko języcznych lub pl.gry.doomy

| Dokładnie. Każdy podpisujący się ksywką zamiast nazwiska
| to po prostu bezwartościowa szmata nie mająca niczego do
| powiedzenia i nie reprezentująca sobą niczego.
Nie każdy, ty pod tym względem jesteś naprawdę nie do pobicia...


I co Ty na to Nino? Czy mam się teraz obrazić? Przecież
nie ma powodu! Dziękuję Ci Sergiuszu za słowa uznania.

A'propos Jana Pawła II - w życiu nie pomyślałbym, że to ksywka...
Otworzyłeś mi oczy, dzięki.


Proszę bardzo. Polecam się na przyszłość.

Kariera błazna nigdy mnie nie pociągała nawet gdyby
miał to być "błazen nad błaznami".


Wiesz jeśli miałby to być "błazen" Króla w dawnych czasach
to dlaczego nie? Wiesz ile władzy taka kariera szarej eminencji
oferowała w tamtych czasach? A obrazu Matejki "Stańczyk"
pewnie nie widziałeś? Tam też namalowany był błazen...

| A to już Twoje prywatne zdanie, do którego masz
| oczywiście prawo.
Ależ zaszczyt dla Niny - przyznałeś jej prawo do wałasnego
zdania, powinna być cie wdzięczna dozgonnie...


Piszesz tak jakbym kiedyś zabraniał tego...

No skoro jesteś tak chojny to i ja muszę wycofać się
ze swojej propozycji żebyś "się zatkał i nie smrodził".


A kiedy wycofasz się z tezy iż piszę podwójnie czy potrójnie
lub tej że nie mieszkam w Stanach i wielu innych tego typu
swoich chorych propozycji? Może nadejszła ta wielkopomna chwiła?

Robię to definitywnie i z głębokim poczuciem winy, przecież
czytelnicy grupy o tak skąpej tematyce jak ta dawno zanudziliby
się na śmierć gdybyś nie bawił ich swoją radosną twórczością.


Ciekawe jakie mają zdanie o Twojej...

| Przeczytaj mój post na który
| odpowiedziałaś jeszcze raz i zwróc uwagę na mordki.
Tak, a jeśli nie "dotrze" to jeszcze raz i tak do skutku...


Nie każdy tak szybko kapuje co się do niego mówi jak Ty.
Bądź wyrozumiały, nie każdy jest tak błyskotliwy jak Ty.

| "You can logoff, but you can never leave"
| Jest w tym jakiś głębszy sens?
A zrozumiałeś treść?


A Ty nie? Wydaje mi się treśc jest bardzo płytka.
Czy Ty widzisz jakiś głębszy w tym sens? Nina

Pszemol

Do Pszemola_2 (aka Lukasz Grochal)


Nie przeceniaj mnie Sergiuszu. Nie ma mnie na wielu.
Szczególnie tych japońsko języcznych lub pl.gry.doomy


A co powiesz np. o alt.binaries.craks czy alt.cracks? Tam wszystcy
czytelnicy są albo piratami albo crack'erami - ależ miałbyś pole do popisu!
Chwaliłeś się kiedyś, że znasz angielski PERFEKCYJNIE więc prawdopodobnie
nie miałbyś większego problemu z wytępieniem gadów w ich własnym gnieździe.

I co Ty na to Nino? Czy mam się teraz obrazić? Przecież
nie ma powodu! Dziękuję Ci Sergiuszu za słowa uznania.


Ależ bardzo proszę!

Wiesz jeśli miałby to być "błazen" Króla w dawnych czasach
to dlaczego nie? Wiesz ile władzy taka kariera szarej eminencji
oferowała w tamtych czasach? A obrazu Matejki "Stańczyk"
pewnie nie widziałeś? Tam też namalowany był błazen...


To twoja wrodzona "skromność" podpowiada ci, że PEWNIE go nie widziałem?

A kiedy wycofasz się z tezy iż piszę podwójnie czy potrójnie
lub tej że nie mieszkam w Stanach i wielu innych tego typu
swoich chorych propozycji?


Natychmiast jak tylko przestaniesz to robić.

Może nadejszła ta wielkopomna chwiła?


Może i nadeszła.... Dość dawno na moję posty dyskutujące z tobą nie
odpowiadali Maciej Poranek czy też Mikołaj 'Qaczor' Kowalski, no chyba że
"zmienili"
ksywki...
A może teraz odezwą się?

Ciekawe jakie mają zdanie o Twojej...


Kto ci przeszkadza zapytać na pl.comp.os.winnt albo pl.comp.os.win95?

zolw1987 vs adas0212

każesz mi nawijać o niebieskiej pomarańczy , chcesz bym myślał jak jacyś popaprańcy ,
że pomarańcze sa niebieskie , może jeszcze pomysle ze sa one niemieckie ,
ale nie pomarńcze sa pomarańczowe , idz sobie lepiej wydoić krowe ,
bedziesz miał wtedy mleczko , i wypijesz je z jakąś brzydka dupeczka ,
a ona zostanie Twoja panienką , bediesz ja macał lewą a nie prawą ręką ,
ale straciłem wątek , to przez to że jutro jest piątek ,
a w piątki zazwyczaj sie pije , a czasami też sie innych bije ,
bije sie dla pieniędzy , no i po to żeby nie żyć w nędzy ,
żeby rodzina miała co jeść , nie po to byś chodził na siłke i miał mocną pięść ,
bo ja i tak Cie pokonam , dobie wiem że tego dokonam ,
bo jesteś słaby jak Kwaśniewski , kiedy słucha mojej piosenki ,
aż mu teraz oczy wychodzą , a innym ludziom sie dzieci rodzą ,
a Wałęsa ma w pyte szmalcu , a inni sa na życia krańcu ,
a co do pomarańczy , jestes jak na obrazie Matejki Stańczyk ,
jestes bezsilny wobec moich textów , idz sobie kupić ciuchy do peweksu ,
nie chodz do sk8shopu , bo tam nie wpuszczaja takich kmiotów ,
nie nadajesz sie na rapera , czy to wkońcu do Ciebie dociera ,
mysle że po mych textach dotrze , i wtedy utopisz sie w odrze ,
bo takich ja Ty ja zjadam na śniadanie , a Ty idz wynajmij sobie nianie ,
która Cie bedzie niańczyć , i napewno nie bedzie przed Tobą go go tańczyń ,
więc lepiej idz do burdelu , Ty głupi cwelu ,
tylko pamiętaj nikt Ci na to pięniędzy nie da , zreszta dla Ciebie to pewnie ściema ,
bo myslisz że jesteś bogada , ale spytaj swego taty ,
co znaczy prawdziwe bogactwo , to było moje krotkie doradztwo ,
więc zastanów sie nad swoim życiem , teraz a nie dopiero oświcie , bo zagłusze Cie na tym bicie ,
ale miałem nawijać o pomarańczach , a nawijam o polskich szarańczach ,
o polskich złodziejach , każdy z nich jak 50cent ma jacht ,
taki za 16 milionów , bo sprzedadzą dużo niebieskich pomarańczy nie batonów ,
pomarańcze można też porównać do policji , tak jak oni pomarańcza ma wiele ambicji ,
ale jak sie ja ze skórki obierze , to każdy mówi "ja w to nie wierze" ,
co za lipny środek , każdy po moim rymie sie o tym dowie ,
pomarańcza jest pusta , ale nie jak kapusta ,
tylko jak głowy policjantów , których uważam ze dużych palantów ,
bo myślą że jak maja broń to mogą wszystko , a tak naprawde to robią tylko widowisko , powiem więcej idz stąd Ty głupie psisko

Sługa w malarstwie.

Najlepszym przykładem obrazu ze sługą to chyba "Stańczyk" Matejki jest.

III Spotkanie Użytkowników Forum Gliwice

Dla przypomnienia w Gliwicach mamy następuj±ce restauracje

WYBIERAJCIE

A Dong ul.Jagiellońska 4

Bachus ul. Pszczyńska 89a

Bagatela ul. Matejki 3

Bartosz ul. Dolnej Wsi 40

Bay Of Bengal ul. Jasnogórska 14a

BOMBOLA ul. Skowrońskiego 26

Cobra ul. Spocka 5

Country Club ul. Zubrzyckiego 18/11

Davidoff Cafe ul. Raciborska 2

Dolce Vita ul. Zygmunta Starego

Dwie Korony ul. Bytomska 12

Expedite ul. Krupnicza 16

Feniks ul. Kozielska 135

Fregata ul.Zwycięstwa 36

Gazdówka ul. Dworcowa 30

Gospoda "Casa Austria" ul. Barlickiego 8

Go¶cinna ul. Rybnicka 157

Hades Rynek

Holender ul. Zwycięstwa 30

Hutnik ul. Niepodległo¶ci 1

Ines ul. Zwycięstwa 30

Karczma Chłopska ul. Żwirki i Wigury

Kim-Lan Rynek 21

KNAJPKA "BO" ul. KŁODNICKA 2

KuĄnica ul. Zawadzkiego 45

Laguna Pl. Piastów 2

Laguna - restauracja hotelowa ul. Le¶na 6

Malibu ul. Łabędzka 44

Oberża Pod Krukiem ul. Czajki 7

Orion ul. Mechaników 9

Patria ul. Rolników 58

Piast Hotel ul. Chodkiewicza 33

Pizza Hut ul. Zwycięstwa 30

Pizzeria "PIRAMIDA" ul. Bednarska 11

Pizzeria Sorpresa & Pub Fiction ul. Rynek 12

Pod Arkadami Rynek 24/26

Pokusa Dionizosa ul. Jagiellońska 4

Polska ul. Zwycięstwa 42

Pub Caro ul. Piwna 1

Puszta ul. Kozielska 135

Radiola ul.Lubliniecka 45

Rejtan ul. ¦w. Wojciecha 2a

Restauracja Dobra Polska Kuchnia ul. Jagiellońska 4

Restauracja SPARTAN ul. Rynek 11

Sorrento ul. Młyńska 14

Spichlerz ul. Wiejska 16B

Stańczyk ul. Zygmunta Starego 11a

Stary Browar ul. Piwna 1b

Tajemniczy Ogród ul. Zwycięstwa 52a

TAWERNA ul. Wolno¶ci 5 - Kleszczów

Tequilla ul. Bema

Tip Top ul. Poniatowskiego 29

U Antosia ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 11

U Holendra ul. Tarnogórska 245

Uno ul. Wieczorka 21

Victor CafĂŠ ul. Daszyńskiego 357

Zajazd ul. Toszecka 182

Zodiak ul. Tarnogórska 2

Zodiak II ul. Tarnogórska 12A

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Olga Ross

No niby tak, ale z Matejką bardziej "Stańczyk" wywołuje skojarzenie

"Błazen" ma mimo wszystko nacechwanie pejoratywne.

="nd();" >A czy B ?!

a ktory Kossak? bo zdaje sie było kilku : Juliusz, Jerzy, Wojciech i Karol
tak czy siak wybieram Matejkę bo wolę Stańczyka niż Panoramę Racławicką i Piłsudzkiego na Kasztance

żółwik czy gąsieniczka?

Głupie pytania, głupie odpowiedzi...

niech nam Stańczyk królewski przewodzi


Nowoczesny Stańczyk jest bezprzewodowy, w czapeczce ma polifoniczne dzwonki i odstawia jaja, jak milion darmowych pisanek
Pozostając w kręgu dzieł pana Matejki zadam pytanie: w jakim celu obnaża się Rejtan?

Avatary - temat o nowych i zmienionych avkach

Witajcie wać panowie i ty mości Ymirze
Nie doceniacie piękna obrazów polskich malarzy, które też można wykorzystać jako avatarki na przykład. Taki Stańczyk Matejki bardzo ładny obraz...

Polityka, po wyborach... Co dalej z Polską???

Pajac, pajac....

"Stańczyk" Matejki stał się symbolem patriotyzmu

Jan Matejko

tylko, że Kwiato pytał o

Co sądzisz o monumentalnych dziełach Matejki(Bitwa pod Grunwaldem,Hold Pruski itd.))


a Stańczyka do tego bym nie zaliczył..

Czyli po prostu się nie zrozumieliśmy
Ale ok, w tym wypadku przestroga jest.

Młoda Polska

(mateusz mowi ze to pojawilo sie na sprawdzianie, wiec zamieszczam)

Stańczyk
Dziennikarz "Czasu" należy do organizacji "Stańczyków". Stańczyk to symbol mądrości. Głos wewnętrzny dziennikarza. Wie on, że dziennikarz jako inteligent powinien przewodzić narodowi. Jest też symbolem postawy patriotycznej. Ukazanie niebezpieczeństwa zaniku walki. Zarzuca dziennikarzowi słowne deklaracje. Przyznaje się do bezczynności, obwinia za sytuację przeszłość. Jawi się jako dekadent, pragnie śmierci i to jest jego słowna deklaracja. Stańczyk przypomina czasy Jagiellonów. Nie wierzy w deklaracje społeczne. Dziennikarz pragnie katastrofy by wstrząsnąć społeczeństwem, by wyrwać ich z marazmu. Cena jest świętość tradycji. Nie widzi przyszłości dla Polski widzi, że złą obrał drogę. Stańczyk wręcza mu kaduceusz Polski. Dziennikarz wyraża pogardę dla bratania się z ludem. Widzi fałsz solidaryzmu. Stańczyk to jego sumienie i dla tego z ironią wręcza mu kaduceusz. Dziennikarz jako przywódca narodu.

Rycerz
Symbol honoru i patriotyzmu. Jest uosobieniem pragnień poety. Poeta ma odczucie siły. Dekadentyzm, a poeta tęskni do mocy i siły. Rycerz jako symbol mocy, odwagi i zwycięstwa. Zwiastun odrodzenia. Nazywa poetę nędzarzem. Poeta cierpi bo to co tworzy jest odzwierciedleniem ducha czasu. Rycerz przypomina czasy Jagiełły. Poeta ma szansę prowadzenia ludu do walki. Osądzona jest zdegenerowana poezja młodo polska. Poeta nie chce napisać wielkiego dzieła. Poeta nie jest w stanie podołać przywództwu narodu. Rycerz to symbol siły poezji oddziałującej na społeczeństwo.

Hetman
Duch hetmana Branickiego, który gardził chłopami. Symbol fałszu, zdrady, magnackiego egoizmu. I to mu zarzuca pan młody. Hetman jest butny, dumny, dominuje nad chłopami. Polska mu nie pomoże bo zaprzedał on kraj szatanowi. Pan młody żeniąc się z chłopką zdradził swój stan. Tłumaczy mu, że to moda, a nie szczere bratanie się z ludem.

Upiór
Jakub Szela stanął na czele powstania chłopskiego. Jest on cały we krwi bo wielu zabił. Chce się obmyć wodą. Dziad stara się go odpędzić. Upiór jako zimny trup. Dla Szeli ważne są dobra materialne. Przypomina, że bratanie się chłopów i szlachty jest niedorzeczne. Jest symbolem krwawej zemsty na panach.

Wernyhora
Ofiarowuje złoty róg gospodarzowi. Zszedł on z obrazu Matejki. Przewiduje przyszłość. Zwiastun czynu i niepodległości.

1. Złoty róg to symbol walki, znak czynu, ma ruszyć społeczeństwo. Do walki nie dochodzi bo gospodarz oddał róg Jaśkowi, który go gubi. Wernyhora atakuje inne powstania gdzie oczekiwano cudu. Utracona szansa . Braterstwo i solidaryzm chłopstwa. Nie spełni się to.

2. Czapka z piór to symbol przywiązania do rzeczy błachych i matrerialnych. Ostrzeżenie by nie przekładać wartości prywatnych nad państwowe.

3. Sznur to symbol niewoli
4. Dzwon Zygmunta symbol wielkości Polski
5. Kosy nasadzone na sztorc to mit racławicki, gotowość walki
6. Taniec chocholi symbol zniewolenia, marazmu i niemocy narodowej

Ponownie pojawia się chochoł, który jest symbolem całego narodu. Scena najbardziej smutna. Goście weselni symbolizują naród, chata to Polska w której krzyżują się wszystkie problemy. Osoby dramatu to symbole tradycji i przeszłości. "Wesele" to diagnoza polskiego społeczeństwa. Końcowy taniec chochoła to kwintesencja myśli zawartej w utworze. Krzak bez życia otulony słomą na zimę. Oznacza uśpione wartości narodu. Na wiosnę się obudzi i latem rozkwitnie, jest to nadzieja na odzyskanie niepodległości.

Jacek Kaczmarski

Witajcie Wszyscy
Przypadkowe kliknięcie w innym miejscu Sieci Szeloby na profil Earwen, a następnie przypadkowe zauważenie tego tematu zmolestowało mnie do zarejestrowania się na tym Forumie (a jeszcze jak zobaczyłem kilka znajomych nicków, to pewnie prędko się mnie stąd nie pozbędziecie )

Jestem fanem (jeśli tak to można nazwać) Kaczmarskiego od... prawie trzydziestu lat. Dokładnie od 77 roku, kiedy to w telewizorni puszczono migawkę z Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie i wbił mi się w uszy dynamiczny fragment, który pewnie większość z was już zna:
Nad Europą twardy krok legionów grzmi, nieunikniony wróży koniec Republiki,
gniją wzgórza galijskie w pomieszanej krwi - a Juliusz Cezar pisze swoje pamiętniki

A potem była odwilż roku 80/81 i w tymże telewizorze obejrzałem "teledysk" do "Obławy" oraz spory kawałek programu "Muzeum". Dlaczego o tym piszę? A bo jest to moja propozycja dla Kamili: zacznij od tego programu. Prawie w całości zainspirowany jest malarstwem, jeżeli znajdziesz odpowiednie reprodukcje, to je sobie obejrzyj, słuchając. Gwarantuję Ci, że już nigdy nie spojrzysz na historię tak, jak dotychczas. Ot, chociażby taki -wszystkim jakby dobrze znany- "Stańczyk" Matejki. Niby wszyscy wiemy, co było inspiracją do jego namalowania, ale kiedy się posłucha "opisu" tego obrazu, zrobionego mową wiązaną i jeszcze do tego zaśpiewanego... naprawdę, nic już nie jest takie samo:
Dziś bal na zamku u królowej Bony -
wytruto myszy, zwieszono lampiony
i zaproszono śpiewaków.
Czuję, jak blednie moja twarz błazeńska:
właśniem przeczytał o stracie Smoleńska!
Ale... gdzie Smoleńsk, gdzie Kraków...
Już czujemy gniew, prawda? I portretowanej postaci, i śpiewającego, i w końcu nas samych...
Ale to, co najbardziej szarpie za duszę, jest śpiewane cichutko:
gdybym pociągał sznury wielkich dzwonów,
to bym z nich dobył najwyższego tonu
i biłbym, biłbym na trwogę.
A dzwoneczkami na błazeńskiej czapce
swój kaduceusz mając za doradcę
kogóż przestrzec ja mogę?
(...)
Lecz żadna mądrość nie zastąpi przeczuć
Które są przy mnie dzisiaj jak co wieczór
Choćby grano najgłośniej
Siedzę bez ruchu jak wyzbyty mowy
Czemu więc nagle wokół mojej głowy
Dzwoneczki dzwonią żałośnie

A potem Somosierra z genialnym i również szarpiącym duszę zakończeniem
Nie ten umiera, co właśnie umiera
Lecz ten, co żyjąc w martwej kroczy chwale
Więc ci co polegli - poszli w bohatery
Ci co przeżyli - muszą walczyć dalej
Zesłąnie Studentów, Wigilia na Syberii, Wiosna 1905, Autoportret Witkacego:
Dosyć sztywną mam szyję
I dlatego wciąż żyję
Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
Modlitwa o wschodzie słońca, Arka Noego... Zakochasz się w tym programie. O ile posłuchasz go w skupieniu.

MATURA

"Wesele" jako dramat symboliczny o społeczeństwie polskim

W epoce modernizmu nastąpiła swoista eksplozja form w sztuce. Pojawiły się nowe nurty artystyczne, a wśród nich symbolizm. To jeden z najważniejszych kierunków w literaturze XX w. Narodził się we Francji i w Belgii. Bardzo szybko zawędrował do innych krajów Europy. Podstawowym założeniem symbolizmu było wyrażanie treści głębokich, metafizycznych, niedostępnych rozumowi, podświadomych. Dlatego ważna była intuicja. Dużą rolę przykładano też do snów, do przedstawiania wrażeń onirycznych. Symbol, czyli motyw, obraz, przedmiot, który oprócz dosłownego posiada też znaczenie przenośne, był najważniejszym środkiem artystycznym tego kierunku. Symboliści posługiwali się też często aluzją, odrzucili zasadę mówienia wprost.

W Polsce takim właśnie dziełem symbolicznym było "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego. Dramat, zainspirowany autentycznym ślubem poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, na którym wspólnie bawili się inteligenci (w tym Wyspiański) i chłopi, nie jest utworem jednoznacznym. Na czym polega jego symboliczność? I jaki obraz społeczeństwa jest w nim ukryty?

"Wesele" rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: realistycznej i symbolicznej. W I akcie występują postacie mające swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Ta część ma wymiar realistyczny. Przedstawia obyczaje, środowisko chłopskie i inteligencję. Akt II jest w całości symboliczny. Zaś w trzecim akcie następuje nałożenie się na siebie warstw realistycznej i symbolicznej.

Tym, co łączy i spaja poszczególne sceny są czas i miejsce. Rzecz dzieje się podczas jednej nocy, od wieczora do świtu. Równolegle do upływu czasu rozwija się akcja. Kulminacyjne wydarzenia następują po północy. Nad ranem tempo akcji zwalnia. Dramat kończy się letargicznym tańcem. Czas podkreśla kontrast między żywymi pragnieniami i niezdolnością do działania. Miejscem wesela jest chłopska chata. Składa się z: izby tanecznej "izby - sceny", w której dzieje się I akt, alkierza, będącego tłem dla II aktu oraz placu przed chałupą, gdzie rozgrywa się ostatnia scena. Wszystko to plastycznie uwydatnia znaczenie i wymowę utworu.

Najważniejszą rolę pełnią w tego rodzaju dramacie symbole. W "Weselu" występują trzy rodzaje symboli: przedmioty, osoby i wydarzenia. Przyjrzyjmy się im bliżej. W wystroju chałupy widać obrazy Matejki, które oznaczają tradycję polskości, patriotyczną postawę. Weselnicy otrzymują od osób dramatu symboliczne prezenty. Stańczyk wręcza Dziennikarzowi kaduceusz, czyli laskę błazeńską, zachęcając go do działania. Jest w tym ironia, bo jednocześnie pokazuje Dziennikarzowi jego słabość i niezdolność do czynu. Najbardziej wymowne są podarunki Wernyhory. Złoty róg symbolizuje wyzwolenie, sygnał wzywający do powstania, budzący wolę walki. Niestety Gospodarz oddaje go Jaśkowi, który zaprzepaszcza szansę gubiąc róg . Wernyhora ofiarowuje także, niby mimochodem gubiąc, złotą podkowę, symbol szczęścia. Gospodyni chowa ją do skrzyni "na zaś", co oznacza odkładanie na później sukcesu, szczęścia oraz chciwość. Trzeba wspomnieć też o czapce z pawich piór, Schylając się po nią Jasiek zgubił złoty róg. Oznacza to przedkładanie własnego interesu nad sprawy narodowe.

Jeśli chodzi o symboliczne postacie, są to osoby dramatu. Uosabiają stany psychiczne bohaterów, którym się ukazują. I tak: Widmo przywołuje tęsknotę za miłością romantyczną. Stańczyk symbolizuje zachowawczość, konserwatyzm, brak siły i odwagi, bierność Dziennikarza i stronnictwa stańczyków. Rycerz uosabia moc, potęgę waleczność, a tym samym wypomina Poecie jego dekadentyzm, bierność, pesymizm i słabość. Hetman, symbol zaprzedania i zdrady, zarzuca Panu Młodemu uleganie chłopomanii, fałsz i poczucie wyższości nad wiejskim ludem. Upiór Szela przypomina o chłopskiej rebelii i o odwiecznym konflikcie między szlachtą i ludem oraz o niezabliźnionych ranach i potrzebie prawdziwego pojednania. I wreszcie Wernyhora, legendarny wieszcz, który wzywa do walki, mówi jak zorganizować powstanie. Jest symbolem zrywu narodowowyzwoleńczego. Trzeba przyjrzeć się także Chochołowi. To najbardziej nośny symbol "Wesela". Oznacza z jednej strony brak życia, marazm, uśpienie, niezdolność Polaków do czynu;z drugiej strony niesie nadzieję na odrodzenie.

"Wesele" zwiera również symboliczne sceny. Najważniejsze z nich to: zgubienie złotego rogu (zaprzepaszczenie sprawy narodowej), rozbrojenie przez Jaśka oczekujących na dowódcę ludzi, a więc odłożenie na długo walki o niepodległość. I ostania scena finałowa taniec w takt pieśni Chochoła. Taniec bolesny, letargiczny, w błędnym kole. Zamiast walki dreptanie w miejscu. To symbol niezdolności do działania, biernego poddania się losowi.

Wszystkie symbole ukazują stan ówczesnego polskiego społeczeństwa. Bierność, apatia wyrażone w somnambulicznym tańcu zapowiadają trwanie w niewoli. Wizja zawarta w "Weselu" jest pesymistyczna. Polacy nie dojrzeli do wolności, do owocnego czynu. Nie potrafią wykorzystać nadchodzącej szansy. Nadal żywy pozostaje konflikt społeczny między szlachtą i chłopstwem. Obie warstwy nie potrafią wybaczyć sobie wyrządzonych nawzajem krzywd i stanąć razem do walki. Jest jednak zapowiedź zmiany. Krzak róży w Chochole zwiastuje nadzieję na odrodzenie, odżycie Polski, a więc i na zmianę, na dojrzałość społeczeństwa polskiego.

Polska doświadcza kryzysu i potrzebuje ofiar

Ochotnicy na szafot - dramat w czterech aktach

Polska doświadcza kryzysu i potrzebuje ofiar. Osoby zainteresowane złupieniem proszone są o niezwłoczne zgłoszenie celem poddania się abolicji. Nie pytaj, co rząd zrobił dla ciebie, zapytaj, ile dałeś rządowi na masowe rozdawnictwo!

Od dłuższego czasu obserwujemy kolejną, zmasowaną kampanię zachącającą emigrantów do powrotu. Nawet profesorowie uczelniani coraz częściej do treści wykładów przemycają różnego rodzaju propagandę, niekiedy nie siląc się nawet specjalnie na jakikolwiek kamuflaż. O ile jeszcze kilkanaście miesięcy temu tego typu zachęty ze strony rządu PL można było próbować sobie jakoś tłumaczyć, o tyle w obliczu recesji takie działania wydają się być nieracjonalne. W istocie chodzi właśnie o to, aby nikt nie wrócił i jeśli komuś wydaje się to tezą dziwaczną, proponuję się wspólnie zastanowić. Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy mają jeden cel - Tusk na fotelu prezydenckim. Przychodzi mi na myśl obraz J. Matejki - "Stańczyk": siedzący na królewskim tronie clown jest smutny. Niegdyś nadworny zabawiacz, ulubieniec i dusza towarzystwa, teraz został sam. Nie ma już kogo bawić, nie ma czym! Oby Pan Premier nie podzielił jego losu. Póki co teatrzyk w czterech aktach trwa.

AKT PIERWSZY to konsekwentne utrzymywanie status quo oraz broń boże nie reformowanie czegokolwiek. Recesja staje się faktem, bezrobocie rośnie, zatem nikt nie jest zainteresowany ściąganiem do Polski dodatkowego pogłowia. Zwłaszcza, że ludzie ci zdążyli się już przyzwyczaić do innych standardów m. in. współżycia na linii obywatel-państwo i polskich warunków po prostu nie zaakceptują. Amatorzy powrotów szybko przekonują się, że tak naprawdę od ich wyjazdu w ojczyźnie nic się nie zmieniło. Ba, nie zanosi się! Albo więc wogóle nie przyjeżdżają, albo bardzo szybko zwijają się z powrotem. I o to właśnie chodzi! Ponadto taktyka nic nie robienia robienie nie wystawia premiera na gniew elektoratu. Mówiąc krótko, rząd zachowuje się jak Franek Dolas z filmu Jak Rozpętałem Drugą Wojnę Światową, który w obecności niemieckich żołnierzy zachęcająco macha ręką do znajdującego się w oddali przyjaciela, a jednocześnie gromko krzyczy "Sp...laj, sp...laj!"

AKT DRUGI to pokazanie Polakom w kraju rzekomych sukcesów - element prezydenckiego lansu Tuska, który zaczyna się już teraz. Dzięki systematycznym kłamstwom, tłuszcza uwierzyła, iż za trudną sytuację odpowiadają emigranci. Wyjechali, więc nie ma kto pracować, leczyć ludzi, zrzucać się na socjal oraz rolnicze emerytury i wogóle wykonywać 120% normy. Wyborców trzeba więc przekonać, że rząd robi wszystko, aby tych emigrantów ściągnąć. W tym celu uruchomiono m. in. program Powroty, finansowany z funduszy UE. Na stronie programu czytamy jednak: "Treści pojawiające się na Portalu [...] mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią źródła czy wiążącej interpretacji prawa." Pomijając rusycyzm "na Portalu", cytowane zdanie mówi samo za siebie. Z kolei na stronie Ministerstwa Finansów czytamy "Poradnik ma charakter informacyjny i nie stanowi wykładni prawa." Ponadto MF nazywa to "ulgą na powrót" co zgodnie z prawdą sugeruje, iż powrót będzie ciężki i bolesny. Widać więc, że zadaniem całej tej szopki jest stworzenie gruntu pod przyszłe przechwałki, jak to dzięki rządowi sytuacja w PL uległa była poprawie i ile to milionów emigrantów wróciło z tego powodu. A że nie wróciło? A który wyborca zechce to sprawdzić? Zresztą i tak nie jest w stanie.

AKT TRZECI to fundusze z UE, przeznaczone m. in. na wspomniany program. Ich defraudacja odbywa się na każdym szczeblu administracji publicznej. Oprócz legionów nowych urządników przyjętych z tego tytułu, pieniądze idą m. in. na cały wachlarz środków medialnych. Wydano na plakaty, spoty, reklamę w prasie i elektroniczną, witryny internetowe i wiele, wiele innych. Pani Elizabeth Walker, Independent Management Consultant, Member of the School Advisory Board in Bradford University School of Management, najwyraźniej nie rozumiejąca specyficznych, polskich realiów, pyta: "Do powrotu miała przekonać Polaków kampania 12 miast, w którą zainwestowano wiele pieniędzy. Czy nie lepiej byłoby zainwestować tej kwoty w przekwalifikowanie osób bezrobotnych w Polsce?". Tymczasem wystarczy sprawdzić powiązania udziałowców tych firm ze zleceniodawcami w urządach miejskich i stanie się jasne, kto "kręci lody". Premier zapewne zdaje sobie z tego sprawę, jednak traktuje to jako tzw. "koszta podróży".

AKT CZWARTY to abolicja podatkowa. Oznacza ona odstąpienie od niesprawiedliwego ukarania osoby, która pracując za granicą, zapłaciła tam należny podatek. Z polskim Fiskusem jednak się nie podzieliła, uznając słusznie, że w tej sprawie jest on stroną trzecią. Polska abolicja to ewenement na skalę światową. W żadnym innym państwie nikt nie próbuje nawet wygłaszać publicznie podobnych pomysłów, a cóż dopiero ich realizować! Ponadto okazuje się, iż twórcy ustawy o abolicji "zapomnieli" uwzględnić możliwości otrzymania przez pracujące za granicą osoby zwrotu części podatku. Oznacza to, iż ci, którzy naiwnie wierząc w szczere intencje polskich władz, dali się oskubać, strzelili sobie w stopę, jeśli nie wyżej. Będą musieli rozliczyć się ponownie, co potwierdzają urządnicy krakowskiej skarbówki. Sprawa jest poważna, gdyż Fiskus posiadając pełne dane tych osób, ma podstawy domagać się od HM R&C wydania banitów (szerzej na ten temat w przygotowywanym artykule p.t. "Pułapka na myszy").

Kilka lat temu jedna z okładek tygodnika Wprost przedstawiała Andrzeja L. w stroju clowna z przyprawionym czerwonym nosem, na tle sejmu od strony ul. Wiejskiej. Napis głosił: "Dlaczego sejm jest okrągły?". Dziś wystarczy dokonać drobnego retuszu. Myślę jednak, że wszystkich tych pracochłonnych podchodów rząd polski mógłby sobie oszczędzić - wstydu zresztą też - publikując ogłoszenie następującej treści:

PILNIE POSZUKUJEMY OCHOTNIKÓW NA SZAFOT
Polska doświadcza kryzysu i potrzebuje ofiar. Osoby zainteresowane złupieniem proszone są o niezwłoczne zgłoszenie celem poddania się abolicji. Nie pytaj co rząd zrobił dla ciebie, zapytaj ile dałeś rządowi na masowe rozdawnictwo!

prosto ze szkolnej ławki:P

HUMOR Z ZESZYTÓW

Telimena wszystko trzymala w biurku, a kosmetyki na twarzy. Dlatego Tadeusz je znalazl.
Twórczosc Kochanowskiego podzielona jest na 3 czesci: pierwsze, wtóre i trzecie.
Gdyby Janko Muzykant zyl w naszych czasach, mialby brzuch spuchniety z przejedzenia.
W "Granicy" ukazane jest staczanie sie Zenona w dól wszelkiej normy moralnej.
Jurand staal z nim oko w oko, choc mial tylko jedno.
Stasia wyjechala na wies i oddala sie ludowi.
Chlopi maja dobrze, bo zjadaja wlasne jajka.
Nerka ma za zadanie utrzymanie organizmu w czystosci.
Kora mózgowa odpowiedzialna jest za wyzsze cele.
Jan byl chromy, cala jego rodzina rowniez chorowala na chrom.
Cialo zwierzecia podzielone jest na glowe, tulów i odbyt.
Dobór sztuczny jest wtedy, gdy ktos na sile polaczy 2 gatunki.
Ryby maja mózg zbudowany z duzej ilosci kosci.
Krasicki jadal obiady tylko w czwartki, w inne dni król go nie zapraszal.
Wokulski w tajemnicy wysadzil sie z milosci.
Ajax byl czysty na honorze.
Nadlecial sep, a Zeus przykul Prometeusza do skaly i wydziobywal mu watrobe.
Jedwabniki dostarczaja delikatnego plótna.
Na kolach podbiegunowych zwierzeta sa koloru bialego.
Po smierci Urszulki Kochanowski byl calkiem schowany w sobie.
Na uroczystosc "dziadów" przybywaly rózne duchy i inni normalni mieszkancy.
Dandyzm jest to kierunek filozoficzny wymyslony przez Dantego.
Wiedza Bozowskiej mogla sluzyc ludowi, niestety, wyjechala na wies i umarla.
Kilinski w powstaniu byl zolnierzem, w zyciu codziennym szewcem, na pomniku jednym i drugim.
Zeromski mial wizje szklanych domów i nie mylil sie, szklarnie sa bardzo dochodowe.
Zima roku 1620 byla niezwykle ciezka dla Pielgrzymów. Wielu ludzi zmarlo z glodu i wiele dzieci sie narodzilo. Odpowiedzialnosc za to wszystko spoczywa na kapitanie Johnie Smithcie.
Stefan czul rozpacz widzac biede, w koncu umarl.
Nie samym chlebem czlowiek zyje, ale i woda.
Tu po raz pierwszy Tadeusz zobaczyl chmury.
On byl antysemita i dlatego tepi sie jego postac.
Nel byla mala i niewinna, Kali byl Murzynem, a Stas byl czlowiekiem.
Sowinski nawet po smierci sie nie poddal.
Nagroda Nobla dla Sienkiewicza byla aktem odwagi wobec jego przyjaciól.
Uzywajac wzoru Pitagolasa mozemy rozwiazac to ciekawe zadanie.
Kmicic krzyczal "Gorze" i rzeczywiscie bylo mu gorzej.
Indianie skalpowali i mordowali co popadnie.
Jagiello jezdzil na koniu, bo nie bylo samochodu.
Antygona zakonczyla zycie smiercia.
Szkoda, ze Antek zakonczyl swe zycie tak krwawo.
Bogurodzica spiewana byla czesto na rozpoczecie bitwy pod Grunwaldem.
Bohun to byl kawal drania z tego Bohuna.
Uwazam, ze postac te nalezy ocenic tak jak mnie - pozytywnie.
Starczy tej pisaniny, czas na spacer.
Wokulski cierpial, ale byl cierpliwy.
Dulska to przyklad koltunerii miejskiej.
Szala wagi ukazuje nam, ze cos jest ciezsze niz inne cos.
Matejko namalowal Stanczyka, bo cenil czerwony kolor.
W "Rozdziobia nas kruki i wrony" tytulowym 'nas' jest kon.
Postac Plastusia jest opisana bardzo plastycznie.
We Francji slimaki sa jadalne.
Azja zginela na palu.
Myszka Miki jest glupia. (w srodku wypracowania z historii).
Po ceremonii slubnej odbyly sie odczepiny.
Sygnalem do wybuchu powstania listopadowego bylo podpalenie burdelu na Solcu.
Wszyscy uwazali, ze Odys nie zyje, tylko jego wierna zona Antylopa czekala na niego.
Faraonowi do piramidy wkladano rózne dziwne rzeczy, jak konie, koty i kobiety.
Jagusia Dominikowiej byla rzepa, na której chlopi z Lipiec lamali sobie zeby.
Dedal potrafil rózne rzeczy, wiec pewnego dnia zona Minosa urodzila dziecko.
Krzysztof Kolumb na wlasnym przykladzie udowodnil, ze z jajami nie musi byc klopotu.
Janek byl chlopcem mlodym i szczuplym, a do tego chudym, co pokazalaby kazda waga.
Jacek Soplica szukal zapomnienia pod habitem zakonnym.
Kochanowski stara sie uderzyc w najczulsze miejsce szlachcica.
Zolzikiewicz chcial od Rzepowej tego, co ona miala dla Rzepy.
Kolebka jest to przedwojenne urzadzenie do bujania dzieci.
Aby ustrzec tasiemce przed chorobami nalezy czesto myc rece.
Poeta urodzil sie czesciowo w Zaolziu, a czesciowo w Nowogródku.
Po konflikcie zaczely sie wojny pokojowe.
Tego roku lato bylo upalone.
Sygnalem do rozpoczecia powstania listopadowego bylo podpalenie browaru na Solcu, ale to nie wypalilo.
Gdybym byla pisarka, pisalabym ksiazki Henryka Sienkiewicza.
Owczarz usiadl i zasnal, a gdy sie obudzil, byl juz niezywy.
Ukochana Dantego byla Petrarka.
Baryka zakopal zloto w piwnicy razem z zona i synem.
Stefan Batory byl od 1576 roku królem Polski, a obecnie jest znanym transantlantykiem.
Podczaszy to cios w tyl glowy.
Zyrafa jest najwyzsza forma zycia.
Kmicic byl goraczka wielka, kochal wacpanne Olenke na piechote, na koniu, przed sniadaniem i wieczorem. Ale ona go nie chciala, bo spalil jej wies, za to na niego krzyczala, jakby ja kto szydlem ekscytowal.
Juliusz Slowacki byl watly, bo odziedziczyl pluca po ojcu.
Rzepowa musiala sie oddac Zolzkiewiczowi, ale jej trud poszedl na marne.
Przykladem jego krytyki jest Monachomachia, poemat heteroikomiczny.
Ksiadz Robak byl zwyklym kwestionariuszem zakonnym.
Tadeusz spostrzegl na twarzy Telimeny zmarszczke, która sie ciagnela od ucha do ucha.
Narzady szczatkowe u czlowieka to na przyklad robaczek wyrostkowy.
Szlachta unosila sie na honorze.
Czlowiek ma wzrok skierowany do przodu, a nie umieszczony po bokach jak zaba.
W probówce mozna robic nie tylko doswiadczenia, ale i dzieci.
W zyciu Pitagorasa liczylo sie nie tylko liczydlo oraz kalkulator, którego jeszcze nie bylo.
W wierszu "Piesn o bebnie" beben gra pierwsze skrzypce.
Janko Muzykant gral na skrzypcach jak Hendrix na gitarze. I tez umarl mlodo.
Broniewski pisal wiersze skierowane do czytajacych.
Cisnienie hydrostatyczne to parcie na wode za pomoca slupa.
Gazy rozchodza sie we wszystkich kierunkach równomiernie.