Oglądasz posty wyszukane dla frazy: średnie gry do ściągnięcia

Polonia 2005...

Gość portalu: cs napisał(a):

> Smith jest out, zrezygnowali z niego juz chyba na amen. Bedzie podpora 1 ligi.
> A Robal jeszcze nie pdpisal, ponoc bardzo nie lubi sie z niektorymi
dzialaczami
> .

Smith out ? To wielka strata. Nie znam zawodnika tak dobrego w takiej cenie.
Juz pisałem w obronie ASmitha i nie bedę się powtarzał. Dodam tylko, że przed
sezonem Rutecki liczył na 6-8 pkt tego zawodnika. A teraz, gdy zdobył taką
średnią to Polonia mu dziękuje ? Jeśli się nie uda ściągnąć kogoś z dwójki
Protas-Kasprzaka, to znowu Andy bedzie ok.
Zawodnik wiele w tym sezonie przeszedł. Na torze i poza nim. Wykonał swoje
zadanie. A Polonia co ? Nie rozumiem dlaczego. Może o czymś nie wiem ?

Liczę też, że Robak zostanie. To tylko taka gra o większą kasę.

 » 

Forum na własnej WWW?

Są trzy sposoby na to by mieć formum i za nie nie zapłacić.

1. Napisać samemu. Wystarczy średnie zaawansowanie w PHP.
Do tego serwer obsługujący PHP i być może MySQL - gdzieś
te posty trzeba składować.

2. Ściągnąć gotowca. Najlepsze ponoć (i chętnie używane)
jest phpBB -> www.phpbb.com/ Wymagania: serwer z
PHP i MySQL, oraz umiejętność czytania ze zrozumieniem.

3. Znaleść kogoś kto da ci forumza darmo. Może pomóc
adres www.za-free.com/. Wtedy tylko podpinasz
linka u siebie i wszystko gra.

Stałe fragmenty - problem Korony

Stałe fragmenty - problem Korony
Problemy z bramkami ze stałych fragmentów gry to zasługa trenera. Nie wiem
czemu grając strefą trener lansuje z uporem maniaka grę niskimi zawodnikami.
Przecież każdy średnio myślący człowiek patrząc na dwie drużyny w której pół
ponad pół składu to zawodnicy po metr siedemdziesiąt wzrostu lub mniej
zrozumie jak grać. Ponadto kiedy jest zimniej tacy niscy zawodnicy tracą
swoją główną zaletę szybki start do piłki stąd wiele strat i porażka w walce
o górne piłki. No cóż nas pan trener widząc to lansuje swoje głupie teorie.
Patrz efekt przegrane mecze z Zagłębiem, Cracovią i teraz z Bełchatowem.
Przecież są zawodnicy którzy mogą grać, ale ich rola specjalnie jest
marginalizowana. Przecież młody Szymoniak dał trenerowi przykład na wiosnę
jak grać z Bełchatowem, ale dziś dla niego nie ma miejsca to samo jest z
Kozubkiem. To są wychowankowie, których pan trener nie uważa i z premedytacją
usuwa ze składu. Lepiej ściągnąć kogoś niż dać grać swemu. Czas zacząć myśleć
bo z pucharów będą nici.

srednia widowmnia na meczu dla kazdego klubu

Gość portalu: Gradus napisał(a):

> Gość portalu: Porter napisał(a):
>
> > Jest wreszcie grupa klubow, ktore nie maja dla kogo
> grac i sa w pierwszej lidze
> >
> > zbednym balastem: Pogon, Groclin, Odra, Lubin, Amica,
>
> Sorry ale z Pogonia to przesadziles... W Pogoni jest
> aktualnie jeden z najwiekszych kryzysow pod wzgledem
> sredniej ilosci kibicow na meczu ale to jest czasowe i
> prawdopodobnie szybko minie (tragiczna gra pilkarzy i
> jednoczesnie jedne z najdrozszych biletow w lidze np.
> karnet VIP 2000 zl !!!). Nawet przy tym kryzysie nie
> odbiegamy zbytnio frekwencja od tych "lepszych". A gdyby
> pokazac srednia ze wszystkich wystepow w ekstraklasie to
> Pogon ma okolo 14000 kibicow na mecz... Dalej uwazasz, ze
> Pogon jest zbednym balastem? A i Lechowi, ktory teraz
> jest "najlepszy" w latach 90 zdarzaly sie mecze z
> widownia rzedu 200 osob !!! Po prostu kazdy klub ma swoje
> lepsze i gorsze dni...

Moim zdaniem, nie ma co sie ogladac na to, co bylo kiedys.
Dzis na meczach Pogoni nie ma kibicow. Niezaleznie od przyczyn - jezeli nie
potrafi ich sciagnac - nie powinna grac w ekstraklasie - bo i po co?
Ja bardzo lubie Wasz klub, ale moim zdaniem bardzo by poprawilo sytuacje naszej
pilki, gdyby narzucic obowiazek przyciagania odpowiedniej widowni. Mozna by to
troche zlagodzic - np dwa sezony pod rzad bez widowni i marsz do trzeciej ligi.

 » 

no to po wisle :(

ee tam nie przesadzajmy. Baszczu w lidze juz od dawna gra srednio.
Prawdziwy problem to bedzie miala Wisla jak sie okaze ze Petrescu to mieczak.
Oslabienia w skladzie nie sa dla Wisly tak grozne jak panujace wsrod jej
pilkarzy przekonanie o wielkosci.
To samo przechodzila i co jakis czas przechodzi Legia. A potem okazuje sie ze
jak ma najgorszy sklad od lat (np. 97 r.) to walczy najzacieklej o mistrza i
niezle gra w pucharach albo po sciagnieciu jakichs przypadkowych Jugoli (02r. -
kto wtedy wierzyl ze Stanko bedzie krolem strzelcow a o Vuko bedzie walczyla
Wisla?) zdobedziemy majstra. To samo moze byc w Wisle i nagle okaze sie ze ten
Rumun to 2x lepszy od Sobola a zamiast Baszcza zagra Petrescu :) No i Surma
znowu bedzie mowil ze tak bardzo chcial a mu nie wyszlo i za rok to on juz tak
bedzie chcial ze juz na pewno poprowadzi chlopakow do triumfu (P.s. czy
pilkarze mogli by w koncu wybierac kapitana nie tylko kierujac sie tym jak
potrafi u prezesa o premie walczyc a rowniez tym czy ciagnie za soba druzyne?)

Gdybym był menedżerem Lakers...

No cóż z artykułu wynika, że poza ściągnięciem kilku pomysłów z amerykańskich
stron wiedza autora o NBA jest powiedzmy mniej niż średnia, dlatego komentarz
musiał by zawierać kilka stron aby zrobić właściwą polemikę.
Drobna uwaga: określenie "baby Shaq" używane jest w odniesieniu do Eddy Curry z
Chicago Bulls a nie Jermaine O'Neal z Pacers - nazwisko nie jest wyznacznikiem
tego określenia lecz pozycja na jakiej gra zawodnik, sposób gry, przymioty
fizyczne oraz możliwości rozwoju.

"Anioły Europy" powitały Unię Europejską we Wro...

Musze sie niestety przyznać,że natura obdarzyła ,mnie IV stopniem słuchu
muzycznego (rozrózniam tylko czy muzyka gra czy nie :))Choć niektóra klasyka
mnie porywa(vide "zegarmistrz swiatła purpurowy",Beatelsi..) to z uporem godnym
lepszej sprawy powtórze NIE PODOBAŁO MI SIE artystycznie.Za wykonanie, ToiToiki
w liczbie wystarczającej:)i za ściągnięcie takiej liczby Wrocławiaków dla
organizatorów 5 za reperuar 3,CZyli średnia 4 :))).Mam nadzieje ,że na rocznice
wstapienia nawet dla nas muzycznych prostaków coś sie znajdie w repertuarze.:)

Pozdrawiam

Policja walczy z piratami komputerowymi

Niezaprzeczalnie...
...masz "big picture", ale to tylko zabawa językiem.

> > A dlaczego akurat 7 a nie np. 1 albo 100? Bo o tyle zwiększa się mój mająt
> ek
> > jak sobie ściągnę taką gerkę? :)
>

Nie piszę, że to wartość stosowana sztywno. Tyle średnio kosztuje 1 piosenka na
płycie CD.
Twój majątek zwiększa się o coś, czego nie nabyłeś legalnie a masz. Do
szacowania wartości programu/gry stosuje się jego cenę rynkową. Podobnie, jak
ma to miejsce w wypadku innych kradzionych przedmiotów.

> Tak sobie mysle, że może zostaniesz politykiem?
> Jakby wprowadzić Twoją wizję w życie, to można by namówić Polaków, żeby
ściagal
> i
> mp3 z sieci i generowali nam tym PKB. Jakby liczyć po 7 zyli za plik, to w
> krótkim czasie stalibyśmy się światowym mocarstwem ekonomicznym. ;)

Niestety, chyba umyka ci sens "PKB". Pomijam już prawo międzynarodowe.

podkrecanie RADEON'ow

mozna sciagnac :
www.zoom.idg.pl/ftp/pc_5099/RivaTuner%202.0%20RC%2015.3%20NY.html
www.internetstandard.com.pl/ftp/2512/RivaTuner%202.0%20RC%2014.3%20New%20Year%20Edition.html

przed podkrecaniem do karty zamocowalem wentylator (radeon 9200se jest z samym
radiatorem) i zaczalem podkrecac pamiec co 15 mhz po czym wlaczalem 3d marka
2001 i sprawdzale czy grafiki wyswietla sie poprawnie... i tak krecilem,
krecilem i podkrecilem karte dokaldnie o 100 % ... :D na wszelki wypadek
obnizylem o 5 mhz rdzen i pamiec i teraz moge grac w ulubione gry :) mam
srednio o 10-15 fpsow wiecej :D

KOMU IMPONUJĄ ZAKAPTURZONE PIERDOŁY HIP-HOPu ?????

Tak ale nie każdy umie szarpać tak tymi drutami, żeby wyszedł kawałek, który
wpada w uszy i kazdy go zna. Pozatym jak juz stworzysz ten kawałek sam, swoimi
palcami na INSTRUMENCIE MUZYCZNYM to jest to kawałek ciebie, a nie, ze ja
ściągne sobie program Hipihop5 albo jakis syntezator drums, podebne słuchawki
pod wejście mikrofonowe i nagram płyte. To nie to.
zeby nagrac plyte hip-hopową trzeba miec sprawnego kompa i umieć składać rymy,
i tyle!, też sztuka, ale zeby nagrac plyte rocka trezba miec przynajmniej
sredni słuch i umiejętnośc gry na instrumentach. tu już komp nie pomoże.

Andreas Herzog kończy karierę

Z tym ze Herzog nie gral dobrze, chociaz w cale nie najgorzej, strzelil kilka
bramek, i LA nie chciala z nim przedluzyc kontraktu to sie zgodze ale co do
plac w MLS to nie jest tak wspaniale. O ile dobrze pamietam granica zarobkow
wynosi okolo $300,000 a srednia to pewnie ok $100,000 lub mniej, dochodza do
tego jeszcze zarobki od sponsorow ale liga placi tylko tyle, co jest powodem
dlaczego ciezko jest sciagnac dobrych mlodych zawodnikow z Europy Wschodniej lub
Ameryki Pld. W tym momencie trendem w MLS sa zawodnicy z Ameryki srodkowej.
Chicago Fire slynelo z bloku zawodnikow z europy wshodniej (Nowak, Stoitchkov,
Kosecki, Kubik, Podbrozny, Kovalenko, Daniv) ale w tym momencie ciezko jest
przekonac lepszych zawodnikow do gry za takie pieniadze i zamiast nich graja
Ralph, Williams (Jamaica), Herron (Costa Rica), Selowane (Botswana). Czy taki
Zurawski, Mila, Frankowski zarabiaja mniej?

Leksykon made in USA. Zrozumieć amerykański fil...

Ja z SNL najbardziej lubię kilkuminutowe odcinki CELEBRITY JEOPARDY gdzie
parodiowali teleturniej znany nas jako VABANK (K.Kaczor go prowadził) ale z
aktorami parodiującymi topowe gwiazdy: Cruise'a, Connery'ego, Reynoldsa, Bjork
itp.
Will Ferrell gra tam prowadzącego Alexa Trebeka a prawie w każdym odcnku
pojawia się Sean Connery który jest po prostu fenomenalny! Zwróćcie uwagę na
jego akcent! I jego największe hobby czyli docinanie Trebekowi przy każdej
możliwej okazji.
Często pojawia się też Burt Reynolds, zdecydowanie postać nr 2 tych skeczy.

"CJ" kręcili w latach 1996-2002, powstawały średnio 2 rocznie. Można ściągnąć
wszystkie Kaazą.

UOKiK negatywnie o limitach transferu danych

Wac Pan bzdury opowiada;)
g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

> Cóż, na całym świecie około 70% przesyłanych danych to materiały naruszające
> prawa autorskie, więc i u nas nie jest inaczej.

Skad Wac Pan ma takie statystyki?

> Zaś limit 15GB dość trudno jest wykorzystać w uczciwy sposób - zwłaszcza że
> wszystkie niemal darmowe skrzynki pocztowe mają limity max 20MB na wiadomość.

A jaki zwiazek ma limit 15 GB z darmowymi skrzynkami emailowymi? hehe
Oj, chyb Wac Pan nie ma pojecia o czym pisze, a poza tym limit 15 GB jest
bardzo latwo wykorzystac! I to w uczciwy sposob! Mam lacze 16 Mbit/s, a sredni
traffic u mnie (bez sciagania filmow, gier, itp) osiaga przewaznie ok. 35-50
GB /miesiac (dane wysylane i odbierane). Wystarczy radio internetowe i troche
video-streamingu, aby 1 - 1,5 Gb na dzien bylo calkiem normalne (wyliczen nie
bede przedstawiac bo kazde dziecko bez trudu to obliczy;) Wprawdzie nie
mieszkam w Polsce, ale nikogo tu nie dziwi i nie interesuje, kto w jakim celu
uzywa swoje lacze i nie robi takich kretynskich ograniczen. Podam dla
orientacji ze wspomniane lacze (bez ograniczen szybkosci i trafficu) kosztuje
mnie miesiecznie 30 Euro.

A co do skrzynek pocztowych to chyba masz jakies dane sprzed kilku lat... hehe.
Kto szuka nie bladzi: nawet w Polsce znajdziesz skrzynki o pojemnosci 1-2 GB i
to calkiem bezplatne! Np. wp.pl, a za granica chocby yahoo!

przymierzam się do takiego samochodu

witaj.
właśnie robiłem kalkulację cenową najczęstrzych wymian ekspolatacyjnych i są to:
olej- zakładam 6-8L
klocki hamulcowe -tutaj ceny nie są straszne.
opony - tutaj wydatek jest duzy ale powiedzmy co 4-6lat
tłumiki-cóż tutaj to już kwestia w jakim stanie sie dostanie.ale wydatek spory.
*w mojej 190 siedzi jeszcze oryginalne!!! wytłoczki mercedesa ale gnieniegdzie
są rudawe pzrebarwienia ,ale jeszcze potłumią mi ze 3 lata.
amortyzatory-cen nieznam i nie sprawdzałem.

reszta-płyn hamulcowy i chłodniczy to bez większych zmian.
spalanie założyłem do 17L/100km mocny silnik ale masa w stosunku do pojemności
jest średnia ale jeżeli piszesz o 20L benzyny pewnie 98 to pomału odechciewa mi
sie takiego bolida bo wir w baku wessie peiniądze dwa razy szybciej niz moja
190.

alw w przypadku 1,8 a 2.3 spalanie jest o 1L różnicy a 2,6 bodajże też nie
wiele wiecej od 2,3.
więc teraz trochę żałuję że nie pokusiłem się o conajmneij 2.3 albo o 2.6...

no i ostatni wydatek to OC - stawka. ale tutaj dostałbym pomoc ;)

pomyślałem o 2,5-16v lub 2,3-16v-starsze rocznikowo bo zastapił je 2,5-16.
napweno sam sciągnięty z niemiec gdyż na polskim rynku niema ani jednej dobrej
sztuki.
jedynie wchodzą w gre roczniki 91-93.
z tego co wiem to mają NIVO na 2 osie i mogą mieć pełną elektrykę co w
pzrypadku zwykłej 190 było niemalże niemożliwe.

pzdr. oczywisćie moja 190 zostawiam do codziennej jazdy :) dobrego samochodu
sie nie spzredaje i na dodtaek który mnie jeszcze nie zawiódł :)

czy jest szansa na powrót do piersi


>
> staram się mimo wszystko karmić lecz na końcu i tak mała domaga
sie
> butli, wypija wtedy średnio od 60-90 ml,

może lepiej mieszankę podawać jednak nie butelką, ale inaczej -
łyżeczka albo strzykawką itp., bardziej doświadczone forumowiczki
mogą Ci podpowiedzieć, na innych wątkach też o tym piszą - żeby
przypadkiem nie zaburzył się jej mechanizm ssania??

A jeżeli chodzi o podkręcenie laktacji - to właśnie przez to
przechodzę, mi położna kazała robić tak:
1) karmić na raz z obu piersi, jak zaczyna się niecierpliwić przy
jednej (mało leci) - przystawiać do drugiej, jak znowu się
zniecierpliwi, to z powrotem do pierwszej, tyle że w innej pozycji
(na zmianę klasycznie i spod pachy)
2) po każdym karmieniu odciągać pokarm laktatorem (nie żeby coś
ściągnąć, ale właśnie żeby pobudzić laktację) - w dwóch możliwycg
systemach: 7-5-3 (czyli po kolei po 7, potem 5 i potem 3 minuty z
każdej piersi) albo 5-3-1 jeżeli ma się mniej czasu.

No i o karmieniu na żądanie nie wspominam, najlepiej nie rzadziej
niż co 2 - 2,5 godziny.

Powodzenia, trzymam kciuki, na pewno Ci się uda (i mi również mam
nadzieję;-))
potem zasypia i wszystko gra,czy jak
> juz dojde do formy i odstawie leki to mam szansę na powrót do
piersi?mała ma
> dopiero miesiąc i chciałabym jeszcze karmić

nie chce jeść z butelki

Rozumiem, co czujesz. Widzę, że mamy podobne dzieciaki. Mojego też wózek parzy
w dupkę, więc spacery nie są naszą ulubioną rozrywką. Na spacerze jest fajnie,
jedynie wtedy, gdy mały uśnie...
Z butelką jest ten sam problem. Synek jest na piersi i nic innego mu nie
pasuje. Przypuszczam, że to chyba problem bardziej natury emocjonalnej.
Próbowałam wielu smoczków, butelek i kubków. Ostatecznie musiałam wprowadzić
kaszkę - którą je z łyżeczki. W przypływie ostatecznego głodu, kiedy nie ma
mnie w domu (czyli nie ma cyca), wypije trochę ściągniętego mleka z niekapka
aventu (inny niekapek nie wchodzi w grę). Do czasu pójścia do pracy muszę
jeszcze wprowadzić zupkę, żeby czymś go "zapchać", bo moje mleko najlepiej
wchodzi mu bezpośrednio z piersi...
Chyba,że mu się coś odmieni, na co średnio liczę...
Reasumując - u nas kaszka łyżeczką i ostatecznie czasami mleko z niekapka
aventu.
Pozdrawiam.

Snajper poszukiwany: Unia - Radomiak 2:0

Czy naprawdę nie ma w Polsce jednego ........
Napastnika, w miarę umiejącego strzelać bramki, a na Którego zatrudnienie, na
grę w rundzie wiosennej byłoby stać Radomiaka? Naprawdę weźcie się Panowie
z Zarządu do roboty i znajdźcie trochę kasy, bo za "czapkę gruszek" to nikt nie
przyjdzie do Radomiaka. Ja nie chcę używać, mocnego języka, ale aż
mnie "świerzbi" żeby napisać coś na temat skuteczności działania Zarządu.
Żaden, nawet najzdolniejszy trener, nie "ściągnie" dobrego napastnika, jeśli
klub ma opinię "niewypłacalnego". To jest tak oczywiste dla mnie, ze już coraz
częściej dopuszczam jednak tę natrętną myśl, że Radomia, czyli całego
radomskiego świata biznesu, nas kibiców, no i władz miejskich, chociaż te
akurat robią "co mogą", nie stać na utrzymanie średniej klasy drużyny
drugoligowej. Wszelkie kalkulacje, jakie robię dają ten smutny wynik.
No to nie pozostaje mi nic innego jak zaczekać na nadejście wiosny.
Byle do wiosny!

TP SA obniża cenę Neostrady na święta

Całkowicie popieram swojego przedmówcę. Też kiedyś korzystałem z internetu
radiowego (kiepsko to wspominam), później nastała pora neostrady. Łącze może i
nie jest tanie, ale przynajmniej wszystko działa jak należy - w ciągu 5 lat
korzystania średnio wychodzi chyba mniej niż 1 przerwa w działaniu rocznie. A
przy wykorzystaniu łącza do znalezienia informacji w internecie, korzystania z
poczty, a od czasu do czasu ściągnięcia jakiegoś większego pliku, 1 megabit
wystarcza z powodzeniem podzielone na 4 komputery. Przy dobrej konfiguracji QoS
można nawet na czterech kompach spokojnie grać w gry sieciowe (FPP czy wyścigi).

Iwański i Chałbiński pójdą do Lecha za trenerem...

Świerczewski
Powiedzmy sobie jasno - Świerszcz nie jest graczem wybitnym ale
przydatnym.Zauważmy, że przez ostatnie 3 lata Lech miał jeden fatalny okres gdy
zbierał baty od wszystkich.Dziwnym zbiegiem okoliczności był to okres gdy nie
było w nim Świerszcza...ja wiem że nie jest już 1wszej młodości ale jest tej
drużynie potrzebny. Tak chodząc na Lecha widać że jednak z niego większy
pożytek niż z Szeryfa któremu brak trochę tej zadziorności co ma
Świerszczu.LInia środkowa gra tylko wtedy dobrze gdy oni obaj są na boisku...i
takie są fakty.
Oby Smuda nie ściągnął pół Widzewa co jeszcze się na nogach trzyma z okresu gdy
ten grał w LM....bo do Legii już próbował co jednak średnio się udało koniec
końców....

pomysł na za duże spodnie..

pomysł na za duże spodnie..
zastanawiałam się, czy nie podpiąć się pod wątek o niszczeniu spodni, ale
jednak założę nowy..
mam dwie pary spodni - obie za duże gdzieś o dwa rozmiary. pierwsze prawie
nówki, z miękkiego dżinsu, proste nogawki, na biodrach i kolanach fabryczne
marszczenia, nogawka prosta, za długa o kilkanaście cm (;
drugie to rurki z dużym dodatkiem streczu, ciemnogranatowe, lekko
poprzecierane - tzn zrobiły się na nich jaśniejsze pionowe prążki i na
wewnętrznej stronie ud ciut przetarte.

ciągle myślę nad tym jak można by je przerobić, ale przede wszystkim nie wiem
jak można i czy w ogóle można coś wykombinować z takimi fasonami, kiedy wiszą
na pupie, co średnio fajnie wygląda [nawet na jakby na zamierzony efekt to
trochę lipnie]. bo spodnie lekką ręką mogę bez rozpinania ściągnąć z pupy.
gdzieś ostatnio wyczytałam jak dziewczyna zrobiła sobie z za dużych spodni
pumpy, ale nie wiem jak. zwężanie nie wchodzi w grę, bo nie mam dobrej krawcowej.
jakieś pomysły? i czy w ogóle jest sens?

Budujemy piłkarską potęgę

Strzały z dystansu i po Wiśle..
Pawełek jest tak słabiutki, że kilka SOCZYSTYCH strzałów z dystansu plus
twarda obrona i Lecha wyeliminuje Wisłę z PP bez problemu. Tym bardziej, że w
Wiśle nie ma kasy na ściągnięcie czy utrzymanie dobrych graczy, Wisła
zbankrutowała. Wisła ma obecnie z 3 graczy gotowych do gry na poziomie
ekstraklasowym, to zbyt mało. Nie wiadomo jak zagrają kontuzjowani. Nie ma
ataku. 1 dobry gracz w pomocy plus 1 średni. W obronie praktycznie tylko jeden
dobry gracz - Brazylijczyk. Chyba wejdą juniorzy...

Za rok II liga...

Bardzo możliwe też, że Wisła zechce sprzedać ten mecz /na opcję "konkretny
wynik" i zarobić u buków.

Demo Red Alert 3 w tym tygodniu

Dema nie ściągniesz ?
Daj szansę grze. Wiele było takich, które mi się 'nie podobały', a po zagraniu właśnie w demo, zmieniłem zdanie.
(Red Alert trzeci uważam za mocno średni, znając grę z kompa, ale wersja ps3 ma nas czym zaskoczyc, więc może warto demo zassac, nieprawdaż ? :)

Amerykanie dostaną God of War III Ultimate Edit...

@Adamus: Każdy może miec swoje zdanie ;]. Ja na tą gre czekam odkąd przeszedłem 2gą częsc... nawet nie musiałem demka sciagać, bo i tak kupuje GoW 3 w dzień premiery. Ale chętnie zobacze i przetestuje... ciekawe czy demko bedzie w FHD, i ciekawe jak z płynnością. Stig mówił że gra skacze od 30-60FPS (stałych 60 FPSow nie dali rady, a 30 FPS to jest OK jak na tego rodzaju gre, myśle że srednio będzie to 40fps, i gra bedzie znakomita :D)
@Mandella: Bo poprostu niektórzy mają szczescie... gdybyś Ty je miał, to byś inaczej pisał. A co do tego że każdy nie może sobie sciagnąć to dadzą demko GoW3 poźniej (takie żeby z PSN sciagnąc). Narazie tylko 'wybrani' mogą się nacieszyć best game ever (imo ;])
Możesz tez kupic GoW collection, i pograć w demko, albo czekać ;] do lutego :D

Wrażenia: Beta Uncharted 2: Among Thieves

"Jaaaaaaasne.... Typowa wypowiedz wyssana z palca od fanboja Xa. Najpierw mowi ze gra to nic nadzwyczajnego a pozniej ze mu PS3 padlo :P Normalnie Combo jakby nie patrzec"

Nie napisalem, ze gra to nic nadzwyczajnego. Wrecz przeciwnie, wciaga bardziej niz GoW1/2, ktory mi do gustu srednio przypadl. Jesli komentarz odnosnie grafiki i to, ze padla mi konsola odbierasz jako fanboyski atak i scieme to juz nie moj problem.

@qsay moge sie z toba podzielic moim kontem USA, moze da sie sciagnac bete.

Co do mojej konsoli: www.youtube.com/watch?v=W4rKPlTveTk

Pierwsze wrażenia: Overlord 2

Ja przechodze obecnie po raz drugi pierwszą część i musze powiedzieć ,że dobrze się przy tym bawie:) Czasami się zdarzy ,że miniony się gdzieś zgubią i nie chcą wrócić do swego pana po przywołaniu ,ale wtedy wchodzi się do " Tower " i wszystko powraca do normy takie sytuacje są sporadyczne i nie psują frajdy płynącej z rozgrywki. Ostatnio tylko odkryłem brzydki detalik:P mianowicie ruszałem kamerą pośród drzew i po dokładnym przyglądnięciu się ujrzałem rozpikselowane liście ,ale dotyczy to właściwie jednego gatunku chyba klon hehe:D Mi się Overlord podoba chociaż przyznam ,że w niektórych momentach rozgrywka jest strasznie monotonna by potem nas zaciekawić swoją zawiłą fabułą ,a przyznam ,że ta jest dosyć interesująca. Warto zaznaczyć ,że w tej pozycji mamy do czynienia z zaskakującym zakończeniem coś na miare StarFox:Adventure na GC. Ściągnąłem sobie demo drugiej części Overlord i na pewno ta gre kupie ,ale nie za cene premierową:P Mówicie o werdykcie Psx Extreme ,że jest zbyt wysoki czy ja wiem może o pół numerka jak dla mnie sprawiedliwa ocena to 8+ ,ale wiadomo każdy może sobie wystawić własną ocene jakiejkolwiek grze, a co do "10" przyznanej Halo 3 to zgodze się ,że gra ma mocno średnią grafike, dyskusyjny tryb single player, ale nadrabia to świetnym multi na skale światową i chyba za to w dużej mierze padła tak wysoka nota;D Czytam Psx Extreme od lat z roczną przerwą i musze przyznać ,że zawsze mnie dziwiły oceny poszczególnych gier w tym czasopiśmie ,ale nigdy się na nich nie zawiodłem sugerując się ich zdaniem przy zakupie kolejnej gry... fin . Pozdro:D

Wymagania sprzętowe Windows 7 takie same, jak V...

Skutecznie zniechecaja do grania na PC.
OK wypunktujmy.
Komentarz bedzie lekko spnosrowany bo jestem wieloletnimn uzytkownikiem XP a od roku na laptopie takze Linuxa...
1. Wyglad- LOL. Do XP wyszlo tyle poprawaiajacych do poziomu visty pakietów, ktore na dodatek praktycznei nie zwiekszaly zzerania zasobów, że jakikolwiek argument za przejsciem z powodu wygladu upada. Linux??? Win 7 wyglada jak Gnome albo KDE 3 ewentualnie 2 czyli sprzed jakis 3 lat koncept co najmniej.
2. Wydajnosc??? Smiech na sali. Podobno zrobili testy w ktorych 7dmak jest szybsza od XP. Ok ale to nadal jest Beta. Zobaczymy jak ta szybkosc sie pokaze po wyjsciu systemu.
3. Sterowniki.... - W momencie wyjscia Visty producenci byli zle przygotowani do tego faktu. Co więcej w Linuxach wystarczą jakies 3 kliknieca aby bez wychodzenia z poziomu systemu do np przegladarki sciagnac i zainstalowac wszytkie potrzebne sterowniki, jezeli te nie sa instalowane razem z systemem. A są to grafika i kodeki filmowe. O XP nie wspomne bo istnieje ogromna baza sterów.
4. Gry. Już chyba łatwiej grać na Linuxach, bo o graniu na Xp nie bede porownywać bo Viste i 7dmke pewnie będzie bolec.

Minimalne wymagania są ok. co to jest obecnie te 1ghz procek. To system na nowe kompy, ale pamietajmy, że Vista na tych minimalnych wymaganiach raczej nie podziała. Wiec są to wymagania wzięte z kosmosu. Jezeli beda takze takie w przypadku 7demki to srednio to widze ::P

Wymagania sprzętowe Windows 7 takie same, jak V...

Przed zakupem swojego laptopa sprawdziłem zgodność sprzętową i dostępność sterowników pod linuxa.
Na jego pokładzie już znajdowała się Vista.
Przeinstalowałem system MS, na taką samą wersję tylko bez dodatkowych zaśmiecaczy. Zaczął działać nieco szybciej.
Mając już jeden sprawny system zabrałem się za instalowanie linuxa.
Chwila na ściągnięcie netinstal debiana i nieco dłużej dociągnięcie pozostałych pakietów z sieci.
Pierwsze odpalenie gnome i szok.
Wszystko działa, reakcje błyskawiczne (kliknięcie i pojawia się okno / program).
Od tego momentu system mikrosoftu odpalam średnio raz w miesiącu w celu aktualizacji antywira i oczywiście samego systemu.

Jeżeli ktoś chce mieć szybki system i komfortową pracę polecam linucha + druga partycja z windowsem do gier i programów, których nie obsługuje alternatywny system.

Starsze kompy (słabsze) na linuchu śmigają jak marzenie, należy tylko dobrać do nich odpowiednią konfigurację i poświęcić nieco czasu na kompilację ze źródeł (gentoo).
Starutki netbook (proc 133 MHz, 64 MB RAM) - kompilacja gentoo około 7 dni (i nocy) - wynik: daje się na nim odpalić film zakodowany divix'em. Na systemach mikrosoftu - awykonalne!

45 proc. kupujących DVD to jednocześnie piraci

To tak jak ja
Jak uważam grę za dobrą to ją kupuję, a jak ścięgnę pirata i po
godzinie mnie znudzi to nie zamierzam za orginał płacić. Z dema
czesto mżna wyciągnąć fałszywe wnioski... w końcu tak sprytnie je
okrajają, żeby wydawało ię, że warto kupić orginał.

Na dobre filmy chodzę do kina, gorsze oglądam ściągnięte z P2P.
Jakby w wypożyczalni pojawiały się przed P2P to bym średnie
pożyczał. Ale jak świat zregionalizowali to sami są sobie winni.
Skoro oni mnie uważaja za ciecia niegodnego wypożyczyć w tym samym
czasie co amerykanin to ja ich uważam za cieci niegodnych, żeby im
płacić.

Muzyki to słucham w radiu i tyle mi wystarcza.

Młodzież woli brzmienie MP3 od oryginału

To jest prosta sprawa
Jedna oryginalna płyta cd kosztuje, średnio, 50 zł.
Miesięczna pensja wynosi 1100 zł na rękę (i niech nikt nie plecie
bzdur, że więcej!).
W miesiącu wychodzi co najmniej pięć interesujących płyt.
Koszt nabycia tych pięciu oryginałów - 250 zł.
250 zł to 23%, czyli prawie jedna czwarta, miesięcznej pensji.
To jeśli mam wydać jedną czwartą pensji na płyty - z czego mam
żyć?!?!?!?! Przecież bardziej od muzyki potrzebuję do życia chleba,
wody, mięsa, warzyw, muszę w coś się ubrać, muszę zapłacić za ciepłą
wodę, światło, gaz, paliwo do samochodu (który też muszę kupić),
muszę kupić dziecku książki itp.
Więc pytam się - ZA CO MAM KUPOWAĆ ORYGINAŁY???
A tak - zapłacę za internet 40 zł i, przez cały miesiąc, będę
rozmawiał przez Skype'a ze znajomymi za granicą (oszczędzam górę
pieniędzy na telefony), będę czytał ciekawe artykuły i najświeższe
wiadomości (oszczędzam na prasie), obejrzę ciekawe filmy i zagram w
najlepsze gry (oszczędzam górę hajsu) i, w końcu, ściągnę 150
albumów w mp3 (a nie 5!!!) - jeśli muzyka będzie w jakości co
najmniej 192 kbps (nie mówiąc już o formacie FLAC) to moje uszy nie
usłyszą zbytniej różnicy w codziennym biegu po lepsze życie.
I to nie jest logiczne wytłumaczenie...?

Piractwo jest plagą

Ma do tego prawo. Tak samo jak producenci znanych marek ubrań dokładają kilkaset
procent do ceny za sam znaczek i spodziewam się, że Ci to nie przeszkadza. Do
swojej pracy też zapewne doliczasz albo przynajmniej chciałbyś by doliczano ileś
procent wynagrodzenia za to, że masz mgr. przed nazwiskiem nawet jeśli jest
obiektywnie rzecz ujmując gó.. wart, prawda ?

Z jednej strony mamy czasem za wysokie ceny, z drugiej jakąś chorą mentalność.
Podam przykład, znajomi, którzy zarabiają powyżej średniej nadal wolą ściągnąć
grę niż zapłacić za nią 29,90. Dodam, że nie przeszkadza im płacenie za
papierosy grubo powyżej kosztów produkcji i dystrybucji. Akcyza też jakoś nie
wywołuje u nich niesmaku.

Proszę o pomoc.

Możliwości są dwie, w zasadzie trzy. Gra, gada na chatach lub ogląda filmy. Jak
to sprawdzić?
Zanim przyjdzie z roboty wyłącz na moment modem który daje dostęp do netu. Na
drugi dzień wystarczy zobaczyć ile danych ściągnął w tym czasie. Jeśli nic lub
prawie nic - grał. Jeśli średnio - gadał na chacie, a jeśli bardzo dużo -
zgłębiał anatomię.

kozuszek- troche niepewnosci

Nie ma sensu sie stresowac za bardzo. Po pierwsze powinnas dbac,
zeby wygladac ok przy zapietym czy rozpietym kozuchu, ale nie musisz
dostosowywac calego stroju do kozucha. Jak juz kozuch sciagniesz, to
mozesz wygladac zupelnie inaczej. Jesli mialabys adidasy brazowe,
bezowe lub czarne (ale fason malo adidasowaty) i potem granatowe
klasyczne jeansy, to mysle, ze by uszlo (na pewno nie moga byc duze
i biale albo zielone, niebieskie itd). Kaptur mozesz schowac pod
kozuch. Generlanie na zewnatrz powinno byc do kozucha (reszta bardzo
spokojna, jeansy ciemne lub srednie ale takie szarawe, buty takie,
zeby sie nie rzucaly w oczy), a pod kozuchem mozesz miec kolorowa
koszulke i co tylko sobie zyczysz.
Jesli chodzi o czas kiedy sie kozuch chowa do szafy, to nie miesiac
gra tu role, a temperatura. Jesli jest 10 stopni to juz wyglada sie
glupio w kozuchu. Oczywiscie meisiac tez ma cos do rzeczy, bo jak
jest 10 st w styczniu to kozuch ujdzie, jak 10 w marcu, to juz nie.

Lista mundialowych kontrowersji. Top 10

I to jest problem piłki nożnej
Gość portalu: Kibic napisał(a):
> ...natomiast faul Ukraińca był ewidentny, bo trzymał
> Hiszpana za portki, mało mu ich nie ściągnął. ;)

I to jest problem piłki nożnej, ewidentny faul, a kupa baranów wypowiada się że nic nie było. A czemu? Bo tak to jest, że obecnie srednio w meczu jest 200-300 fauli z których sędziowe odgwizdują co im się podoba i dlatego obecna piłka intresuje mnie 100x mniej niż dawniej, bo to gra fauli.

Zresztą to nie pomysł piłkarski, bo znam przepisy na mocy których 99% ludzi da się wsadzić do więzienia na 5 lat. Najlepszy np. to ustawę antypiracką i antynarkotykową wprowadzono przeciwko "dealerom", a zasady są takie że niemal wszyscy są winni i tylko uznaniowość decyduje o czepianiu. Tak jak w piłce, możesz ciągnąć za koszulkę i nic nie dostać (w95%) albo dostać:(

Zabiorą internet piratom?

Przepraszam, ze co? Darmowe demo? Gram w gry juz od ponad 10 lat i swoejgo czasu
kazda gra miala demo. Teraz juz w nowosci raczej nie gram wiec nie wiem jak
jest. Nie ma darmowych dem (demow?) ? To producenci robia taka chale ze staraja
sie sprzedac gre opierajac sie na reklamach i sponsorowanych recenzjach. Kiedys
kazdy mogl legalnie obejrzec produkt przed kupnem. Dzisiaj trzeba piracic.

W Polsce, niestety, muzyke mozna kupic jedynie ta sieczke co w radiu puszczaja.
A tego sie nie da sluchac wiec dziwie sie ze wogole ktos chcialby to kupic.
Kiedys byla Radiostacja ktora puszczala wszystko, do wyboru do koloru, house,
techno, ambient, metal, jazz... teraz zostala przejeta i jako Planeta.fm puszcza
tak jak inne stacje sieczke. Jedyny plus ze wiecej jest houseu niz tych Polskich
smutasów.

Radia slucham tylko internetowego. Niektore nagrania ktore tam leca sobie
posciagam. Nie moglbym ich kupic w Polsce bo one dopiero po srednio roku
przychodza do Polski. Nawet sciagnac je jest ciezko.

Nowy indyjski samochód jedynie za 6 tysięcy zło...

Ubezpieczalnie roznicuja geograficznie stawki. W Ontario, a szczegolnie w
metropolii Toronto, ceny sa horrendalne i siegaja szczytow absurdu gdy ma sie za
soba pare mandatow albo, bron Boze, kolizje z wlasnej winy. Jak dobrze sobie
przypominam, srednie ubezpieczenie to okolo $1400/rok. Stawki $3000-$5000/rok
tez sa, rowniez dla posiadaczy tanich aut z malym silnikiem ponizej 2litrow.
Kompanie ubezpieczeniowe maja nas gleboko w d... Teoretycznie jest konkurencja i
zadza twarde reguly gry dla klientow. W mysl tychze korporacje ubezpieczeniowe
sa od sciagania pieniedzy a nie brania ryzyka. Na przyklad dopoki nie uplynie 6
lat karencji od chwili kiedy mialem mala stluczke, mam marne szanse na tansze
ubezpieczenie na nowy samochod, wiec choc stac mnie na wiecej od zaraz bez rat,
wole jezdzic starym, mniej bezpiecznym gratem, za ktory ubezpieczenie jest o
niebo nizsze.
Toyota podaje te $14K bazowe na rynek kanadyjski. Podatek od sprzedazy to 14%
ceny plus oplaty u dilera za przewoz i dostarczenie od producenta.

Polsce grozi demograficzna zapaść

Mleko juz sie wylalo.
Juz nic tam nie grozi. Ja tam by sie nie cieszyl - co prawda mnie to
srednio dotyczy, ale dla tych co w kraju perspektywy niezbyt
zachecajace.
Jesli ruszy gospodarka, trzeba bedzie sciagnac ludzi do pracy,
zaczna sie problemy asymilacyjne. Jesli nie ruszy, nie bedzie
bezrobocia ale jak to przepowiedzial Kononowicz - nic nie bedzie.
Aby wyplacic emerytury skladki wzrosna, do ilu? 60-80%. A jak nie
skladki, to podatek, bo ktos musi ta kase wylozyc. Nie wyplaceie
emerytur nie wchodzi w gre, bo to za duza masa ludzi ....
Jedno jest pewne - dobije to gospodarke skutecznie.
A dlaczego nam to nie juz nie grozi? Bo przekroj wiekowy
spoleczenstwa jest znany i poprawa moze nastapic za 20-30 lat .......
Nie bedzie kobiet w wieku rozrodczym, nie bedzie dzieci. Chyba nie
liczysz, na to, ze tak garstka nagle bedzie rodzila po 16.

Pioneer Pekao: Indeksy na GPW odrobią 15-proc. ...

Pioneer Pekao: Indeksy na GPW odrobią 15-proc. ..
<"Oczekujemy, że wzrost gospodarczy w 2008 roku wyniesie co najmniej 5,2%, a inflacja 4,1%" - oszacował wiceprezes PPIM Cezary Iwański.

Iwański zaznaczył jednak, że coraz bardziej realne jest zagrożenie spowolnienia gospodarczego, które będzie pochodną bardzo mocnego złotego oraz wysokiego poziomu stóp procentowych.>

Z tych dwóch stwierdzeń wynika, że prognozy wzrostów na GPW opierają się na prognozach niższej niż w ubiegłym roku dynamiki PKB oraz większego ryzyka inwestycyjnego. Czy zatem nie jest jeszcze za wczesny optymizm pana Iwańskiego? Ok, wzrosty moga pojawić sie w krótkim-średnim okresie, jednak raczej WIG20 nie przeskoczy obszaru 3,250-3300, co oznacza, że z obecnych okolic 2900 pkt. zostało nam jakieś 10-15%.

Takie perspektywy są dość interesujące, jednak nic nie zagwarantuje nam, że uda się indeksowi blue chip-ów przeskoczyć 3150 pkt.. W takich warunkach wciąż czekałbym na wzrosty, jednak po to, żeby drożej sprzedać. Gra "na długo" wciąż wydaje mi się igraniem z ogniem. Jest zbyt niepewnie i dlatego należy zapomnieć o poziomach sprzed roku, które osiągane były na fali euforii i wchodzenia na rynek "jelenii" (niedoświadczonych inwestorów, którzy zostali ściagnieci przez reklamy i atmosferę niemal gwarancji zysków na giełdzie)

To oczywiście tylko moje skromne zdanie i być może to Pan Iwański, reprezentant tzw. "mocnych rąk" ma rację i czeka nas niekończąca się hossa ;)

Pozdrawiam wszystkich inwestorów i zachęcam do samodzielnych decyzji, podejmowanych niezależnie od tego co mówią "ANALYTYCY".

Co najlepsze dla mnie przy 400-450 kbps?

pacynka4 napisała:

> Witam, jak do tej pory mam emulka ale nie dziala on najlepiej. Jaki program
> bedzie najlepszy dla mnie(emule, overnet czy...)
> numion pokazuje mi srednio 400-450 kbps, w nocy wiecej, nie wiem
> jaki program najlepiej zainstalowac i jak go najlepiej skonfigurowac, aby
> ssalo jak najszybciej?

Tu program nie pomoże !

To normalne objawy działania programów do sieci P2P, czyli tych do ściągania
PIRACKICH filmów, muzyki, programów, gier :)

To nie jest tak, że jak masz łącze 512 kbps to taka szybkość będzie ciągle przy
ściąganiu tych PIRACKICH rzeczy z sieci P2P :)

Szybkość zależy od wielu czynników o których nie masz jeszcze pojęcia - tak
samo jak wszyscy nowi użytkownicy tych programów :)

Możesz np. film o pojemności raptem 600 MB ściągać 3 dni albo i 3 tygodnie -
reguły na to nie ma !!!

Audioriver odsłania karty

loco dice to dobra partia na ten festiwal ale to nie jest gwiazda
ktora firmuje festiwal jak 1 z 4. smiech na sali. loco dice to koles
ktory w niemczech gra w sredniej wielkosci klubach techno i tyle..
moze byc ale jesli toma byc gewiazda festiwalu to chyba jakas kpina
zwlaszcza ze ta impreza ma byc platna!!!! i oni porownuja sie do
festiwalu w gdyni. smiech na sali. a bilety i tak sciagna na taka
lupanke dresikow ze starozreb

Dla kogo ta liga?

Czasy w których w Lubinie przychodziło po 20 tysięcy ludzi to były tak dawno,
że aż nieprawda. Ja pamiętam, jak na Estadio Soldatesca Polonica przychodziło
po 30 tysięcy widzów na ciekawsze mecze, 25-20 na średnie, a 10 tysięcy to
przychodziło na sparingi, albo Intertoto. Ale wtedy nie było gier
komputerowych, Internetu, a telewizja miała dwa programy, oba do niczego. Wtedy
łatwo było ściągnąć ludzi na trybuny. Mielec, który miał poniżej 60 tysięcy
mieszkańców, reprezentowała Stal, na mecze której przychodziło po 30 tysięcy
tydzień w tydzień. I nic dziwnego, skoro mieli w drużynie najlepszych wówczas
piłkarzy świata - Szarmacha i Latę. Teraz nasi piłkarze sa słabsi, a kibice nie
sa aż tak wygłodniali, jak wówczas. Dlatego kluby musza popracować nad
ściąganiem kibiców. Jeśli tego nie zdołaja zrobić - to nie powinny grac w
pierwszej lidze.

Rząd chce ściągnąć Polaków do kraju

Rząd chce ściągnąć Polaków do kraju
polacy pracujący za granicą to idealne rozwiązanie - idealny eksport i państwo i
partie chcą z tym walczyć ? chory , głupi i poroniony pomysł. szczególnie , że
gro tych ludzi to osoby o słabym i beznadziejnym wykształceniu z terenów o
najwyższym bezrobociu i najniższym dochodzie!! ale ci ludzie przywożą do kraju
sporo pieniędzy i inwestują lub wydają je tutaj,dodatkowo zmniejszając
obciążenia polskiego budżetu : każdy stara się o zasiłek rodzinny za granicą
gdzie średnio wynosi on ok. 150 euro na dziecko na miesiąc, ale nie może
pobierać tegoż zasiłku w polsce i nie może być zarejestrowany jako bezrobotny w
polsce. dodatkowo wielu mimo wszystko składa deklaracje podatkowe w polsce ( aby
po powrocie potrafić wykazać się dochodami) nawet ci co planują pozostać z
granicą są źródłem kasy dla swoich rodzin w polsce. kolejna grupa to pracujący
nielegalnie .....nie są uwzględniani w statystykach ,nie wykazują zarobków z
zagranicy , ale mają stawki nierzadko wyższe niż pracownicy legalni i to znowu
jest frupa osób ze wsi pracująca na wsi jako pracownicy gospodarczy , w usługach
wykonywanych po mieszkaniach......i jest ich w takiej austrii ,czy niemczech
wielokrotnie więcej niż legalnych pracowników ....

Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje?

Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
gratyfikacje.

Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
"Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
wysoka pensja.

Wymarzone wydawnictwo Waszego ulubionego zespołu

pixie napisała:

> Dzisiaj sobie ściągnęłam Genesis, Włochy 1972.

Jeśli chodzi o Genesis, to mam ich występ z belgijskiej (chyba) telewizji.
Jakość całkiem dobra. Oraz koncert Live at the Apollo Theatre. Jest to trasa z
Brufordem!!! I jego gra jest jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Cały film
trwa ok. 45min. I zawiera następujące utwory: I know what I Like, Carpet
Crawlers, Suppers Ready (tylko II połowa), Cinema Show (Tylko część
Instrumentalna), Entangled, Los Endos, i chyba coś jeszcze z płyty Lamb. Jakość
jest średnia, ale mi to nie przeszkadza w podziwianiu gry Bruforda

pzdr
Jos

WAŻNE!!! petycja do cke

a dlaczego jak mnie nie stac to nie moge sciagnac sobie gry za darmo, albo na przyklad "pozyczyc" samochodu. prawda jest taka, ze nic nie usprawiedliwia oszustwa.

a i ciekawe co takie osoby zrobia na studiach, gdzie takie mieszanie pytan (nieraz tresc rozni sie jednym wyrazem np, ktory wszystko zmienia) to normalka i nikt nikogo nie uprzedza, nikt tez nie ma pretensji. A poza tym dlaczego ja, czyli osoba srednio matura w tym roku wiedzialem juz o tym, ze beda rozne wersji gdzies tydzien wczesniej...

Do Pana Premiera

Do Pana Premiera
Panie Premierze ! proszę skończyć tę zabawę z Szamanem Kołodką, który wymyśla
jak tu zgnębić ten biedny naród,wymyslając różne formy ściągnięcia kasy.
Proszę się zastanowić do czego to prowadzi.
Niech Rząd zajmnie się rekinami finansowymi i złodziejami i ograniczy w sposób
rygorystyczny wysokość zarobków do 5 - ciu średnich krajowych a nie jak to
dziś się przedstawia że jeden zarabia blisko 1mln. zł miesięcznie zaś reszta
niema co garnka włożyć.Wprowadzić od zaraz konfiskatę majątku aferzystów.
Od zaraz zlikwidować wszelkie zbędne Rady i fundacje które niszczą kraj.
Przecież Pan to wszystko zapowiadał i co z tego zostało.
P.S. Jeżeli Panu Kołodce zabraknie pomysłów na podatki, poza dnem jezior i
stawów,dopłat 800 EURO od samochodu itd , to ja mam mnóstwo jeszcze pomysłów
jak podatek od łysiny,dna oka, fleka od buta,rozmiaru kołnierzyka ,obuwia
oraz wiele prawie nieskończoną ilość tytułów.
A więc Kochany Rządzie do przodu z kompanią GROM-u.

Szukam opinii o Aster City Net

Jestem srednio zadowolony.Mam juz asterka okolo 1 roku,z transferem bywalo
roznie. Obecnie jest coraz wiecej przylaczanych klientow i chodzi
wolniej.zawsze mozesz sobie sciagnac odpowiedni program, ktory bedzie mierzyl
predkosc transferu i wtedy mozesz interweniowac :).
Nie wiem, czy masz zamiar grac w gry przez jakies centralne serwery itd.
Battlenet obslugujacy Warcrafta-gracze z ACN maja tam spore lagi i sa czesto
odlaczani :(.
Rachunki przychodza regularnie

Do widzenia panie Okuka!!!!

Legia bedzie mistrzem, jesli Smuda po swojemu przygotuje wisle do wiosny.
Obiektywnie patrzac Legia ma sredni sklad:
Bramkarz - jeden z wielu w lidze,
Obrona - poki nie wroci Zielinski, to w Legii nie ma takiej formacji. Same
sredniaki i slabjak Marjan.
Druga linia - bez Karwana i Wroblewskiego nic ciekawego nie pokazuje, moze
Piekarski przepracuje normalnie zime i zacznie grac na miare swoich mozliwosci.
Jesli nie - to lepiej, zeby odszedl.
Napastnicy - kto i po co sciagnal tego hebanowego drewniaka, to juz chyba nikt
nie wie. A Kucharski gra tak sobie. Strzela niby sporo, ale sam meczu nie wygra.

Warto byloby wzmocnic sklad (i to kazda formacje), wyleczyc Zielinskiego, dac
pograc w Legii jeszcze rok Karwanowi - i moze cos z tego bedzie. Bo jesli
odejdzie Karwan. to mozemy o mistrzostwie zapomniec.

Tak naprawde, to jestem pelen podziwu dla Okuki, ze tyle z taka ekipa osiagnal.
Poza derbami nie bylo meczu w ktorym Legia by odpuszczala.

Praca wyłącznie nad własnym wizerunkiem

Praca wyłącznie nad własnym wizerunkiem
Problem jest nastepujący, jest u nas jedna osoba, która dosłownie nic nie
robi, odpowiada m.in. za pisanie raportów ( polega to na tym , że ściąga
gotowce z internetu i tych własnie firm 9 z tzw. biznes planów), i smiejemy
się że pisze opowiadania bo je po prostu przeredagowywuje z języka polskiego
na polski i trwa to tygodniami, , gdy pojawia sie jakaś nieznana firma (tj.
nie ma skąd ściągnąć tych danych) to pod byle pretekstem ją odrzuca, ( widać
że sam firmy nie potrafi ocenić ( choć firma dostarcza wyniki ale np. bez
biznes planu) choć to wlasnie nalezy do jego obowiązków, wiadomo wtedy taka
firma nie ma szans na dostanie finansowania, ma też w swoich obowiązkach
pozyskiwanie firm na finansowanie ale "nie ma czasu " i nam mówi że na to
szkoda czasu" i woli pograć w gry internetowe to już jest jego mania (
oczywiści szef tego nie widzi albo stara się nie widziec - tak jest 3-4
godziny dziennie), jest zwyczajnie leniwy, tak to się ciągnie szefostwo
zadowolone, że ma takiego fachowca, wyniki sprzedaży nam spadają, własnie
zwoloniono dwóch sprzedawców ( ale z portfelów mniejszych firm) - którzy
naprawde sprzedawali, i ciągnie się to dalej; a on zbiera pochwały, teraz
czujemy że my odpoadniemy bo nam przydzielono tzw. średnie firmy ( co z tego
że róbimy nasze plany sprzedażowe) ale ciążą nam złe wyniki naszego kolegi bo
to się zlicza potem razem - te dwie osoby wcześniej też zwolniono chociaż
robily sprzedaż ale jak coś to usłyszały że i tak mało chociaż wykonywały to
ponad zapisane plany, a nasz kolega się śmieje z calej sytuacji, szef go
popiera i tak to trwa, czy ktoś się z takim czyms spotkał, co z tym robić? nie
wiemy jak rozmawiać z szefem - ne dociera, wszelkie rozmowy ko ncżą się
chwaleniem kolegi i nie milymi uwagami do nas - po prostu porażka

Nowa matura w sieci

Dyskusje na temat matury starej i nowej trwaja od kilku lat. A moze nalezało by
spojrzec na to czego tak naprawde uczy szkoła. W ostatnich Perspektywach uczen
jednego z ze społecznych liceów (czyli takiego, gdzie jeszcze to wyglada
lepiej) bardzo ładnie to napisał.
Nawet jezeli uczen kupi temat to moze chociaz przeprowadzenie prezentacji
(technicznie) kiedys w zyciu wykorzysta, bo o umeczonych literackich bohaterach
na pewno szybko zapomni.Dopóki ni ebedzie na oswiate DUZYCH pieniedzy bedziemy
sie cofac w rozwoju i nie dziwmy sie sfrustrowanym nauczycielom, że zle ucza (
maja 2 szkoły albo korepetycje aby przezyc)Ktos powie moga zmienic prace.
Prawda, ale czasami to jest pasja tych ludzi a po kilku latach takiej harówki
sa wypaleni emocjonalnie i zwyczjnie zli na swiat co odbija sie na uczniach. Ja
miałam szczescie w swoim zyciu spotkac wspanialychnauczycieli( srednie miasto)
ale teraz Ciludzie którzy uczac mnie byli młodzi, pełni zapału i robili to
swietnie np sprzedaja dywany,maja firmy edukacyjne bo zmusiło ich do tego
zycie. OSWIATA< NAUKA W TYM KRAJU MUSI BYC BARDZO DOBRZE OPLACANA, bo inaczej
za 20,30 lat bedziemy krajem niedouczonych robotników. Moze należalo by wziac
wzorce z rlandii? Pisał o tym w kwietniowym numerze Młody Technik ( rozmowa z
prof. Łukaszem Turskim). Wiec nie martwmy sie czy nowa mature mozna kupic czy
przygotowac samemu. Do tej pory byl to dylemat czy uda sie ściagnać czy napisac
samemu.Gro osób publicznych z duma przed kazda matura wypowiadała sie jak to
one sciagaly matematyke i nikt tego nie potepiał wrecz przeciwnie media to na
poczatku maja ochoczo cytowały.Teraz nowa matura daje chociaz techniczne
mozliwosci samodzielnej pracy (przydatne w przyszłosci )a nauczyciele i tak
wiedza czy to samodzielna praca czy nie wie, bo pracuja z nim przez 2
lata.Pozdrawiam i proponuje zajac sie np szkołami dwujezycznymi(nie IB) które
zdaja trudniejsza mature a uczelnie beda ich traktowac na równi z innymi i nikt
władny(MEINiS) nie umie tym młódym ludziom odpowiedziec dlaczego ich punkty nie
beda przeliczane z wiekszym wspołczynnikiem. Moze GW pomoże?

Antoine Walker w Dallas !!! !!! !!!

No, ale się Jamison zdziwił :-) : myślał, że będzie starterem, a tu proszę –
nie tylko nie jest (zapowiadają Walkera), ale w dodatku jest nim Fortson –
odwrotność sytuacji z GSW!

Jakoś mnie ten deal jednak nie straszy: wprawdzie na papierze Mavs mają już
teraz bez wątpienia bardziej utalentowaną pierwszą piątkę od każdego poza
Lakers (Kobe, Shaq i GP oczywiście na swoich pozycjach przeważają), ale tylko
jeśli rozpatrywać ich z osobna na papierze, nie uwzględniając jaką całość
tworzą razem. A tu mamy aspirujących do 3 pozycji w linii ataku:
- Nowitzkiego (SF/PF),
- Jamisona (SF/PF),
- Walkera (SF/PF),
- Fortsona (dla odmiany undersized PF, który jednak będzie starting C!).

Dochodzą jeszcze Nash i Finley. Uniwersalnym bym tego składu nie nazwał, raczej
zbiorem wzajemnie wymienialnych, podobnych części: wszyscy potrafią rzucać za
3 – ale za to, co ważniejsze, nie ma ANI JEDNEGO choćby przyzwoitego defensora,
nie mają ANI JEDNEGO przyzwoitego klasycznego gracza podkoszowego albo
przynajmniej dobrego shotblockera (którym przynajmniej był LaFrentz). Nadzieja
jak zwykle będzie w sile ognia, trenerskich sztuczkach Nelsona i – tym razem –
w Fortsonie, że wskrzesi pod koszem ducha Wesa Unselda, dominując o głowę
wyższych przeciwników. Ale ja bardziej ufam tradycyjniejszym składom Lakers,
Kings, Spurs, może i Wolves, gdzie każdy ma swoją rolę i swoje miejsce, i
znajdą się specjaliści od każdego elementu gry, a nie tylko od paru. W obecnej
postaci wygląda to raczej na trade będący przygotowaniem do nastepnych; i
dotyczy to także Celtics, bo na razie to rzadki przypadek dealu, na którym
tracą obie strony (założę się, że Celtics będą mieli gorszy bilans niż w
zeszłym roku, niezależnie od tego, że LaFrentz powinien mieć w Bostonie lepsze
średnie niż Walker w Dallas). Chociaż Mavs – co jest u nich ewenementem –
przynajmniej zyskują finansowo (Raef ma ok. 68- milionowy kontrakt do 2009!).

A co do Dallas, nie przestaje mnie dziwić, czemu – szczególnie w obliczu
warunków, jakie Cuban zapewnia zawodnikom – nie ściągnęli Olowokandiego zamiast
Minnesoty. Wtedy oddawanie NVE byłoby niepotrzebne i mogliby najwyżej pozyskać
Walkera, żeby uzyskać gwiazdorską „5” Nash – Finley – Walker – Nowitzki –
Olowokandi (6th man – Van Exel) – aczkolwiek moim zdaniem lepiej by wyszli
zostając na SF z rotacją Najera/Griffin (którego powinni byli zatrzymać) i w
ten sposób mając w wyjściowym składzie dobrych defensorów i na perymetrze, i
pod koszem. Takiej ekipy obawiałbym się bardziej niż obecnej.

Pzdr

Phoenix Suns

Jak odbudowac potege Suns z 93 r.?
Znam ten zespol od czasow Sir Charles'a. Zawsze mieli klopoty pod koszem, ktore
zapelnial glownie on. Od momentu odejscia trenera Westphola (zupelnie nie wiem
dlaczego) druzyna stacza sie po rowni pochylej. Odejscie Barkley'a, wymiany
zawodnikow nic nie daly, bo rozsypala sie koncepcja ofensywna (zawsze grali
wspaniale dla oka, skutecznie, wielokrotnie zwyciesko w meczach o prawo gry o
tytul - czytaj glownie finaly konferencji). Rzucali wiecej punktow niz
przeciwnycy i to sie do bardzo dlugiego czasu udawalo - do momentu zmian w
zepole po 96 r. - moim zdaniem najlepsze czasy to 93 - 95 jakie znam).

Na dzien dzisiejszy widze tylko te rozwiazania jakie moga jej pomoc w okresie
dlugofalowym:

1. Trener z prawdziwego zdarzenia (dla mnie obecnie jeden jedyny rozsadny chyba
do wziecia jesli zrezygnuje z "prezesowania" Miami - wielki Pat!). Dlaczego?
Nauczy wreszcie zespol gry w obronie. Doswiadczenie, wielkosc i chyba wciaz
glod sukcesu, bo od czasow Lakers same porazki na szczycie).
2. Pozostawienie "posklejenago Pennego", ale nie za te pieniadze! Niewielki
kontrakt, spore wciaz umiejetnosci, rola rezerwowego i silna druzyna moze
zdopingowac go jeszcze na 2 sezony walki o mistrza. Wywalenie Guglioty - bez
historii.
3. Zmiana GM druzyny i stworzenie trenerowi szansy kreaci nowego oblicza z
wszystkimi obecnie 4 zawodnikami mocno ofensywnymi (Marbury, Marion, Amaree,
Johnson) i do tego min. 4 graczy po jednym na kazda pozycje doskonalych
defensywnie i od czarnej roboty.
4. Wybor lidera zepolu. Jednego. Gotow jestem przystac nawet na wymiane
ktoregos z ww. pod warunkiem sciagniecia kogos naprawde z doswiadczeniem i
umiejetnosciami.
5. Koncepcja gry nadal ofensywna. Dzis NBA nie jest juz tak ciekawe jak w
latach 80 i 90 gdzie wyniki oscylowaly w granicach sredniej ponad 110 pkt. na
mecz. Moze czas do tego wrocic w przypadku Phoenix? Kazdy zespol z tamtych lat
wygrywal wlasnie dzieki temu, no moze poza takimi "wynalazkami" jak Pistons i
Spurs - grabarzami koszykowki efektownej - traktowac zepolowo, a nie
indywidualnie!

"Weryfikacja zdjęciowa" po pozytywnej decyzji??

"Weryfikacja zdjęciowa" po pozytywnej decyzji??
Witam, złożyłam wniosek o kredyt na mieszkanie w DomBanku. Przedwczoraj doradca kredytowy zadzwonił, że jest pozytywna decyzja kredytowa i nawet przyjechał nam ją pokazać ;) Decyzja ta została wydana między innymi na podstawie zdjęć zrobionych przez owego doradcę. Dziś rano dostałam telefon z biura weryfikacji kredytowej, że bank chce jeszcze raz zrobić zdjęcia. Na pytanie w jakim celu pan nie potrafił odpowiedzieć.. Więc może Pan mi odpowie - w jakim celu po raz kolejny będziecie niepokoić obecną właścicielkę ? Czy jeśli udzielacie doradcy kredytowemu pełnomocnictwa to nie powinien on zostać tak przeszkolony żeby zdjęcia wykonane przez niego odpowiadały Waszym wymaganiom ?? Bo coś mi tu nie gra..
Poza tym mam jeszcze pytanie dotyczące "wyceny" mieszkania - otórz właścicielka chce za nie 70tys zł. 5 tys zostało wpłacone jako zadatek, wnioskowaliśmy o 65tys na zakup i 10tys na remont (który będzie większy, ale reszta własnymi srodkami). Doradca wyliczył orientacyjnie, że koszt rzeczy które chcemy wyremontowac to 11700zł. Przyszła decyzja, że dostajemy te 11700zł na remont (chcielismy tylko 10tys), ale...62800zł na zapłatę dla właścicielki.. Co powoduje, że w umowie będzie "milion aneksów" bo będzie trzeba zaznaczyc, ze tyle będzie z kredytu,a reszta z "kieszeni". Ciekawi mnie też jak to się stało, że mieszkanie z wymienionymi już oknami i łazienką po remoncie wycenino na 75tys skoro takie same mieszkania w sa do sprzedazy (nawet w klatce obok) i właściciele chcą średnio ok. 90tys.. A doradca zaklinał się, że bank nie ma żadnych zastrzeżeń co do cen rynkowych jeśli nie są sciągnięte z kosmosu (a nie są bo w tej cenie nie da się kupić 63metrowego mieszkania w Zabrzu, trafiła się nam spora okazja- bo za 70tys to zazwyczaj mozna kupic w okolicy mieszkanie duuuzzo mniejsze)...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.

Neostrada w Markach = porazka !

Neostrada w Markach = porazka !
Witam

Dla wszystkich ktorzy chca sobie zamowic usluge neostrada w tpsa, NIE ROBCIE
TEGO ! jezeli mieszkacie w Markach macie olbrzymia szanse na to ze te lacze
bedzie dzialalo gorzej niz zwykly modem telefoniczny albo wogole nie bedzie
dzialalo !
Swiatlowod miedzy nami a centrala zostal przeciety i zastapiony droga
radiowa co powoduje ze neostrada dziala STRASZNIE KIEPSKO, mimo tego tpsa
dalej zaklada neostrade w naszym miescie i nic nie robi rzeby poprawic stan
ktory teraz jest :(
Wiec wszyscy ktorzy nosza sie z zamiarem kupna neostrada zalecam wstrzymanie
sie...
A Ci co juz maja neostrade i sa z niej niezadowolni prosze o mail
xil@neostrada.pl zbieramy ludzi niezadowolonych zeby wyslalc wspolna petycje
do TPSA...

a dla tych co sie za bardzo nie znaja i nie wiedza czy ich neostrada dziala
jak powinna tekst ponizej:

Na poczatek moze troche techniki, neostrada posiada maxymalna szybkosc
downloadu (czyli max predkosc sciagania)
64kB/s (64 kilobajty/sek) i maxymalna predkosc uploadu (wysylania) 16kB/s
(16 kilobajtow/sek).
Sa to watosci teoretyczne, ale powinny byc osiagane bezproblemowo np.
sciagajac pliki z serverow neostrady,
lub serverow WP (wirtualna Polska - www.wp.pl). Wystarczy wejsc na www.wp.pl
i probowac sciagnac jakis plik (np. trailer
filmu)
predkosc powinna byc bliska maxymalnej mozliwej na neostradzie czyli okolo
60kB/s.
Niestety ja, i z tego co wiem wieksza czesc posiadaczy neostrady w Markach
nie osiaga takiego transferu, przy "dobrych wiatrach" trasfer siega 30kB/s.
Przed neostrada posiadalem SDI i powiem ze
strony sie otwieraly tam szybciej...
Druga rzecza jest PING. Czyli czas odpowiedzi servera na nasze rzadanie.
Ping jest czesto pomijany ale jest dosc wazny.
I tu uwaga im wyzszy ping tym gorzej ! Wiedza to pewnie osoby ktore lubia
pograc w Quake lub inne gry w internecie.
Niestety pingi u Nas sa TRAGICZNE !!!
Jak sprawdzic ping:
W Windowsach XP START>Uruchom wpisac tam cmd, wyskoczy czarne okno, w nim
wpisac:
ping www.wp.pl
W Windowsach 9x Start>Programy>Tryb MS-DOS wyskoczy czarne okiienko i wpisac
to co wyzej.
nalezy odczekac kilka sekund i odczytac Czas sredni, jest to nasz sredni
ping, dodam ze do WP nie powinien on przekraczac
40ms (minimalnie wiekszy nie jest jeszcze taki zly). Ja np. mam ping okolo
600ms !!!

Troche wislackiego optymizmu

Troche wislackiego optymizmu
Pare dni po warszawskim blamazu gdy serce juz nie boli tak mocno postanowilem
napisac ten tekst aby tchnac nieco optymizmu w zmaltretowane ostanio
wislackie dusze. Jak to ladnie juz ujela GW Wisla po dlugim konaniu
ostatecznie polegla w Warszawie. Ja mam nadzieje, ze bedzie to rownoczesnie
poczatkiem nowego. Przede wszystkim z Wisly ostatecznie starto miano druzyny
najlepszej w kraju i jedynej majacej szanse na walke w Europie. To powinno
wszystkim w klubie spokojniej pracowac. Moze wreszcie Kasperczak pozbawiony
pregierza ciaglych zwyciestw, zacznie czesciej siegac po mlodych, a ci nie
beda tak spieci jak dotychczas (vide Nowotczynski). Powrot Glowackiego
powinien wprowadzic spokoj do defensywy, a to powinno jesienia wystarczyc na
utrzymanie kontaktu z czolowka, a wiosna wlaczyc sie do walki o mistrzostwo a
tym samym LM. Jezeli nowe czarnoskore wislackie nabytki maja tyle talentu ile
sie mowi, a sam Kasperczak bedzie umial te talenty wyzwolic to moze na wiosne
znowu bedziemy sie zachwycac nowym Uche.
Nowe kontrakty z Kasperczakiem i Glowackim potwierdzaja powage z jaka
wlasciciel podchodzi do sprawy budowy nowej druzyny. A jest z czego budowac,
bo przeciez juz teraz mamy jedna z najnizszych srednich wiekowych w lidze
(ok. 26 lat, nie liczac Brozkow, Ekwueme i reszty mlodych nie grajacych
regularnie).
Oczywiscie nalezy tez jak najszybciej oczyscic sytuacje wokol klubu. Zalatwic
sprawe Ucze i sciagnac troche kasy jesli to mozliwe. Szymkowiak i Zurawski
musza sie zdeklarowac czy maja motywacje do gry w Wisle. Jesli nie to nalezy
ich sprzedac zgodnie z zasada "z niewolnika nie ma zawodnika (Kosowskiego)".
I wreszcie zarzad. A na koniec nalezy dokonac rozliczenia pracy zarzadu z
panami B i K na czele. A wtedy jestem pewien, ze Biala Gwiazda nam jeszcze
nie raz jasno zaswieci!
Rozpisalem sie troche, gratulacje i pozdrowienia dla wszystkich ktorzy
dotrwali do konca.

wak

Bohumil Panik będzie drugim asystentem Wernera ...

Czy to zemsta?
Gdyby decyzja o zatrudnieniu "Palika" nie zapadła przed meczem, pomyślałbym, że
to odwet Pogoni, która powtórki meczu prawdopodobnie nie wywalczy.
Liczka, nie wiedzieć czemu ma u mnie jeszcze resztki kredytu zaufania: Wisła gra
brzydko, nieefektywnie i jest regularnie osłabiana ale to nie wszystko jest winą
Czecha. Jakkolwiek fajny był tłusty okres za Kasperczaka tak bycie podwórkową
potęgą stało się żenujące. Liczka coś ruszył i choć jasno widać, że na razie
było to burzenie, kto wie, może coś się z tego urodzi.
Póki co, nie wiem czemu służy zatrudnienie ex-trenera Pogonii. Liczka i tak ma
średnie chody u kibiców, więc ściągnięcie rodaka, który mając być wunderwaffen
myśli trenerskiej nie popisał się niczym, w obszarze własnego marketingu jest
równie trafne co przyznanie się do noszenia damskiej bielizny.
Z drugiej strony, może jest tak, jak mówi Liczka (nie dosłownie ale o to
chodzi): "z g...a bicza nie ukręcisz"? Może oboje są rewelacyjnymi
szkoleniowcami którym niestety przyszło pracować w lidze której graczy
rozpuszczono gwiazdorskimi kontraktami pompując ego do wartości grożących
pęknięciem?
Powoli dochodzę do wniosku, że jedyną szansą na rozwój polskiej piłki,
paradoksalnie jest zwiększenie limitu zagranicznych graczy. Można mieć nadzieję,
że mając na plecach oddech, grających za średnią krajową Czeczenów, Jugosłowian
czy mieszkańców Czarnego Lądu, nasi rodzimi kopacze wezmą się do roboty albo
przekwalifikują do kopania w Zieleni Miejskiej....
...dobra, jestem niepoprawnym optymistą. Zamiast pracy wybiorą członkowstwo w
LPR, Samoobronie albo utworzą związek zawodowy...

Jestem windykatorem i to skutecznym

> Czytam sobie tutaj te wątki opluwające nas windykatorów. I wiecie
> co? Nie trafiliście na porządnego windykatora.

Widzisz, stary, bo to jest tak, że z wyjątkiem nielicznej grupy cwaniaków,
którzy uważają iż długów nie trzeba płacić, większość osób ma problem z
chamstwem i prostactwem kontaktujących się z nimi windykatorów. Nie zaś, jak
można podejrzewać, z windykatorami jako takimi. Ale czemu się dziwić, jeśli do
windykacji przyjmują ze średnim wykształceniem, nie wymagają doświadczenia (ani
nawet to średnie nie musi być kierunkowe), obiecują przyuczyć do zawodu? A
ponieważ zawód jest dość szmaciarski, to niewiele osób decyduje się pozostać w
nim na tyle długo by w trudnej sztuce windykacji osiągnąć mistrzostwo.

> Grunt to się porządnie przygotować do pracy - człowieka trzeba
> podejść psychologicznie, czasem inteligentnie postraszyć,

A czasem oszukać, prawda?

> Inaczej mówiąc - twardzi jesteście w gadce.

Tak jak windykatorzy, często zamknięci na wielkiej sali, otoczeni blendą, ze
słuchawkami na uszach. Windykacja to gra psychologiczna a nie postępowanie przed
sądem, tu głównie o gadkę chodzi.

> Ale nie płacicie długow jesteście naciągaczami

I za takie m.in. hasła ludzie nie lubią windykatorów. Bo windykatorzy mają
proste procesy myślowe, dla nich dług bierze się z oszustwa i naciągania.
Windykatorzy, nawet jeśli myślą inaczej, to i tak tego nie mówią.

> Nie ma długow nie do sciagniecia - sa tylko amatorzy ktorzy zle sie
> do tego zabieraja!

Są, są. Widać robisz w miłych i przyjemnych sprawach. A spróbuj ściągnąć 6
milionów złotych od gościa, który ma układ z 'mafią' zza Buga. Czym go
postraszysz? Komornikiem?

Aleksander

A ja byłem wczoraj 3 stycznia i:

ALexander jest nijaką postacią. Bez charyzmy, wygląda jakby miał się
rozbeczeć. Gra Colina Farrella słabiutka. Ściągnąć brwi i zrobić oczy smutnego
psa to i ja umiem. Oglądając film można się zdziwić dlaczego dopiero w Indiach
jego wojska się zbuntowały. Za takim wodzem, to ja bym Hellespontu nie
przekroczył. Reżyser sam nie wiedział jaki ma byc główny bohater. W efekcie
jest on raczej nijaki. A materiał był - i niekoniecznie musi byc zgodnie z
historią - nakręcono kiedyś Lawrence'a z Arabii, filmowa postać inna niż
rzeczywiście była, ale czemus to służyło.

Psychologicznie puste postacie. Po cholerę Hefajstion. Nic nie wnosi. Ot taki
b. dobry przyjaciel (wątek powierzchowny). Leto dużo do zagrania nie ma. W tej
pustce to nawet groteskowa Jolie wydaje się być ciekawa no i Aleksander
oczywiście. Ale głupio pokazywać czyjąś wielkość przez ustawienie go w tłumie
pustaków.

Val kilmer faktycznie dobry. Też nie poznałbym faceta. Szczerze mówiąc chyba
nawet najlepszy z filmu.

Bitwy b.dobre - chociaż to nie ma wielkiego znaczenia.

Niestety - ocena "średni" jest łaskawa. Stone nie przemyslał wszystkiego i
zamiast zdecydować się na jakąś konwencję zrobił pełno wątków, które rozbijaja
film i nie dają całości. Jak juz wstawia takie nachalne alegorie - orły/wizje
to powinien iść tak od początku do końca i zrobić patetyczny film o herosie -
półbogu (taki epos ale obiektywny) albo wyrzucić je z dać akademicki wykład z
prawdziwymi ludźmi z pełną charakterystyką albo opowieść z punktu widzenia
jakiegoś wodza (Hopkins) wtedy (dużo niedopowiedzeń i spekulacji) albo nawet
subiektywnie poprowadźić narrację z punktu widzenia Aleksandra. Próbował po
trochu wszystkiego i wyszło niezbyt dobrze. A ile można było wyciągnąć! W
starciu z Aleksandrem poległ Stone ku wkurzeniu widzów i dystrybutora, który
liczył na zyski.

Jedna scena jest dobra - wjazd do Babilonu i pobyt tamże - Aleksander wygląda
trochę jak gó..arz który wdarł się na salony i aż go to zbija z tropu.

Widział, co widział - dostał za to mandat?

Popieram.
Oczywiscie trudno przesadzac kto ma racje, jak sie samemu przy tym nie bylo.
Ale jest kilka znakow zapytania.
W jaki sposob moglo dojsc do pociagniecia za kaptur jednego z uczestnikow
zajscia?
Logicznym wydaje sie przypuszczenie, ze odbywalo sie to podczas wsiadania do
autobusu.
Pierwsza wsiadala starsza kobieta.
Autobus podjechal, byl przepelniony, kobieta nie czekajac probowala wejsc (moze
wcisnac sie). Stojacy za nia mlodzi ludzie (lub jeden z nich) zwrocil sie do
niej grzecznie - prosze sie tak nie pchac, bylismy przed Pania i tez sie
spieszymy. A moze wariant inny - co sie tak stara k... pchasz, i moze jeszcze
sciagniecie ze stopnia autobusu.I wtedy da sie latwiej zrozumiec dlaczego
swiadek zeznal, ze jakis mezczyzna pociaga tamtego (z tylu) za kaptur,
powodujac jego upadek.
Zauwazylem, ze mowa tez jest o pociagnieciu a nie uderzeniu. Uderza w twarz
policjanta po cywilu, mlody czlowiek a nie odwrotnie - mimo obustronnej
szamotaniny.
Kolejna sprawa to, ze z jednej strony jest starsza kobieta i jeden w srednim
wieku mezczyzna a z drugiej dwoch facetow, z ktorych przynajmniej jeden potrafi
mocno walic. Co robil wtedy drugi?
Oczywiscie z gory zakladam, ze swiadek jest obiektywny i nie jest znajomym
(kolega) uczestnikow zajscia.
Dlatego mam uwage do swiadka i Gazety - wiecej konkretow Panowie zamiast cwierc
prawd lub pol.
W przeciwnym przypadku zalatwiajcie to sami a nie na lamach dziennika, bo beda
pojawiac sie watpliwosci kto tu i w co gra.
A sprawa mandatu w kontekscie podanym przez wyborcza (o ile jest prawdziwie
opisana) i promili uczestnikow zajscia, to oczywiscie mydlenie oczu przez
policje i temat zastepczy.

Domachowska w finale w Seulu! Zagra z Szarapową

Wszyscy pierdolicie tak, że szkoda słuchać. Po pierwsze nic nie zrobiła, po
drugie setne miejsce w rankingu świń to żaden zaszczyt, każda tam może być. po
trzecie, to nie jest jej normalna gra, tylko wzlot jednorazowy i dobra passa.
Jak się skończy wróci gdzie jej miejsce, czyli w trzeciej setce. Raz wyżej
wyskoczyć to nie żaden wyczyn. Tysiące "zawodniczek" to robi. Tam trzeba
pozostać, czyli grać STALE na jednakowym poziomie, a to kompletnie inny jeszcze
świat. To jest nic. Nic, nic, nic. To nie jest żadna nawet pierwsza setka
(chociaż nawet gdyby była to i tak nic). Do zawodniczki 50-tej, czy 60-tej jest
przepaść szerokości Wielkiego Kanionu. One tam są na stałe, a ona tylko
podskoczyła do setki. Jak spadnie na nogi, będzie znów 180-ta. To jest wzystko
nieważne, bo liczy się ŚREDNIA stałej gry przez np. rok. Poza tym to może być
jej najlepszy rok w "karierze". Za chwilę może pójść w dół i już nie wrócić.
Oby tak się stało. I bardzo dobrze, bo nie życzę sobie, żeby Polskę hańbił
zarozumiały, egoistyczny, zapyszały i twardogłowy smarkaty gówniarz bogatego
tatusia. Za chwilę pójdzie na dno, zobaczycie i nie będzie po tym nawet echa.
Za rok będzie po wszystkim, a ona obudzi sie znów w rzeczywistości, do której
należy, czyli do brudnych warszawkich ulic i jeszcze skończy w sklepie z
jeansami. Na ziemię sciągnie ją któregoś dnia jakiś pracodawca, który po
rozmowach kwalifikacyjnych da pracę jakiemuś zwykłemu Pawłowi, czy Markowi po
liceum, po będzie miał większe doświadczenie. Kubeł zimnej wody na głowę wtedy
dostanie, jak ją odprawią z niczym. Bardzo wtedy na ziemię wróci. Za rok, czy
dwa żaden pracodawca nie będzie chciał słuchać, czy ona kiedyś coś robiła i
gdzieś tam była. Nikt nie będzie słuchał, że kiedyś tam trochę grała i była raz
na setnym miejscu. Wiecie jak to śmiesznie brzmi dla normalnego człowieka
Polaka, który tenisem się nie interesuje ? Ha, ha... To śmieszne. Przeciwnie.
Sądzę, że znajdą się tacy, co w Polsce jest nad wyraz częste, którzy będą ją
gnoić, poniżać i udowadniać, że tenis nie uczynił jej wcale lepszą i nie
otworzył żadnych wrót. Będą jej pokazywać, że czeka ją ta sama rzeczywistość
jak każdego. Powodzonka.

Najbardziej oczekiwane płyty w 2006

dreaded88 napisał:

> Tak. Nic innego chyba nie ma

Zapowiada się smakowicie, ale ciężko będzie Garmowi przebić nowy album
Townsenda.

> "Light Of Day..." była mom pierwszym kontaktem z GC i może to spaczyło mój
odbiór zespołu. Ta płyta jest wybitna (mimo pewnych mankamentów, a w ściślej
ujmując - pewnej mankamentki), wszystkie pozostałe uważam za przeciętne.

Moim zdaniem A Blessing In Disguise jest minimalnie gorszy niż LOD, ale w
dalszym ciągu jest świetną płytą. Kolejnym albumem po Accoustic Verses będzie
prawdopodobnie druga część Light of Day... Mam nadzieję, że nie zniszczą
legendy

> W zasadzie zupełnie nie znam. Może warto będzie to zmienić.

Oj, warto. Strapping Young Lad gra miks death metalu, thrashu, industrialu.
Wszystko brzmi bardzo nowocześnie, muzyka jest intensywna. Na bębnach gra Gene
Hoglan, do tego świetny wokal Devina.
Z kolei The Devin Townsend Band gra... hm, cięzko określic. Po prostu metal
Nie tak ekstremalny jak Strapping, bardziej progresywny.
Na początek polecam najnowszy DTB - Synchestra i SYL - City.
Kilka piosenek można ściągnąć ze stron:
www.hevydevy.com/HDRhome.html
www.centurymedia.com/us/media.php?artist_ID=50&x=31&y=7
> A w ogóle to przecież wyjdzie niedługo, na początku roku, druga część
islandzkiej dylogii Solefalda, czyli "Black For Death...", na której gościnnie
pojawi się sam Garm. Po zapoznaniu się z "Red For Fire..." ząbki se ostrzę, nie
powiem. Z innych klimatów - Moynihan zebrał wiosną mijającego roku Blood Axis
na serię koncertów, jednak na następcę "The Gospel Of Inhumanity" raczej nie
liczę.

Solefalda znam, ale nie podoba mi się wokal. Mimo to uważam, że In Harmonia
Universali jest niezłą płytą. Nowa nie jest już tak zaskakująca pod względem
muzycznym. Na drugą część czekam tylko ze względu na ten utwór z Garmem
Blood Axis też znam. Udane połączenie dark folku z ambientem

Jeśli lubisz wokal Solefald to polecam grupę Age Of Silence. Oprócz niego gra
tam Hellhammer z Arcturusa. Poza tym:
Manes płyta Vilosophe - ciekawe połączenie metalu z elektroniką.
Fleurety płyta Department of Apocaliptic Affairs - tu już jest awangarda na
całego. Połączaenie metalu z jazzem + gościnny udział Garma w jednej piosence.
Frantic Bleep płyta The Sense Apparatus - kolejna awangarda.
Właściwie poza Manes wszystko jest raczej średnie. Kapele pochodzą z Norwegii.

Uff, mały offtopic się zrobił

2 0 0 5

> 21. QOTSA - Dobry, "zakwaszony", pustynny album. Uwielbiam takie granie.
> Wprawdzie jednak nie jest to poziom Kyuss, ale już blisko. Momentami panowie
> troszkę przynudzają, ale ogólne wrażenia jak najbardziej pozytywne.

He he, u mnie jeszcze wyżej chyba będzie :))

> 19. SOAD - Album na "M" zaskoczył mnie ogromnie. Czego tu nie ma! świetny
> przykład że czasem jednak warto pójść w stronę melodii. Sądze że obydwa
> tegoroczne albumy Systemu będą bardzo długo pamiętane.

Mam problem, bo oba albumy traktuję jako jeden, i nic na to nie poradzę. A
będzie wysoko, więc chyba trza będzie po pół dać na każdy przy liczeniu :))

> 10. Armia - po dwóch dość średnich albumach, Budzy przypomniał sobie jak się
> gra rocka. Bardzo "potęzna" płyta, jest ostro, podniosle, i bardzo
> "Armijnie". Dodam tylko że tytułowa suita podchodzi mi najmniej z całej
> płyty.

U mnie też balansuje na granicy 20. A w 30 zmieści się bez trudu :))

> 7. ULVER - moje odkrycie roku. Połączenie Black metalu z industrialem, prog
> rockiem, hard rockiem, popem, jazzem, piosenką kabaretową i Bóg(Szatan?) wie
> czym jeszcze. NIE widziałem żadnej recenzji, w której nowy Ulver nie
otrzymałby maksymalnej, lub zblizonej noty, co też o czymś świadczy. Rewelacja.
> Apeluje: Jesli mielibyście kupić/ściągnąć jeden album metalowy w życiu,
> niech to będzie ta płyta.

No nie mogę się przekonać, nie mogę... Podchodziłem do niej z jak najlepszymi
intencjami, ale nie byłem w stanie jej strawić. Dla mnie brzmi jak bardzo
wczesny Depeche Mode, gdyby chłopcy postanowili nagrać coś w stylu bardzo
wczesnego Genesis... Zero w tym metalu słyszę, może to mnie ubodło? Przecie na
półce z metalem leży, jakby nie było... Jeszcze posłucham, ale pewnie znów w
boleściach.

> 1. CANDLEMASS - najlepsz apłyta Black Sabbath nie nagrana przez Black
> Sabbath:) A poważnie - wspaniałe podsumowanie kariery tych szwedzkich doom
> metalowych klasyków. Fajna sprawa - nagrać najlepszą płytę w karierze po 20
> latach grania. Niesamowity ciężar, i ponury klimat uzyskany tylko za pomocą
> gitary, basu i perkusji. No i wspaniały wokal Mr. Marcolina. Przy pierwszym
> przesłuchaniu wiedziałem że będzie to mój album roku, no i cóż... nie
pomyliłem się:)

Zacnie powiedziane... Nie wykluczam nawet pierwszej 10 :))

A co z opieką nad mamami wczesniakow???

Urodziłam przez cc w 31 tc. Od mojego chłopaka, który dojechał później dowiedziałam się, że z małym jest średnio, zobaczyłam go na zdjęciach. Dopiero rano przyszła pani dr, która powiedziała, że stan dziecka jest stabilny, lecz długa droga przed nami.

Z sali pooperacyjnej przeniesiono mnie do "normalnej" na której leżałam z babką i jej śliczną córeczką. Każda poranna pobudka kończyła się płaczem, gdy widziałam malutką. Do mojego Jasia miałam dosłownie parę kroków, lecz rana po cc dawała mi porządnie o sobie znać.

Na oddziale neonatologicznym początkowo było strasznie. Niedosyć, że widziałam moje maleństwo podpięte do różnych kabli to jeszcze nie było dnia, żebym nie dostała opierdzielu od pielęgniarek.
Raz za to, że umyłam ręce nie w tym zlewie, co ona chciała. Drugim razem, że mam wyjść, bo jest 7 rano, a ja się kręcę. Każdy mnie traktował jak głupią, a ja po prostu nie miałam obeznania jak się zachowywać na takim oddziale.
Zdarzały się jednak takie pielęgniarki, które były jak anioły

Pobyt na oddziale położniczym też był straszny. Z uwagi na mój stan zdrowia, po konsultacjach z ginekologiem, pediatrą, nefrologiem oraz internistą podjęto decyzję, że karmienie piersią nie wchodzi w grę.
Nikt się nawet nie zainteresował, że mam full pokarmu, że wypadało by dać leki na zasuszenie. Dopiero po paru dniach po napisaniu przeze mnie oświadczenia, że żądam zatrzymania laktacji (jakby to był mój kaprys), podano mi leki, po których wpadłam w jeszcze większą depresję.
Nikt nawet nie zapytał, czy chcę psychologa, a takich mam jak ja było więcej.
Dopiero po wyjściu ze szpitala, gdy poszłam do swojego dr na ściągnięcie szwów, dał mi "porządne" leki, po których mogłam normalnie funkcjonować.

Gdy dojeżdżałam do Jaśka codziennie 60 km, to powiedziałam sobie, że nikt mnie od niego nie wygoni choćby nie wiem co!!! No i nie wygonili Pielęgniarki jakby zmieniły podejście do mnie, pewnie z uwagi na to,że już mnie znały.

A jeśli chodzi o rodzinę, to przez pierwszy miesiąc rozmawiałam tylko z moją mamą i siostrą, bo miałam wrażenie, że nikt inny mnie nie rozumie.
Ale się rozpisałam Fajnie, że powstał ten wątek, bo w końcu mogłam się wygadać.

Kazik, Muniek i Kayah - pokażcie swoje dyski!

adapt or die!
oj znam te lamenty ile kosztuje zrobienie płyty w Polsce i ile trzeba jej sprzedać by na siebie zarobiła itd itd itd Ci biedni artyści narzekają na to że radio ich nie gra, nie promuje ich piosenek itd Tyle, że tu chodzi bardziej o kasę z tantiemów najwyraźniej, niż o promowanie płyty. Bo jeśli by chodziło o dotarcie pod strzechy, to przecież taki internet jest medium idealnym...
Poza tym wytwórnie fonograficzne kładą laskę na słuchaczach klepiąc wkoło, płyta to towar luksusowy i że taniej być nie może bo przyjadą Niemcy i Szwedzi i wykupią wszystkie płyty bo będzie taniej niż u nich.
A ile taki Niemiec czy Szwed może kupić za średnią dniówkę płyt? On Anglikach nie wspomnę.
Śpiewka o "zabijaniu" muzyki poprzez nielegalne kopiowanie jest grana od czasów kaset magnetofonowych... Fakt, teraz kopiowanie jest dużo prostsze i w dodatku niemalże bezstratne jeśli idzie o jakość. No cóż shit happends. Ale gdy wytwórnie fonograficzne wprowadziły CD przecież nie wymieniały płyt winylowych i kaset za friko na cyfrowe nośniki tylko trzeba było je sobie kupić. Miło było pukać klientów i ładować sobie kabzę, ale ten kij miał, jak widać, drugi koniec. W połączeniu z coraz popularniejszym szybkim dostępem do netu zamiast ewolucji pojawiła się rewolucja. Przystosujcie się moi drodzy do realiów albo gińcie.
A przystosować się można. Przykładem niech będą piękne (i drogie) limitowane wydania ostatniej płyty Air (zerojedynkowe pliki nie mają szans!) albo reedycje U2. Przykładem niech będzie strategia LiveNation, dla których mają nagrywać takie tuzy jak Madonna czy U2, ale to koncerty mają być głównym biznesem. Przykładem niech będzie Nine Inch Nails czy Radiohead, którzy udostępnili pliki za free przed wydaniem muzyki na nośnikach fizycznych. Cała ta sytuacja to taka śmieszna pretensja producentów Pagerów do operatorów telefonicznych, że wprowadzili komórki. Sorry chłopaki! Sztuka sztuką, ale jeśli mówimy o pieniądzach, to mówimy o biznesie, a ten się zmienił...
Czy fotograficy i malarze płaczą, że ludzie mają dyski napchane ich fotografiami i obrazami ściągniętymi z netu?! Już widzę Agatę Bogacką, która mówi w Metrze, że Ci, którzy jej obrazy zamiast z galerii na ścianie mają z netu w kompie to zwykłe k... :)

Oszczędzać i mieć dzieci-czy to jest możliwe;-)?

Żabeczka, troszkę brak Ci samokontroli, nie sądzisz? Najpierw
krytykujesz kulki i teatr dla dziecka, a chwilę później sama
rozpisujesz się o salach zabaw, kinach, basenach…
Masz rację, czterolatek to nie sześciolatek i jeszcze nie wiesz, co
Cię czeka.
Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w Warszawie 30 zł za dziecięce
strzyżenie to nic nadzwyczajnego, ja płacę tyle w osiedlowym
zakładziku, który zalicza się do tych tańszych. I muszę obciąć
dziecku włosy raz w miesiącu, bo bardzo szybko rosną i są gęste.
Co do słodyczy, na etapie przedszkola dają się w zupełności
opanować. Ale w szkole jest już coś takiego jak SKLEPIK, a w nim
sam szajs: cukierki, żelki, chipsy… I wszystkie dzieci mają
kieszonkowe, więc trudno wytłumaczyć własnemu, że ma być odmieńcem i
nie dać tych 2 zł. To taka samonakręcająca się paranoja. Potem
młody chce, żeby po szkole kupić mu kolejną paczkę toksycznych
chrupek, bo są tam jakieś kapsle. Pewnie, że nie spełniam wszystkich
żądań, ale nie potrafię oprzeć się w 100% wszystkim.
Kino 3D dla 6-latka też Cię dziwi? To jednak atrakcja, a takich
filmów jest niewiele. Dwa dni temu byliśmy na „Epoce lodowcowej” i
za bilety w multipleksie zapłaciłam 54 zł. W tym przypadku akurat
wolałabym wersję mono, ale takiej to kino nie wyświetlało
Za godzinę na basenie (ja + on) też muszę zapłacić 37 zł, licząc
czas od przekroczenia bramki, a nie za samo pływanie.
Komórka? Owszem, u nas dzieci je mają. Aparaty są stare, ale co
miesiąc pre-paida doładować trzeba, żeby był aktywny. Po co? Bo
koledzy mają (a koledzy wcale nie muszą być równolatkami… , a poza
tym, kiedy pójdzie do kolegi, to łatwo mogę go ściągnąć do domu np.
na obiad. To taki rodzaj smyczy.
Dziecko kosztuje, nie da się ukryć. To jest skarbonka bez dna – ile
by się nie wrzuciło, to nigdy nie będzie miała dość. Wakacje, rower,
meble, książki, ubrania, zajęcia sportowe, komputer, gry, buty….
Konia z rzędem temu, kto potrafi przy dziecku oszczędzać. No, chyba
że na głowę w rodzinie są trzy średnie krajowe

Studniówka Pasieki. Są plusy i minusy

Studniówka Pasieki. Są plusy i minusy
Gra Arki to dramat i przestańcie czarować o jakiejkolwiek poprawie, a mecz z
Lechią to obnażył z całą jaskrawością.
Lechia grała mądrze,pięknie grali boczni pomocnicy( napastnicy) a w środku
Nowak i Surma mieli wyraziście podzielone role. Jeden rozgrywał drugi "czyścił".
W Arce pomoc nie istniała, wszystko było grane albo do Ławy,albo jak
zawsze-długa "landara" do przodu,a nuż coś się uda.
Beznadziejnie grał nasz atak.
Trytko grał dobrze???.Przecież On nie ma żądnej szybkości, więc Jego dryblingi
są zupełnie bezproduktywne, bo zawsze przeciwnik albo jest asekurowany, albo
Trytko się plącze w dryblingu.
Sakalijew to dramat, nie - to totalny dramat. Labukas jeszcze gorszy.
Oni nie mają żadnych umiejętności do gry w ekstraklasie. Żadnych.
Temu, kto ściągnął ich do Arki to należy eis zarzut działania na szkodę
stołki. Śmiem twierdzić, że to jedni z najgorszych napastników w historii
Arki. To już Waldek Puzon w latach 70-tych był lepszy, a Mietek Rajski przy
nich to grzebiuszka piłkarski.
Lubenow to kolejny dramat - wolny, miękki, bezproduktywny i nijaki gracz.
Jeden gol ( przypadkowy zresztą ) z Koroną Kielce-nie zmieni tej opinii.
Ława słusznie powiedział, ze to chyba jego ostatnie derby. Bo jego czas też
już mija.
Obrona to juz nie dramat a kompletny wstyd.
To co gra ( i potwierdził w meczu z Lechią ) Sokołowski to tylko przykład na
głupote osób, które nie potrafiły prawidłowo ocenic Jego umiejetnosci.
Kowalski niewiele lepszy. Nigdy już nie przekroczy pułapu gracz poziomu GKP
Gorzów Wielkopolski czy Znicza Pruszków.Typowy gracz średniej drużyny
pierwszoligowej.
Szmatiuk to tez nie jest poziom ekstraklasy.
Kolejny raz najedlismy sie wstydu, właściwie ta porażka na tle Lechii to klęska.
My nie potrafimy nawet popranie zagrać meczu. Ci piłkarze maja w d...ie derby,
honor Arki, gre i poświęcenie dla Niej-poza Bledzą i młodymi graczami. Ale Oni
sa gdynianinami. Reszta to najemnicy.
Dla nich coś znaczą derby? pojedynki z Lechią???.
Popatrzmy ile znaczy i jak gra w Pogoni Olo Moskalewicz,a my nie potrafiliśmy
go zatrzymać. On walczył i grał i teraz jest taki sam.
A my sciagamy Labukasów, Sakalijewów, Burkhardtów, Szmatiuków i podobnych
kopaczy. Jeden Siebert jako tako się broni swoja gra.
Przecież czy Kudyba z Bałtyku jest gorszy od Sakalijewa czy Labukasa?
Nie a na pewno jest bardziej ambitny i tańszy.
Dlatego też mecz ze Ślaskiem powinienem byc testem-kto zostaje, a kto ochodzi.
Chociaż tych kopaczy-najemników nic nie powinno uratował przed wywaleniem ich
na zbity pysk.

Aktualizacja europejskiego PS Store

Aktualizacja europejskiego PS Store
Ostrzegam przed pochopnym kupowaniem Penny Arcade bo gra jest mocno srednia. Sprawdzenie dema bardzo wskazane (jak nie dali w PSNie to mozna na piecu sciagnac)

Ten trailer GoW III to ten sam co na amerykanskim psnie od wiekow siedzi ?

Upadek imperium krakowskiego

Hmmmm....
Dwie rzeczy mi się nie zgadzają. Po pierwsze Sobol nie zasłużył na czerwoną. To widzieli wszyscy, poza sędzią (mam nadzieję, że się nie mylę i nie muszę wzbogacić tego zbioru o Pana Steca). Po drugie nie zgadza mi się ta finansowa dominacja Wisły. Przynajmniej, o ile dobrze pamiętam, podawane od lat dane nt. budżetów klubów ekstraklasy tego nie potwierdzają.

A co do upadku hegemonii i jej związku z zachowaniem piłkarzy... tu już dostrzegam nadinterpretację. Sobolewski jak wiadomo nie faulował. Baszczyński ewidentnie się wściekł, ale wielu graczy nie wytrzymałoby sytuacji, w której kolega dostaje dwie żółte kartki za dwa zmyślone faule. No, takie rzeczy po prostu się nie zdarzają w profesjonalnej piłce. A napady złości owszem.

Można narzekać na transfery, ale moim zdaniem Wisła wciąż ma najmocniejszy skład w Polsce. Właściwie bez wielkich nakładów udało się ściągnąć wcale niezłą grupę. Diaz, Jirsak, Marcelo, Singlar... kto poza Lechem miał w Polsce lepsze wzmocnienia ? Poznaniacy mieli sporo szczęścia, bo Stilic to połowa ich sukcesu, ewidentnie największy talent w ekstraklasie. Tak jak Błaszczykowski w swoim ostatnim sezonie ciągnął całą Wisłę (zwłaszcza w P.UEFA), tak Stilic paroma udanymi zagraniami odwraca losy meczów.

Jest w tym pewna niekonsekwencja, że autor najpierw imputuje zawodnikom Wiłsy urażoną dumę (której owocem miały być brutalne faule), a potem sugeruje, że gra w Wiśle przestaje być dla nich prestiżem, a więc "odbębniają" mecze, jak pogodzeni ze swym losem ligowi średniacy. Albo, albo. Chyba że coś źle zrozumiałem.

Nie ma też sensu jak mantrę powtarzać liczbę lat piłkarzy z Krakowa. Akurat średnia nie jest wcale taka zła, a dopiero co ukazał się na portalu artykuł, który przedstawiał przyszłość Wisły upostaciowioną przez jej zdolną "młodzież". A takiej w Polsce nie ma prawie nigdzie. Diaz, Marcelo, Jirsak, Małecki, Boguski, Brożek. Zespół ma niestety jednego klasycznego napastnika w wysokiej formie, więc z konieczności (i w związku z taktyką stosowaną przez Skorżę) wszyscy pracują na niego. Po części dlatego w statystykach Wiślacy wypadają średnio (jak na Wiślaków), poza jednym Brożkiem, który pod względem przeliczalnego dorobku nie ma sobie równych w lidze.

Resident Evil: Degeneration na iPhone

arheth jestes w bledzie. 60proc wlascicieli ipodow touch wybralo go wlasnie z powodu dostepu do gier i aplikacji. W wypadku iphona moze jest nieco inaczej ale 36mln posiadaczy iPhoneOS to jest gigantyczny rynek. Biorac pod uwage iz srednio wypada ponad 30 sciagnietych aplikacji na urzadzenie.

Studencie, naucz się pisać

Słowo o słowie
też o słowie pisanym.
Ileż różnych znaczeń może mieć słowo.
Można je wypowiedzieć szeptem a nawet ruchem warg samym jeno...
można je też wykrzyczeć.
Wystarczy subtelnie zmienić tembr głosu, wypowiedzieć je wolniej lub
szybciej... no i owa cała gra akcentem.
Wystarczy skrzywić twarz w grymasie niesmaku, uśmiechu czy
lekceważenia, unieść brew lub ściągnąć ją w groźnym marsie,
przymrużyć oko porozumiewawczo, filuternie lub ironicznie.
A cała sztuka gestykulacji?
I tak dalej i tak dalej… ileż słów zużyć można by opisać jedno
jedyne słowo!
I jakże zarazem ubogie jest słowo, gdy przyjdzie nim określić myśli
i uczucia, stany ducha i intencje prawdziwe...
A czymże przy mówionym jest słowo pisane?
Można, co prawda zastosować cudzysłów, pytajnik czy inny
wywrzasknik, lecz pozostanie jedynie atrapą czy wręcz karykaturą.
Bo czyż jesteśmy w stanie odczytać ze słów prawdziwe intencje
piszącego?
Czyż nasze ich (tych słów) rozumienie w obecnym stanie naszego
wnętrza równoznaczne być może z treścią wlaną w nie przez piszącego?
Jakiegoż zbiegu okoliczności tu trzeba by uzyskać 100% pewność? I
czy jest to w ogóle możliwe?

Słowa dopieszczano i słowem pieszczono. Słowo bywało też grubym,
ciężkim, bywało słone i gorzkie i krwiste i puste, lecz też
delikatne i słodkie i... itd. itd.
Słowem można też ranić, bo słowo może być bronią potężną i jakżesz
czasami straszną w swych skutkach. Słowem można zadać rany potworne,
rany często nie do zabliźnienia, bo straszliwie szarpane...
Słowo drzewiej miało też wartość; „dane” cenniejszym nad klejnot
bywało.
Obecnie w czasach, gdy zdobycze rozumu ludzkiego powszechnie
dostępnymi się stały i gdy intelekt własny gadżetami zastępujemy
słowo niejako zatoczywszy koło zbliżać się zaczęło do swego punktu
wyjścia.
Powoli w naszej przytomności słowa gasną, kurczą się, piękno swe
całe tracąc za naszą sprawą niczym w jaskiniach monosylabami stają
się jeno.
A słowo pisane onegdaj z kunsztem w misterne zdania splatane obecnie
za sprawą „emotikonów” obrazkowym pismem się staje.

Hm... Każdy już ponoć posiadł umiejętność pisania i czytania. Każdy
ma wykształcenie przynajmniej średnie a w znacznym procencie
wyższe...
Lecz czy cały ten nasz rozwój to nie jest przypadkiem „zwijanie się”?
Czy potrafimy odpowiedzieć skoro nie jesteśmy w stanie pytania
sformułować?

Najniższe ukłony!
Sobie a muzom M.J.

Internet

odradzam dialog do ściągania łącze średnie, ale do gier online to zapomnij wysokie pingi, lagi itp. ostatnio dość często awarie.

Kto zaprowadzi uczniów na rekolekcje?

Szanowny Panie "ignorancie",
26 dni urlopu. To duzo - bo to u Pana jest urlop netto.
Moj urlop (jestem nauczycielem - pracuje na 2 etatach w 2 szkolach)
to okolo 5 miesiecy BRUTTO (4 miesiace letnich i 1 miesiac zimowych).
Ale netto wychodzi znacznie mniej niz 13 dni w roku.

Acha - tak formalnie, to nauczyciele maja urlop zgodnie z prawem
pracy - tyle samo co w innych dzialach gospodarki. Brak zajec
dydaktycznych nie oznacza urlopu.
Rownie dobrze moznaby Panu liczyc jako wolne caly czas spedzony w
firmie bez wykonywania pracy (czyli duzo, bo pisanie w sieci zapewne
ma miejsce wtedy kiedy "niby" jest Pan w pracy - ale pracy nie
swiadczy swojemu pracodawcy - zatem ma Pan 200 dni urlopu - lekko
liczac :-)]

Wrocmy do nauczycieli (poza tym, ze osobiscie jestem za likwidacja
przymusowego obowiazku szkolengo, brak obowiazku = wyzsze pensje,
dla najlepszych, czyli dla mnie) i ich zarobkow:
Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
gratyfikacje.

Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
"Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
wysoka pensja.

Podatek od odsetek od lokat bankowych

Czy skórka jest warta wyprawki?
Bardzo chciałbym wiedzieć na podstawie jakich to symulacji, pan Belka czy też
całe LSD, wpadło na ten błyskotliwy pomysł? Ja przyznaje sie bez bicia że nie
wiem jak wysokie są oszczędności polaków zgromadzone na lokatach. Przypuszczam
że bezrobotni i słabo zarabiający wcale ich nie mają (czyli z "gry" wypada ok
40% dorosłej ludności) a pozostali dzielą sie na przeciętnych, którzy na
lokatach maja po parę tysięcy złotych i bogatych, którzy maja dużo więcej ale
za to stać ich na to żeby z tym "uciec" gdzie indziej (czyli znów odpada jakieś
10% ludności). Krótko mówiąc mamy 50 % dorosłej ludności zainteresowanej
problemem, z których każdy ma po kilka, jak sądzę mniej niż 10, tysięcy
złotych. Zysk od lokaty z 10.000 PLN to jak powiedział sam Belka średnio około
120 PLN miesięcznie...z czego on skromnie pozwoliłby sobie zatrzymać 12PLN (10
%). Moim zdaniem przeciętna lokata to mniej niż 10.000 PLN więc Belka
zatrzymałby sobie nie 12 a jakieś 6-7 PLN. A teraz najlepsze:-): żeby ściągnąć
z lokaty przeciętnego polaka te 7 PLN (wariant optymistyczny:-) trzeba by
zainwestować w jakiś aparat do ściągania tej bajońskiej sumy. Banki udostępniły
by pewnie takie urządzenie ale nie za darmo..(trzeba przecież zmian w
oprogramowaniu ich systemów, utworzenia oddzielnych kont, przelewów na nie i
innej ich obsługi)...Powiedzmy że byłoby to ze 4 PLN od lokaty (tanio! mniej
niż comiesięczny wydruk wyciągu w niektórch bankach). Pozostało więc średnio ze
3 PLN "od łebka". Teraz jeszcze przepuścić to przez przepastne gardziele
aparatu władzy (i jego super drożne kanały komunikacji) i...jak zostanie 1 PLN
od lokaty to będzie dobrze:-))). Pomnożone przez 50% dorosłych polaków (po
jednej lokacie na człowieka) daje całe....14.5 mln PLN:-)) w sam raz na
zapychanie dziury...i to nie w jednym budżecie ale we wszystkich
(no..przynajmniej w budżetach organizacji pośredniczących:-) Gratulacje dla
Belki i jego wspólników!:-))