Oglądasz posty wyszukane dla frazy: średnica koła wzór

beczka

pisze jeszcze raz bo sie nie pojawilem.
Chodzi mi o rownanie na objetosc beczki.
Mam wszystkie jej wymiary.

Dzieki - Piotr


w bronsztajnie sa takie wzory, przyblizhone ale moze sie przydadza:

h- wysokosc, d-srednica podstawy, D-srednica koła bedacego przekrojem
rownoodleglym od podstaw:

cyt. z bronsztajna:

Jezeli powierzchnia bezki powstała z obrotu łuku koła dookoła prostej
lezacej w jego plaszczyznie, objetosc oblicza sie wedlug wzorow
przyblizonych:
V = 0,262h(2D^2 + d^2) lub V = 0,0873h(2D + d)^2

Dla beczki powstalej z obrotu luku paraboli stosuje sie wzor:

V = 1/15 * pi * h * (2D^2 + Dd + 0,75d^2) = 0,05236h(8D^2 + 4Dd + 3d^2)

pozdro

 » 

beczka

dzieki bardzo.
udalo mi sie znalezc juz rownania Kepllera.
Ale mimo to viel dank

Piotr

| pisze jeszcze raz bo sie nie pojawilem.
| Chodzi mi o rownanie na objetosc beczki.
| Mam wszystkie jej wymiary.

| Dzieki - Piotr

w bronsztajnie sa takie wzory, przyblizhone ale moze sie przydadza:

h- wysokosc, d-srednica podstawy, D-srednica koła bedacego przekrojem
rownoodleglym od podstaw:

cyt. z bronsztajna:

Jezeli powierzchnia bezki powstała z obrotu łuku koła dookoła prostej
lezacej w jego plaszczyznie, objetosc oblicza sie wedlug wzorow
przyblizonych:
V = 0,262h(2D^2 + d^2) lub V = 0,0873h(2D + d)^2

Dla beczki powstalej z obrotu luku paraboli stosuje sie wzor:

V = 1/15 * pi * h * (2D^2 + Dd + 0,75d^2) = 0,05236h(8D^2 + 4Dd + 3d^2)

pozdro


Zadanie domowe

Obliczyć drogę jazdy wagonu o masie = 48 ton rozpędzonego do prędkości 100
km/h i puszczonego luzem. Pominąć opory powietrza.

Prawdopodobe rozwiązanie:

Wagon ma osiem kół. Na jedno koło = 6 ton
Koło o średnicy 1000 mm.

Znalazłem taki wzór:

P1 = Pn*2f/d

Pn - ciężar na jedno koło
f - wspólczynik tarcia ( dla koła pociągu f=0,05)
d - średnica koła [mm]

Teraz wątpliwości(czy ciężar = masie, czy ciężar = masa *g(g= ~10)

Przyjmuję drugą ewentualność:

Pn = 60 000 kG

P1= 60 000*2*0,05 / 1000 = 6 kG

A więc moc jaką musi użyć mocy 8 (ilość kół) * 6 kG = 48 kG w ciągu sekundy
aby utrzymać prędkość pociągu.

Teraz wagon jedzie z V = 100 km/h co równa się 27,78 m/s

Przy masie = 48 000 kg * 2,778 g = 133344 kG.

Teraz czas jazdy od 100 do 0 [km/h] = 133344 / 48 = 2778 s

Co równa się 46 min i 18 s (może się machnołem o 10x, wtedy 4 min i 38 sek)

Teraz S= (V*t) / 2

S= 27,78 * 2778 /2 = 77 km i 173 m  (przy błędzie  3 km i 858 m)

Głównym problem może być błąd w przeliczaniu ciężaru i masy.

Proszę o pokazanie błędu i ewentualne uwagi

Z góry dziękuję pawor

Maszyna prosta - śruba (jaki wzór ?)

| A czy skok gwintu ma być w milimetreach czy w metrach bo coś się
| niezgadza. Z
| praktyki wiem że to raczej niemożliwe aby dokręcać każdą śrubę (np.koła
| samochodu) z siłą 31 ton a powinno być dokręcone 10kGm przy skoku śruby
| 1,75mm. To nie jest zadanie domowe. Chcę zrobić sobie prase i dokładnie
| wiedzieć jaką siłą w kilogramach będę ściskać .

Przy jednym pełnym obrocie śruby koniec ramienia o długości 1m
przebywa drogę 2pi*1m, działając z siłą 100N. Daje to pracę
ok. 628J.
Z drugiej strony ta sama praca powoduje przesunięcie śruby
o 0.0017m, więc siła wyniesie 628 / 0.0017 [J/m] = 369411 N.
W przybliżeniu daje to właśnie 37 ton.

Szanownych Kolegów poproszę o ewentualne sprostowanie.


Moment tarcia w połączeniu gwintowym M1 :
M1 = 0,5* Q* ds * tg([gamma] +/- [ro]`) ;
Q-- siła nacisku śuby na powierzchnie oporową.
[ro]` = arctg( [mi] : cos[ alfa pół] ) ;
[alfa] – kąt zarysu gwintu ;
 [mi] -współczynnik tarcia  pary śruba nakrętka ;
ds – średnia średnica tarcia = około średnicy podziałowej gwintu.

Moment tarcia na powierzchni oporowej :  M2 = Q* [mi] * rśr ;
Tu: --- [mi] – wsp.tarcia  pary powierzchnia oporowa-powierzchnia śruby:
r śr – średnie ramię sił tarcia na tej powierzchni.

Moment całkowity potrzebny do obracania śruby (ale i nakrętki) :

M = M1 + M2 ;

Siłę nacisku możesz już porachować przekształcając powyższy wzór.
W.

 » 

wzory na opony

witam!
jeżdże na opanach 195/65/r15
czy moge zmienic na zimowki w rozmiarze 185/60/r15?
o ile mi sie obniży samochod?
czy jest jakis wzór na przeliczenie tego. stosuenk wysokosci do szeroksci
spadnie mi z 65 do 60, ale ile zmniejszy sie średnica kola w cm? moze ktos
mi to podac?

pozdrawiam
Wojtek

wzory na opony



jeżdże na opanach 195/65/r15
czy moge zmienic na zimowki w rozmiarze 185/60/r15?
o ile mi sie obniży samochod?
czy jest jakis wzór na przeliczenie tego. stosuenk wysokosci do szeroksci
spadnie mi z 65 do 60, ale ile zmniejszy sie średnica kola w cm? moze
ktos
mi to podac?


Policz średnicę w pierwszym przypadku,potem w drugim.Odejmij i już masz
różnicę.

wzory na opony




witam!
jeżdże na opanach 195/65/r15
czy moge zmienic na zimowki w rozmiarze 185/60/r15?
o ile mi sie obniży samochod?
czy jest jakis wzór na przeliczenie tego. stosuenk wysokosci do szeroksci
spadnie mi z 65 do 60, ale ile zmniejszy sie średnica kola w cm? moze ktos
mi to podac?


Prosty kalkulator http://www.miata.net/garage/tirecalc.html

Jaki profil opony wybrac przy tych dziurach ?


Witam grupowiczow
Postanowilem kupic alufelgi i letnie opony, lecz nie wiem jaki profil opon
wybrac. Obserwujac dziury w jezdniach z przerazeniem mysle o bardzo
krotkiej
zywotnosci felgi, gdy nie zdolam ominac napotkanej dziury. Chyba raczej nie
powinienem brac opony z obnizonym profilem ponizej 60% no moze 55%.
Poradzcie jaki dobrac profil opony o rozmiarze 195/?/R15 przy tym stanie
drog. Prosze o opinie.


To trochę nie tak, zmieniając opony musisz zapewnić:

1. Średnica opony była taka jak zaleca fabryka
2. Szerokość  była taka, że się zmieści

Z punktu 1. wynika że dla danej szerokości opony i średnicy felgi profil
jest ściśle określony.
lub z danego profilu i wysokości felgi wynika szerokość opony. Inaczej
zmienia się moment na kołach, liczni będzie przekłamywać.

Wzór na średnicę opony (koła):

średnica_opony_w_mm = wysokość_felgi_w_calach * 25.4 + 2 * szerokość_opony *
profil / 100

Zwróć uwagę na to że profil opony oznacza procentowy stosunek wysokości
opony w stosunku do szerokości, a nie bezwzględną wysokość. Czyli przy tym
samym profilu im opona szersza to równocześnie jest wyższa.

Pozdrawiam
Mietek

Jak przeliczać rozmiary opon

Witam,

Czy ktoś wie jak się przelicza różne rozmiary opon szukając
zamienników?
Stosuje się do tego jakiś wzór gdzie na podstawie danych o rozmiarze
opony
wylicza się średnicę koła. Czy ktoś zna ten wzór i mógłby go
podesłać?.

Konkretnie chodzi mi o różnicę pomiędzy 165/65/R14 a 185/60/R14


165 / 65 / R14 = szerokosc / stosunek profilu do szerokosci * 100 /
srednica
felgi w calach
Zamiennik dobiera sie w takli sposob zeby uzyskac srednice kola
najblizsza
oryginalnej.
Np. srednica kola 165/65R14 = 165 * 0,65 * 2 + 14*25,4 = 570,1 mm
185/60R14 = 185 * 0,6 * 2 + 14*25,4 = 577,6 mm
Czyli roznica wynosi ~8mm na srednicy.
Roznica do 1cm nie ma wplywu na wlasciwosci jezdne auta
jednak jazda na zapasowym kole o innym rozmiarze, mimo ze
tez nie bedzie odczuwalna, powoduje przyspieszone i nierownomierne
zuzywanie sie gumy.
Do 165/65R14 idealnym zamiennikiem jest 195x55R14 ale nie istnieja
opony w tym rozmiarze. Najblizszym zamiennikiem jest 195/50R15, ale
jesli chcesz 14'' to tylko 185/60R14.
Oczywiscie to wszystko jest teoria. Wez sobie 2 rozne opony o tym
samym rozmiarze i zobaczysz ze maja troche inne srednice.

pozdro
Piotr Przylucki

Jak zmierzyć rostaw śrób w feldze na 5 śrób ???


co następuje :

Witam kolegów,
Mam pyanie jak zmierzyć rozstaw śrób w feldze na 5 śrób ???
W przypanku 4 nie ma problemu bo rostaw pokrywa sie z srednicą.
A ja przy pięciu ???

Jak mierzymy szerokość felgi na osadzenie opony ???


Przecież to pięciokąt foremny - zmierz odległosć od śrub + wzór
z podstawówki chyba :) na średnice koła opisanego na pięciokącie (nie
powiem, że pamiętam, ale w googlach jest na 100%)

Pozdrawiam - Mirek

Rozmiary kół - średnica.

Wiele postów przewijało się nt. wymiarowania kół.
Ile mm to jeden cal ?
Proszę rozpisać we wzorze średnicę koła z oponą 175/70 R 14

14 * xx + 70 % * 175 = ....... [mm]  ???? Czy wzór prawidłowy ?????

Jaki jest standartowy rozmiar (z dokumentacji - której znajomy nie posiada)
dla M190 2.0 D z okolic 86 roku.

Czy w dokumentacji jest zapis mówiący dla jakich opon (zimowe/letnie) podano
te dane ?

Tomasz

Rozmiary kół - średnica.

| -----
| Proszę rozpisać we wzorze średnicę koła z oponą 175/70 R 14

| 14 * xx + 70 % * 175 = ....... [mm]  ???? Czy wzór prawidłowy ?????
| xx = 25,4mm = 1"

I jeszcze jedno - jeśli ma być średnica to trzeba 2*70%*175, bo koło gum
jest po obu stronach felgi :-)
A jeśli promień to trzeba 14*xxx/2


zgadza sie  przeoczylem
sobol

[A6 C5] Koła 17 cali - kilka pytań

Obwód kola z oponami 205/50/17 jest identyko jak obwód koł obecnych, zimowych w rozmiarze 205/55/16



Tak niedokładnie, dla tych rozmiarów opon które podałeś to koła 17 calowe maja 5 mm większą średnicę. No mogą jeszcze to rekompensować różnicą w zużyciu bieznika.

Poza tym przeciez tak musi byc, że im większe felgi tym niższa opona aby średnica koła mniej więcej była taka sama.
Inaczej licznik pokazywałby głupoty.

A tan wzor felg w Audi chyba tylko jako 17 cali wystepował

jakie kółka ?:)

ET to odsadzenie felgi, czyli to ile po zalozeniu na auto wystaje na zewnatrz... Polonez ma chyba 28-29 seryjnie, wiec jesli chcesz od razu poszerzyc to szukaj felg z MNIEJSZYM ET, im mniejsze tym bardziej odsadza felge.

A jesli chodzi o rozstaw srub, to ja mam akurat 4x100 z BMW 13" i straszyli mnie ze mi kola poodpadaja i w ogole ze sie zabije, bo przeciez to az pół milimetra na kazda srube, ale jezdze tak juz 4 lata i nic sie nie dzieje... Tak wiec jesli sie zdecydujesz na 4x100 zamiast 4x98 to masz od groma tych felg 14" od BMW, Opli i wielu innych samochodzikow... a i wzor na takich felgach jest nieraz bardzo ladny...

Jedyne na co MUSISZ zwrocic uwage to srednica piasty (dotyczy glownie przednich kol), bo jesli bedzie mniejsza niz w Poldku to nie zalozysz felg dopoki ich nie rozwiercisz... Ja tak mialem z przodu, aleSerU zadzialal i juz jest OK...

Łańcuchy śniegowe???

Ano jest kilka rzeczy na ktore warto zwrocic uwage, m.in.:
- srednica oczka
- material z jakiego sa wykonane
- wzor lancucha (malo sie spotyka schodkowe vel. drabinkowe - wycofano je ale mozna je jeszcze spotkac - nie zapewniaja trzymania przy poslizgu bocznym)
- sposob montazu (np. z samonapinaczem)
- czy sa przeznaczone do samochodow z abs-em
- atest

Teraz pytanie, czy chcesz te lancuchy na 'jeden wyjazd' czy na kilka
Zajrzyj np na strone www.pewag.pl - dobra firma, spradzona i godna polecenia. Cena? To juz zalezy od zasobnosci portfela



Kształt łańcucha na oponie powinien być romboidalny. Łańuchy do auta z ABSem mają zdaje się drobniejsze oczka. Ja za swoje zapłaciłem 2 lata temu ok. 70 zł. I koniecznie na sucho w domu przećwicz sposób ich zakładania. Rok temu jechałem na łańuchach na kołach i to nie w górach a w mieście. było tyle śniegu, że nie mogłem wyjechać z parkingu i założyłem łańcuchy. Jechało się jak na normalnej nawierzchni, choć strasznie telepało samochodem.

Z daleka trzymaj się do plastikowych wynalazków nakładanych na koła, coś podobnego do kołpaków tylko dużych. Dziadostwo totalne.

Uszczelniacz półośki

Siema.

Ostatnio zauważyłem, że przez łożysko uszczelniacza półosi napędowej zacząć wyciekać olej ze skrzyni (strona od kierowcy). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w co innym to sklepie dowiaduję się nowości. W jednym, powiedziano mi, że uszczelniacz będzie kosztował ok. 40 zł i że bez żadnego problemu może zostać sprowadzony. W drugim z kolei, miły pan pogrzebał w komputerze i wycedził, że do uno jest kilka rodzajów uszczelniaczy, różniących się średnicą wewnętrzną i zewnętrzną łożyska oraz średnicą szerszego otworu gumy (którym mocujemy gumę do skrzyni biegów). Poza tym cena wydała mi się coś za niska (17 zł). Pan sklepowy kazał mi wymontować część i przyjść z powrotem do sklepu ze starym uszczelniaczem. Nie mam czasu na takie pierdoły. Więc powiedzcie mi moi drodzy forumowicze, w którym sklepie powiedziano mi prawdę? Zaryzykować i kupić w tym pierwszym? Dodam, że na allegro do uno 1,0 FIRE jest tylko jeden rodzaj kompletu uszczelniacza. Na moje oko wydaje mi się, że pan w drugim sklepie zbyto się nie zna na rzeczy i nie przyjmował do zrozumienia, że chodzi mi o element przy skrzyni biegów, a nie przy przegubie koła. Zresztą, co ja będę opisywał swoje opinie. Co wy o tym sądzicie. Od razu zastrzegam, że demontaż części na wzór zupełnie odpada. Auto jest mi codziennie potrzebne, a wycieki nie są na tyle duże, aby zacząć się bardzo przejmować.

Może są jakieś katalogi z częściami do uno?

Wzor opisu naszych Hond :)

Marka i Model
Np. Honda Prelude BA4 , Silnik B20A9

Modyfikacje Silnika - Status*
Np. wałki, regulowane koła, porting,, stopien sprezania itp.

Układ Dolotowy - Status
Np. Filtr, przepustnica, kolektor dolotowy itp.

Układ Wydechowy - Status
Np. Kolektor wydechowy, downpipe, średnica wydechu itp.

Modyfikacje Elektroniki i Paliwa - Status
Np. SMT, inne wtryski, regulator, pompa paliwa itp.

Układ Napędowy - Status
Np. Skrócone biegi, rodzaj felg, opon itp.

Układ Hamulcowy - Status
Np. Innne tarcze, klocki, płyn, zmienione przewody, inne zaciski itp.

Modyfikacje Zawieszenia - Status
Np. Inne sprezyny, amortyzatory, wachacze, gwint, pouliretnay, rozpórki itp.

Modyfikacje Wnętrza i Car Audio - Status
Np. Kubelki, szelki, głośniki, okablowanie itp.

Body KIT i Oświetlenie - Status
Np. Ciemne szyby, spoilery, dokładki, carbony itp.

Fabryczna Moc i Moment:
jw.

Moc i Moment Po Modyfikacjach:
jw.

Zdjęcia
Żadnych linków, fotki max. 800x600 z opisem.

Darmowy serwer do zamieszczania zdjęć: www.imageshack.us

*Status - Skończone/W Trakcie/Planowane.

Allegro - części do kupienia

Obliczyłęm według tego wzoru: obr/min x średnica koła x 3,14 x 60
że będzie mi potrzebny silnik który obrasa się z prędkością 600obr/min, ale niestety nie wiem jak obliczyć reszte:( byłbym wdzięczny jakbyktoś pokazał mi jakiś wzór albo pomógł mi obliczyć jakie mają być parametry[/url]

Wymiana tarcz hamulcowych w 328CI

Witam
Posiadam e48 328Ci z 2000r chcialem wymienic tarcze i klocki na wieksze najlepiej firmy ATE nacinane i nawiercane najlepiej :> chodzi mi o to jaka najwieksza tarcza wejdzie do tego modelu srednica? narazie przod mnie interesuje. 330 chyba ma seryjnei wieksze mysle ze i do mojego modelu wjedzie kola mam 18 calowe wzor m6 :>nie wiem za bardzo gdzie to kupic najtaniej.
Pozdrawiam

Zwiększenie wydajności kompresora

orlik bardzo dobra firma masz wydajność na tabliczce 50m3/h czyli830 litrów na ssaniu wydajność na wydechu 20 procent mniej czyli ok650l/min pamiętaj że ma paręlat zwiększysz obr mozeprzynieśc chwilowa poprawe póżniej ZONK wzor naobliczanie obr średnica koła śilnikaxobr silnika podzel naśrednice koła sprężarki

[sprzedam] Kierownica MOMO

ok 34 cm po obwodzie


chyba srednicy
bo z tego cvo piszesz to wynika ze srednica kiery ma ok 12 cm
wzor na obwod kola L=2*pi*R

no no sprzedaje dwunastocentymetrowa kierownice

znaczy ze ma ok 35 przy zewnetrznej krawedzi

kazdy wie o co chodzi ....

Pozdro

lista usterek i zarzutów do WI przy odbiorze mieszkań

My sprawdziliśmy normę przed podpisaniem umowy i co z tego. Pani Wielądek powiedziała że albo się decydujemy albo nie.
Trzeba było kazać wybudować sobie słup metrowej średnicy na środku pokoju to byłoby taniej o metr.



Wzór na pole koła to pi er kwadrat, zatem jest to 3,14 razy 0,5 razy 0,5 = ok. 0,785 metra kwadratowego. Żeby był cały metr kw. średnica okrągłego słupa powinna wynosić 1,13 m.

FBT czy RCF?

No i jesze troche matematyki - wzór na powirzchnię membrany (czyli koła) stała "PI" razy promień do kwadratu.
Dla jednego głośnika 18' (tj.45,7cm - średnica) , promień ma 22,85 cm.
Całkowita powierzchnia wyniesie 3,14 x 22,85cm x 22,85cm = 1639.46cm kw.
Posiadam 4 subb, każdy ma 2 gośniki o średnicy dokładnie 14cm. (z tymi 8' przesadziłem, mam 5,5').
Powierzchnia dla jednego głosniczka wyniesie 3,14 x 7cm x 7cm = 153,86' cm kw
Głosniczków jest 8 więc 153,86 x 8szt = 1230,88 cm kw.
Czyli łaczna powirzchnia moich membran stanowi zaledwie 75% powierzchni jednego głośnika 18' .
pozdrowionka.

[moje auto] Mr.Z - Klubowicz 004

Seryjne koło:
135 x 80 % = 10,8 cm profil
12 x 2,54 = 30,48 średnica felgi
30,48 + ( 2 x 10,8 ) = 52,08 średnica koła

Koło Mr.Z - eta:
195 x 40 % = 7,8 cm profil
14 x 2,54 = 35,56 cm średnica felgi
35,56 + ( 2 x 7,8 ) = 51,16 średnica koła

Mr.Z felgi fajne - wzór fajniejszy niż mój bo taki lekki, prosty
Oponki się super prezentują z takim profilem, tylko teraz zainwestuj w porządną glebę - minimum 60/40 !

P.S. Jak tak patrze na tą fotkę:

To stwierdzam, że spokojnie by 15-stka weszła na gumie 195/40 r15, tylko kłopot ze znalezieniem opony w takim rozmiarze. Miejsca jest jeszcze sporo

pojazd o wadze 20 kg jakie silniki?

Te od skutera powinny spokojnie wystarczyć.
Napisz coś więcej - jak ma ten robo wyglądać, co robić, ile kół, itp.

Jak chcesz max prędkość to bierzesz:

max prędkość obr/min * średnica kół * PI = max prędkość/min

Tyle, że ten wzór nie sprawdzi się idealnie, bo zależy jeszcze od bezwładności pojazdu, oporu na mocowaniach koła, oporu powietrza (chociaż to nie ma aż tak dużego wpływu) itd. Poza tym maź prędkość obrotowa silnika nie będzie taka sama przy obciążeniu. Prościej to po prostu zmierzyć w testach.

zbiornik


Dane:
Zbiornik z ciecza w kształcie tzw."ogorka" (walec, a na jego koncach
odcinki kuli) lezacy w pozycji poziomej.
Wymiary zbiornika są nastepujace:
h - srednica walca (czyli zbiornika, i jest to jednoczesnie najwyzszy
poziom cieczy)
H - szerokosc czesci walcowej zbiornika (wysokosc walca)
k - wysokosc odcinka kuli
(H + k + k daje nam calkowita szerokosc zbiornika w pozycji poziomej)

Do zbiornika jest wlany pewien poziom cieczy.

Szukane:
jaka jest objetosc cieczy przy poziomie cieczy rownym L   ?


Oznaczmy najpierw l=h/2. Łatwo wykazać, że promień kul ograniczających
zbiornik będzie wynosił R = (k^2+l^2)/2k.

Najpierw policzmy powierzchnię lustra wody w zbiorniku na poziomie L.
Należy zauważyć, że będzie to figura złożona z prostokąta i dwóch odcinków
koła (przecięcie kuli z płaszczyzną zawsze jest kołem). Długość prostokąta
to oczywiście H, jego szerokość 2y=2sqrt(l^2-(l-L)^2). Zatem pole
prostokąta będzie wynosić 2Hy. Natomiast wysokość odcinka koła wyniesie
x=sqrt(R^2-(l-L)^2)-R+k. Mając szerokość (2y) i wysokość (x) odcinka koła
(2y) możemy obliczyć jego promień. Będzie on wynosić r=(x^2+y^2)/2x. Aby
obliczyć pole powierzchni odcinka koła potrzebna jest jeszcze długość
łuku. Jest ona równa a=r*arctg(y/(r-x)). Wobec tego pole odcinka koła
wynosi (r-x)y-ra. Zatem pole całego lustra wody będzie wynosić
P=2Hy+2((r-x)y-ra). Po podstawieniu pośrednich zmiennych otrzymamy:

P= 2y(H+y^2/2x-x/2) - (x^2+y^2)^2/2x^2 * arctg(y/(y^2/2x-x/2))

....

Nie chce mi się dalej podstawiać, w każdym razie po podstawieniu otrzymamy
wzór na powierzchnię lustra wody w zbiorniku na wysokości L. Wzór ten
jeszcze trzeba będzie przecałkować po L (o ile się da). Otrzymamy wtedy
szukaną objętość. Można by spróbować zaprząc do tego jakiegoś MatLaba, ale
niestety nie mam takowego pod ręką.

wzory na opony

czy jest jakis wzór na przeliczenie tego. stosuenk wysokosci do szeroksci
spadnie mi z 65 do 60, ale ile zmniejszy sie średnica kola w cm? moze ktos
mi to podac?


www.cuoresportivo.pl

Szaweł

Czy logika może być wyrocznią?

Re: Czy logika może być wyrocznią?
Autor: robakks
Data: 22.10.06, 19:49
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=50327724&a=50769823
--------------------------------------------------------------------------------

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=50327724&a=50743743

| Robakks musisz jednak wziąć poprawkę na jedną rzecz, mianowicie że Twoje
| odkrycie może być obarczone ludzką niedoskonałą percepcją. Natomiast odkrycia
| Ameryki mógł dokonać dosłownie każdy choćby przez przypadek, które nie mogło
| być interpretowane inaczej niż jest to nic innego jak właśnie odkrycie

<Mój Boże
A po co Drogi Panie mieszać do spraw oczywistych jakąś "ludzką niedoskonałą
percepcję"? Starożytni mędrcy wymyślili odwzorowanie rzeczywistego koła
i nazwali je okręgiem. Ten okrąg to wyidealizowany byt myślny istniejący
wyłącznie w wyobraźni. Badając właściwości tego wyobrażenia wprowadzili
nazwy: płaszczyzna (Euklidesa), średnica i obwód.
Wprowadzili także nazwę proporcji obwodu do średnicy. Ta nazwa to Pi
grecka litera od imienia Pitagorasa.
JA Drogi Panie robię to samo: z klocków które stworzyli nasi poprzednicy
buduję byt myślny o nazwie Tabela N^2 i pytam rozumnych: jakie ta tabela,
figura geometryczna ma właściwości? Podpowiadam, sugeruję tłumaczę.
Tak samo jak nie da się inaczej zinterpretować liczby Pi
tak samo nie da się inaczej zinterpretować Tabeli nieskończonej:
ten wzór WP = WN + WU
nie zależy od niczyjej percepcji
bowiem jest opisem konkretu - to nazwy które człowiek nadaje obiektom
WP <- wiersz pełny
WN <- wiersz niepełny
WU <- wiersz uzupełniający.
Czy rozumiesz Pan o czym piszę? :)
Porównaj:
kciuk, wskazujący, środkowy, serdeczny, mały
porównaj:
pierwszy palec, drugi palec, trzeci palec, czwart palec, piąty palec.

Rzeczywiste palce mogą się pomylić ale wyobrażone i symbolicznie zapisane
palce nie zależą już od niczyjej percepcji - stały się niezależnym bytem:
1, 2, 3, 4, 5
Rozumiesz Pan różnicę pomiędzy wyobrażeniem a rzeczywistością? :-)
~°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

swetr z koła

No to pora na pierwsze doniesienia z placu boju :boks:
Na razie robię dokładnie według schemat i opisu, więc na początek opis:

rozmiar 38/40 - czyli nasze S/M - średnica koła 100 cm.
rozmiar 42/44 - M/L - średnica 110 cm.
rozmiar 46/48 - XL - średnica 120 cm.

Robiony jest z dwóch nitek: bawełna z wiskozą - 110m/50g - 400,450,500g. i wełna(100%) - 180m/50g - 250,300,300g
druty nr.6 (pończosznicze i okrągłe) i szydełko nr. 4

PRÓBKA WZORU
wzór ażurowy - 15 o. i 22 rz. - 10x10 cm.
wzór gładki prawy - 15 o. i 19 rz. - 10x10 cm.

Jeżeli robimy z innej włóczki to trzeba tak dobrać jej grubość, żeby próbka miała DOKłADNIE takie wymiary jak podano!

Koło robimy według schematu - na schemacie jest 1/8 koła i co drugie okrążenie. Okrążenia parzyste robimy tak jak schodzą z drutu

oznaczenia na schemacie:
pusta kratka - oczko prawe
kółko - narzut
trójkąt ścięty z lewej strony _l - 2 oczka razem na prawo
trójkąt ścięty z prawej strony l_ - zdjąć 1 oczko jak na prawo, przerobić następne oczko na prawo, przełożyć zdjęte oczko przez to przerobione
trójkąt w środku kratki - zdjąć 1 oczko jak na prawo, przerobić 2 oczka razem na prawo, przełożyć to zdjęte oczko przez przerobione
krateczka z krzyżykiem - oczko lewe

mam nadzieję, że jest to zrozumiałe, bo nie wiedziałam jak narysować trójkąty
Nabrać 8 oczek, w pierwszym okrążeniu rozdzielić oczka na 4 druty i robić według schematu do rzędu oznaczonego strzałką
do tego momentu wygląda tak :

Żeby na środku nie została dziura to można zacząć tak ja - na kółku z nitki, albo tak jak sugerowała Ada zrobić w kółko 8 półsłupków szydełkiem i potem te oczka nabrać na druty.

cdn.

Urządzenie MAHA

Wzór na przeliczenie jest banalny:

a x b = c

gdzie

a - odczyt z MAHA w mm/m
b - średnica tarczy koła w m (np. 15" x 2,54cm/100=0,381 )
c - zbieżność całkowita odniesiona do obręczy w mm

przykład:

a = 3 mm/m
b = 15"

3 mm/m x 0,381 m = 1,14 mm

Co do pomiarów, dla mnie to nie jest przyrząd a jedynie wskaźnik. Żeby zachować warunki pomiarów prawa strona pojazdu musiałby przejechać równolegle do płyt praktycznie idealnie, co w warunkach warsztatowych a nie laboratoryjnych jest średnio możliwe.
Przejazd przez środek jest mniej istotny. Zwróćcie tylko uwagę, że mierzymy przesuniecie płyty o klika mm !!!!!! na odcinku 1 m !!!!!.

Pracowałem na płytach CARTEC, BOSCH i MAHA - wszystkie działają identycznie i jak dla mnie mało wiarygodnie wiec jeszcze traktuję je jak wskaźnik ( dla porównania wskaznikiem napiecia w samochodzie moze być zarówka bez trudu na podstawie jej barwy można ocenić czy jest mnmiej jak 10 V czy więcej jak 14 V, w wielu wypadkach wystarczy to do oceny sytuacji)

Co do przeliczania z mm na obreczy - zostało to wprowadzone na zyczenie ITS (zwrócicie uwagę ze nie ma tego w wersjach na inne kraje) tylko dlatego, że dostępne w Polsce katalogii nie podają zbieżności w mm/m a jedynie w mm na tarczy koła czy w stopniach i minutach.

Co do powtarzalności i wiarygodności, pan dr. inż. Jerzy R. Bogdański autor artykułów dla Automotoserwisu opowiadał o prowadzonym eksperymencie polegającym na pomiarze i przestawianiu zbieżności o zadaną wartość na urządzeniu do regulacji zbieżności i konfrontacji po każdej z tych zmian na płycie. Twierdził iż przy zachowaniu "kultury" pomiarów na płycie zachodził związek liniowy ze zmianą dokonywaną w pojedzie. Niemniej jednak nie przekonał mnie i pozostałem przy swoim zdaniu

Co do regulacji zbieżnosci na płycie - wolałbym to zrobić za pomocą żyłki byłoby szybciej i precyzyjniej.

London Eye

British Airways London Eye usytuowane jest naprzeciwko The Houses of Parliament, pomiędzy Waterloo, a Westminster Bridge. London Eye jest jednym z wielu londyńskich przedsięwzięć mających na celu uczczenie koniec XX wieku - Millenium. Pomysł na zbudowanie największego na świecie koła widokowego powstał w roku 1994, a autorami projektu są: David Marks i Julia Barfield. W realizacji projektu, na miarę XXI wieku, brały udział m. in. linie lotnicze British Airways oraz grupa rozrywkowa Tussauds Group. Całe przedsięwzięcie pochłonęło 34 miliony funtów!

Wcześniej tytułem najwyższego na świecie koła widokowego szczycił się Technocosmos z Japonii, jednak tytuł ten odebrała mu czwarta co do wielkości budowla Londynu. Wielka konstrukcja przypominająca koło rowerowe (200 razy większa od zwykłego koła rowerowego) daje możliwość oglądania panoramy Londynu o promieniu 48 km. Na olbrzymim kole British Airways London Eye umieszczone są 32 kapsuły, z których każda może pomieścić 25 osób. Jednocześnie nad ziemią może znajdować się 800 osób! Prędkość z jaką poruszają się turyści wynosi 0,8 km/h, a pełny czas trwania podróży wynosi około 30 minut.

Aby lepiej wyobrazić sobie London Eye należy zapoznać się z liczbami. Średnica konstrukcji, na której umieszczone są kapsuły wynosi 135 m. Do budowy koła zużyto 1700 ton stali (dla porównania, 1700 ton = 250 londyńskich, dwupoziomowych autobusów lub 280 dorosłych słoni afrykańskich). Oś, która trzyma całą konstrukcję koła oraz piasta, która nim kręci, zostały specjalnie zaprojektowane na wzór dotychczas największego koła widokowego na świecie. Oś ma długość 23 metrów i łącznie z piastą waży 330 ton - czyli ponad 20 razy więcej niż Big Ben. [/quote]

Sterowanie EU07

| Na razie idzie Ci niezle - podeslij mi 541 jesli masz, a podam Wam jak
| policzyc F w zaleznosci od V i oporow.

Nie mam, zreszta jest za ciezki zeby go podeslac :)
A na serio - nie mam teraz dostepu do skanera.


Heh :)
Oki, mam juz zrodlo alternatywne :)

| W kazdym razie zalozylem sobie apriori ze
| zaleznosc sily F od predkosci V dana jest wzorem
| F=P/(V+A) gdzie P oraz A zaleza od pozycji nastawnika N,
| malejac z N liniowo.

| A po cholere?

Bo jakos te charakterystki trzeba bylo zasymulowac
za pomoca malej ilosci parametrow.


W moim ukladzie masz:
1. charakterystyke w postaci dwoch wzorow: I=f(n) (n=liczba
obrotow/min ,nie pamietam jakiej litery sie uzywa, ale chyba wlasnie n)
oraz Mo=f(n) lub Mo=f(I) - dowolny z nich w polaczeniu z pierwszym
zalatwia wszystko co chcesz wiedziec (Mo - moment sily wytwarzany w
silniku.
2. pewne stale - przekladnia, srednica kola, itp.
3. uklad silnikow, ich ilosc itp - zeby skonstruowac jakos model ruchu
4. wartosci oporow - do wyliczania pradow na konkretnych pozycjach
5. dwoch wzorow do operowania tym wszystkim - stale dla wszystkich lokow.
Koniec kropka finito. Wyniki uzyskiwane w ten sposob maja jeszcze jedna
zalete - ta technologia jest uzywana do wytwarzania charakterystyk lokow
przez PKP.
Aha, 1. i 4. jestem w stanie uzyskac dla 90% polskich lokow (tzn ET22,
ET41, EU06/EU-P07/EP08 oraz EP09. Reszta jest dosc powszechnie dostepna.

Zwlaszcza jesli symulator ma byc uniwersalny i symulowac
tez inne, nowe pojazdy, bez ingerencji w kod programu.


Zauwaz, ze ta technika dziala rowniez dla diesel elektrykow - trza tylko
znalezc charakterystyke silnikow elektrycznych (spalina tak naprawde
dziala jedynie jako pradnica i dla znakomitej wiekszosci przypadkow mozna
przyjac, ze dostarcza dosc pradu, by pokryc obciazenie mocy).

Mozna by np. zrobic plik konfiguracyjny gdzie byloby:


(ciach przyklad)
Moj przyklad:
1. wzory (dwa) wg predefiniowanej maski, wiec dajemy ddwa razy po trzy
wspolczynniki.
2. dajemy jakos liczbe pozycji (np. max piec ukladow, dla 09 byloby to np.
19 12 0 0 0 - pozycja szereg 19 pozycji, rownolegla 12 i gdziesna koniec 5
dla bocznikow).
3. kilka parametrow (typu srednica kola itp), moze z dopuszczalna
zmiennoscia
4. wartosci oporow - dla EP09 29 wartosci

No i polecenie End ;)
Koniec kropka. Okolo 100 liczb i masz najdokladniejszy mozliwy opis.

itd - 26 takich par dla 26 polozen nastawnika.


Oj sporo i malo dokladne toto. Ja mam jedna setke i komplet.

W pliku tym powinny byc takze dyrektywy typu
"zapal lampke sygnalizujaca jazde na oporach"
moze byc to definicja wyswietlenia tekstury
w odpowiednim miejsu kabiny.


Tu sie zgadzam - ale jest to raczej "client specific", czyli powinien to
odsiewac program (u mnie realne - jesli dla aktualnej pozycji wczytany
opor0 zapal lampke).

No tak, tylko trzeba wiedziec jakie sa tam te opory,
no i ten wzor tez by sie przydal :)


Opory mam do 09, moge miec do rodziny 07. Wzory (oba) posiadam, za co
dzieki wielkie jeszcze raz :) wiadomo komu :)))*

Pozdrawiam, Gloom

* A kto nie wie ten traba ;P

V aksjomat - to aksjomat czy twierdzenie

Witam,




| Bo sa. Dwa punkty na sferze okreslaja jedna linie prosta na
| sferze.

Jesli wg Ciebie na sferze, to sa linie proste, to napisz
rownanie tej
linii prostej. Chce zobaczyc to rownanie linii prostej w sensie
Lobaczewskiego, zapisane przez Ciebie osobiscie. Oprawie go
sobie w
ramki razem z nazwiskiem autora i bede go wszystkim pokazywal
jako
swietny wynalazek i jednoczesnie swietny dowcip matematyczny.
Zgadzasz
sie?


Prosze uprzejmie.
(Na marginesie: sfera nie jest najlepszym przykladem, bo jest
ograniczona. Ale po odrzuceniu niektorych elementow definicji
(np. o tym, ze prosta ma byc nieskonczona), mozna na sferze
swobodnie uprawiac geometrie. Nb. mozna na sferze (bez jednego
punktu) zadac taka geometrie, by i ten warunek byl spelniony.).
No wiec, niech dana bedzie sfera. Dla wygody zadajmy na niej
uklad wspolrzednych analogiczny do geograficznego, tzn. ze
wspolrzedna "pozioma" X z zakresu [-Pi,Pi) i "pionowa" Y z
zakresu [-Pi/2 , Pi/2]. Wszystkie pojecia w dalszym tekscie beda
pojeciami geometrii sferycznej.

Niech wiec dane beda dwa punkty. Poniewaz nie zaproponowales
zadnych konkretnych, przyjme takie, zeby sie dobrze liczylo:
a=(0,0), b=(1,0).
Prosta przechodzaca przez a i b ma rownanie Y=0.

Zapewne wielkim glosem zaprotestujesz przeciw nazywaniu kol
wielkich prostymi - bo "kazdy widzi" i "codzienne doswiaczenie",
czy zgola "logiczne myslenie" pokazuje, ze to okregi a nie
proste. No wiec, w matematyce obiekty sa takie, jakimi sie je
zdefiniuje, a nie jakimi chcielibysmy je widziec. Jesli jakies
obiekty spelniaja wszystkie warunki, jakie przewidzielismy dla
prostych (a w ramach geometrii sferycznej wielkie kola te
warunki - poza nieograniczonoscia - spelniaja), to SA prostymi. A
ze w geometrii sferycznej proste rownolegle nie istnieja -
trudno. Bez piatego aksjomatu i takie cuda sie zdarzaja.

Zobaczmy wiec, jak to tam wyglada.
Niech L bedzie plaszczyzna Lobaczewskiego. Dla wygody zbudujemy
model L na plaszczyznie euklidesowej, w postaci kola
jednostkowego bez brzegu, przy czym dla dowolnych punktow a i b
zdefiniujmy odleglosc d(a,b) jako:

d(a,b)=ln( |aB|/|aA| * |bA|/|bB| )
gdzie |.| oznacza odleglosc euklidesowa (na tej plaszczyznie, na
ktorej budujemy model), natomiast A i B to punkty, w ktorych
prosta (euklidesowa, z tej plaszczyzny, na ktorej budujemy model)
przechodzaca przez a i b przetnie kolo jednostkowe.

(Dowod, ze d(.,.) jest metryka, pozostawiam Czytelnikom jako
cwiczenie).

Lemat: Proste w przestrzeni L to dowolne cieciwy kola
jednostkowego.

Zarys dowodu: z nierownosci trojkata latwo sprawdzic, jak wyglada
odcinek przestrzeni L przeniesiony do modelu - tam rowniez
wychodzi odcinek. Nalezy jeszcze sprawdzic, czy cieciwa ma
nieograniczona dlugosc w przestrzeni L. No to sprawdzamy... i
wychodzi, ze ma. Pozostale wymagane wlasnosci prostej tez sa
spelnione - kto nie wierzy, niech sprawdzi.

Zadanie: dla pewnej pary punktow a i b podac wzor prostej X przez
nie przechodzacej. Nastepnie wziac jakis punkt c nie lezacy na
tej prostej i pokazac co najmniej dwie rozne proste Y i Z takie,
ze obie przechodza przez punkt c i obie sa rownolegle do X.

No to do roboty. Skoro chca od nas wzorow, musimy wprowadzic
jakis uklad wspolrzednych. Dla naszej wygody wezmy uklad taki, by
jego obraz w modelu byl identyczny z ukladem kartezjanskim na
plaszczyznie, przycietym do kola jednostkowego. Wezmy sobie:
a=(0 , 0),
b=(0 , 0.5).

Wzor prostej X (Lobaczewskiego!) przechodzacej przez a i b:
y=0.   (przypominam, ze pracujemy w ukladzie przycietym do kola -
w modelu ta prosta wyglada jak pozioma srednica kola
jednostkowego)

Wezmy punkt c nie nalezacy do X:
c=(0.5 , 0)

Wzor prostej Y przechodzacej przez c:
y=0.5 + 0.1 x

Wzor prostej Z przechodzacej przez c:
y=0.5 - 0.1 x

Twierdzenie: Proste Z i Y sa rownolegle do X.
Dowod:
Zgodnie z definicja Euklidesa, proste rownolegle to takie proste,
ktore nie maja wspolnego punktu. Wspolrzedna x dowolnego punktu
prostej Y i Z (jak rowniez calej przestrzeni L) nalezy do
przedzialu (-1,1), co wynika bezposrednio z metody nadania ukladu
wspolrzednych. A wiec pionowa wspolrzedna dowolnego punktu
prostej Y i Z nie moze byc mniejsza, niz 0.5 - 0.1 * 1 = 0.4.
Zaden punkt prostej X nie ma pionowej wspolrzednej wiekszej, niz
0, a wiec X i Y ani X i Z nie moga miec zadnego wspolnego punktu,
qed.

Jakbys mial pytania odnosnie dowolnego fragmentu, pisz. Jesli
ktorys fragment powinienem rozwinac - rozwine.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski

KM alternatywą dla metra?

KM alternatywą dla metra?

Patrząc na schemat linii Kolei Mazowieckich, łatwo zauważyć, że można by stworzyć w Warszawie naziemną linię metra.

Niewiele brakuje, byśmy mogli w Warszawie pojechać miejskim pociągiem do zoo i na bazar na Kole. W obrębie Warszawy istnieje sieć torów, które mogłyby być wykorzystane tak jak tory kolejki podziemnej. Tymczasem leżą one niemal odłogiem,

Na odcinku z Warszawy Wola do Warszawy Zoo pociągi kursują co 2 godziny, podczas gdy na linii średnicowej nawet co 5 minut w godzinach szczytu. Gdyby jednak połączyć ten niedoceniany odcinek, przebiegający z grubsza wzdłuż Trasy Toruńskiej aż na stronę praską w okolicy ronda Żaba i dalej do Warszawy Wschodniej, z linią średnicową przecinającą Warszawę w poprzek niczym średnica koła (stąd nazwa), powstałaby w ten sposób komunikacyjna pętla. Takie są w innych stolicach europejskich, np. w Londynie to Circle Line. Mamy już wspólny bilet ZTM i Kolei Mazowieckich. Gdyby jeszcze dogodniej skorelować stacje PKP z przystankami komunikacji miejskiej i zadbać o ich estetykę, mielibyśmy małym kosztem alternatywę dla metra, które jest drogi i powstaje powoli. Gdy popatrzymy na schemat linii kolejowych Kolei Mazowieckich, widać wyraźnie, iż przy niedużym nakładzie sił i środków można by stworzyć w Warszawie linię szybkich kolei lub też naziemną linię metra wewnątrz miasta. Wystarczy spojrzeć na zwykły plan stolicy, aby przekonać się, że stacje Warszawa Zachodnia, Ochota, Śródmieście, Powiśle, Stadion, Wschodnia, a potem Zoo, Warszawa Gdańska, Koło, Kasprzaka i Wola połączono torami, które są niemal niewykorzystane. Łatwo mogłaby powstać linii na wzór berlińskiej S-Bahn. Również w Paryżu jest podobna trasa, choć tam linie nr 2 i 6 przebiegają po zdecydowanie bardziej romantycznej i malowniczej trasie naziemnej na planie zbliżonym do koła. Przecinają się one na swych końcach, tj, na wschodzie i zachodzie miasta, a przechodzą przez jego północ i południe stosowanie do numeru linii, gdzie krążą w obydwu kierunkach. Podobnie jak w Berlinie biegną one w większości na powierzchni ziemi, a często na stalowych konstrukcjach podobnych do dziewiętnastowiecznych mostów, ponad ulicami i wzdłuż nich. Po klaustrofobicznej podróży pod ziemią lub całym dniu spędzonym w biurze jazda z możliwością oglądania dachów Paryża należy do prawdziwych przyjemności. W Warszawie na przeszkodzie stoją pieniądze, Koleje Mazowieckie - jak przyznają nieoficjalnie przedstawiciele firmy - mogłyby na większości tras kursować nawet co pięć minut. Ale nie za darmo. Dopóki nie będzie stosowanych rekompensat ze strony np. warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego, dużo większa liczba pociągów na torach się nie pojawi.

Popularność mazowieckich kolei podmiejskich wyraźnie wzrosła w ostatnich miesiącach jako atrakcyjna (i jedyna!) alternatywa dla miejskich korków. Cieszy, że wraz ze wzrostem popularności podmiejskich kolei już wkrótce zostaną oddane do użytku odnowione budynki dworcowe linii średnicowej.

Remont budynków stacji Warszawa Powiśle i Warszawa Ochota przeprowadzany jest z dużą starannością i zgodnie z prawidłami sztuki. Z troską odnowiono biało-czarne mozaiki na ścianach hal kasowych, a także zadaszenia znane z łupinowej konstrukcji i ciekawe przeszklenia.

Wielu mieszkańców stolicy czeka na remont kolejnego przystanku na linii średnicowej - w bezpośrednim sąsiedztwie Stadionu Narodowego. Przystanek Warszawa Stadion powstał jako jeden z pierwszych węzłów przesiadkowych w latach 1955-1958 i łączył komunikację PKP i PKS. Po renowacji w przyszłości zostanie skomunikowany także z przystankiem II linii metra.

źródło: Dziennik Polska / KM

Felgi aluminiowe

No więc zacznę od początku tak aby zebrać tu troszkę cennych informacji - odbiegnę też lekko w stronę doboru opon bo na samych felgach nikt nie jeździ.

Ogólnie niepisana zasada jest taka że do każdego samochodu da się założyć felgi o 2 rozmiary większe od seryjnych bez modyfikacji mechanicznych, czy blacharskich.
Ważne jest zachowanie możliwie nie zmienionej zewnętrznej średnicy koła.

Jak tego dokonać? A no dobierając odpowiedni rozmiar opony a konkretnie profil.
Nie dobierzemy jednak odpowiedniego profilu nie znając szerokości opony! Profil tak na prawdę jest wyrażony jako procent od szerokości opony. Czyli np jeżeli mamy oponę 195/55 to profil wynosi 195mm x 55% = 107,25mm. W przypadku opony o szerokości 205mm i profilu tej samej wartości (w ujęciu procentowym) czyli 55 wyjdzie nam 205x0,55=112,75 czyli profil w rzeczywistości jest wyższy niż w pierwszym przypadku, choć w obu przypadkach oznacony jest jako 55.

Instrukcja obsługi Astry proponuje nam do Asi G następujące rozmiary opon do danych rozmiarów felg:
14" - 165/70; 175/70; 185/65
15" - 185/65; 195/60;
16" - 205/50;
17" - 215/40;

Myślę że warto stosować się do tych zaleceń bo przy zastosowaniu felg o takiej szerokości i takim ET jak odpowiedniku oplowskim, o tej samej średnicy, mamy pewność że wszystko się pomieści i nie powinno przycierać (jeśli nie przekroczymy dopuszczalnej ładowności autka )

Posiadając tą wiedzę możemy spokojnie przejść do tematu doboru parametrów felgi.
Od razu proponuję krótką lekturę i zapoznanie się z rysunkiem tak aby każdy wiedział o czym mowa i co to tak naprawdę jest to ET:
http://www.felgi-opony.co...e_,1,70,40.html

Przeczytane No więc do rzeczy:
- standardowe rozstawy śrub dla Asi G to 4x100 lub 5x110, a więc w tej kwesti nie ma żadnych wątpliwości;
- standardowo stalowe 15" (najpopularniejsze) mają ET (offset) 49 (szerokość takiej felgi to 6"), każdy kto zapoznał się z artykułem z powyższego linku na pewno domyśla się już że aby "autko stało szeroko" należy zastosować felgi o ET mniejszym, i na odwrót większe ET spowoduje że felgi znajdą się głębiej w nadkolach, rozstaw kół można zwiększyć dodatkowo stosując dystanse ale o tym za chwilę;
- otwór centrujący felgi dopasowany do piasty naszej Asi powinien mieć 65mm dla wersji na 5 śrub i 56,5 dla wersji z 4 śrubami, jeżeli nie kupujecie oryginalnych felg oplowskich tylko zamienniki to otwór będzie prawdopodobnie większy, producenci robią tak po to aby jeden wzór felgi pasował do różnych modeli aut, w celu dopasowania felgi do naszej piast stosujemy pierścienie centrujące, nie ma natomiast konieczności stosowania dystansy, nie zostawiamy na piastach felg za za dużym otworem , jak się komuś w zakręcie śruby pourywają (co jest możliwe w takiej sytuacji) to może się źle skończyć;
- warto spojrzeć na felgi lub zapytać przed zakupem czy będą pasowały do nich śruby stożkowe (takie macie w standardzie obojętnie czy Asia zeszła z linie na stali czy na alu), czy może sferyczne (z zaokrąglonym kołnierzykiem), po kilku dniach od założenia alu należy sprawdzić czy śruby są dobrze podociągane (alu już tak mają że może być troszkę luzu po pierwszych dniach);
- dystanse jak sama nazwa wskazuje odsuwają felgę od piasty, efekt będzie taki jak przy mniejszym ET, dystanse w wypadku ich zastosowania pełnią również funkcję pierścieni centrujących które wtedy stają się zbędne, warto jednak pamiętać o tym że wg. przepisów koło nie może wystawać poza obrys samochodu co wydaje się być rozsądne.

Warto zachować zdrowy rozsądek w pogoni za średnicą felgi, szerokim rozstawem kół i szerokimi oponami
- felgi o dużej wymagają nisko profilowych opon co obniża komfort jazdy i zwiększa zużycie elementów zawieszenia;
- zbyt szeroki rozstaw kół również obciąża nasze zawieszenie (możemy liczyć np na szybką wymianę łożysk), poza tym możemy częściej łapać brzegi kolein co utrudnia jazdę;
-szerokie opony to wzrost oporów toczenia, a co za tym idzie wzrost spalania, no i o czym pisali w innych tematach klubowicze, łapanie brzegów kolein, co przy ostrym hamowaniu w głębokich koleinach odczuwalne jest nawet jako bicie na kierownicy, poza tym przy słabych silnikach autko może zrobić się mułowate (nie zakładaj opon 225 jak masz silnik 1,6 bo to głupota, nie wzorujmy się na golfiarzach);
tak więc chyba rozumiecie że przycieranie opon o nadkola to nie jedyne na co trzeba uważać.

PS: Napisany przeze mnie post nie jest gotową odpowiedzią jakie felgi czy opony dobrać, tylko wskazówką jak się do tego zabrać. Wiem że pisałem o rzeczach, które pewnie dla wielu są oczywiste, ale zaglądają tu też laicy więc się nie obrażajcie.
Parę minut poświęciłem tej kwestii i mam nadzieję że ktoś to doceni.

[R420 TD 98"] problem z hamulcami

podczepię się do tematu:
oprawca_1978, jak samemu odpowietrzyć hamulce?



Bardzo prosto samemu można heble odpowietrzyć.

Ale wtedy potrzebny jest wężyk o długości nie 40 cm ale co najmniej dziesięć razy dłuższy (tak samo długi co najmniej jak samochód cały).
Bierze się kluczyk chyba nr 8 (z tego co pamiętam z mojego leciwego Poloneza), zakłada na odpowietrznik (oczkowy kluczyk najlepszy jest), i najpierw najpierw próbować poruszyć odpowietrznik (i modlić się zarazem, by się nie ukręcił, co często stać się może).
Jak da się poruszyć odpowietrznik, to wtedy kluczyka nie zdejmujemy, zakładamy wężyk igielitowy o długości jak napisałem wyżej, najlepiej założyć na ten wężyk zacisk samoczynny (żeby popuszczony weń płyn hamulcowy nie uciekał sobie swobodnie, ma on troszku małe napięcie powierzchniowe i lubi penetrować, a wężyk fi 5 to już za duża średnica, żeby go utrzymać.
Kierujemy koniec wężyka w kierunku zbiorniczka płynu hamulcowego, otwieramy go i umieszczamy wylot wężyka w jego wlewie.
Odkręcamy lekko odpowietrznik i pilnując, żeby wężyk nie wyleciał ze zbiorniczka, pompujemy radośnie pedałem hebla, zarazem pilnując, żeby się poziom płynu za mocno nie obniżył (płynu ze zbiorniczka ubędzie tyle, ile ma sumaryczną pojemność wnętrze wężyka, można sobie to nawet policzyć, mnożąc powierzchnię jego średnicy wewnętrznej razy jego długość, wzór na pojemność walca się kłania, oraz tyle jego ubędzie, co pocieknie po odpowietrzniku, itd..).
Osobnik, który podczas odpowietrzania układu chciałby zarazem przefiltrować sobie płyn, tudzież wyłapać zanieczyszczenia, które są w układzie hamulcowym, powinien ten wężyk wyposażyć w szeregowy filtr, np. od starej Łady czy Fiata. Wyłapie on pięknie brudziki z układu w sposób doskonały.
Odpowietrznika nie odkręcamy za mocno, bo będzie płyn za szybko cyrlukował. Ma być odpuszczony tak w "sam raz".
W taki to sposób, zamykamy pętlę obiegu płynu pomiędzy pompą a danym zaciskiem, który odpowietrzamy. Płyn, krążyć będzie na zasadzie "perpetum mobile", a powietrze, które ewentualnie będzie w układzie, ujdzie sobie swobodnie do atmosfery. I tak możemy pompować, ile sił w nodze będzie i chęci do tego. Wg mnie, dwadzieścia pompnięć wystarczy, żeby odpowietrzyć układ w danym kole. Oczywiście, wiadomo, powtarzamy tą czynność dla każdego koła.
Acha, pompujemy tak - szybkie naciśnięcie, powolne puszczanie pedału.
Gdy nam się to znudzi, idziemy do kółka, zakręcamy delikatnie odpowietrznik, zakładamy zacisk na wężyk zaraz za odpowietrznikiem, ściągamy delikatnie i przenosimy się na następne koło, uważając, żeby nie stracić płynu, który jest w wężyku.
Oczywiście, przy takiej operacji wypadałoby płyn wymienić na nowy, nie jest to wielki koszt.

Jeśli układ będzie uszkodzony i "łyka" powietrze, to i tak po naszym radosnym odpowietrzaniu, zaraz "weźmie" powietrze i praca będzie na marne. Wtedy trzeba się już nim zająć szczegółowo. Co też nie jest jakąś wielką filozofią.

Acha - jeśli chcemy mieć układ właściwie odpowietrzony i sprawnie działający (ta dziejowa prawda ma się zresztą do całego samochodu) - to BROŃ BOŻE nie idziemy z tym do tzw. "fachowców", "szpecjalistów", "mechaników" i tym podobnych "znawców materii", bo nie dość, że pieniążki wezmą, to jeszcze zrypią sprawę. A z układem hamulcowym żartów nie ma, tu gdy jest on niesprawny, gestię przejąć może śmierć.

Laguna GT



Układ jezdny 4WS Active Drive z czterema kołami skrętnymi to novum w segmencie aut GT. Dzięki temu nowoczesnemu i dopracowanemu w szczegółach systemowi nowa Laguna GT zyskała wyjątkową zwrotność, dynamikę i niezrównaną precyzję prowadzenia. W testach porównawczych przeprowadzonych przez prasę motoryzacyjną nowa Laguna GT z systemem 4WS Active Drive pobiła samochody, których układy jezdne stanowiły do tej pory niedościgły wzór. Omijała przeszkody na drodze szybciej i pewniej niż np. Porsche Boxter.

Jak to działa? Przy prędkościach powyżej 60 km/h skręt tylnych kół następuje w tym samym kierunku i czasie, w jakim skręcają się koła przednie, co zapewnia stabilne utrzymanie toru jazdy. Auto prowadzi się jak po szynach, a mały obrót kierownicy wystarczy, aby bezpiecznie i precyzyjnie pokonywać najostrzejsze zakręty.
Dodatkowo oprogramowanie sterujące układem kierowniczym jest dostosowane do sportowego stylu jazdy i nienagannie reaguje na szybkie, krótkie ruchy kierownicą, dzięki czemu Laguna bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach typu test łosia. Samochód prowadzi się pewnie nawet przy dużych prędkościach, a poczucie bezpieczeństwa zwiększa dodatkowo świetne ustawienie zawieszenia, które dzięki dobrze dobranej twardości ogranicza przechyły boczne przy pokonywaniu zakrętów.

Kiedy prędkość spada poniżej 60 km/h, koła Laguny GT skręcają się w kierunku przeciwnym do skrętu kół przednich, co sprawia, że auto ze sportowego drapieżnika zmienia się w bywalca miejskiej dżungli i bardzo zwinnie wykonuje nawet ciasne manewry parkowania. W porównaniu ze standardowym układem jezdnym średnica zawracania Laguny GT została zmniejszona o 10% i wynosi 10,8 m. A taki wynik osiągają małe samochody miejskie.

Przyjemności prowadzenia Laguny GT nie można by jednak poczuć w pełni, gdyby nie świetne silniki. Kupujący ma do wyboru jednostkę Diesla – 2.0 dCi o mocy 178 KM i rekordowym dla tej pojemności momencie obrotowym wynoszącym 400 Nm, oraz silnik benzynowy – 2.0 turbo o mocy 204 KM, którego wszechstronny charakter przejawia się elastyczną, płynną pracą w codziennej jeździe oraz zadziwiająco szybką reakcją i zdecydowanym przyspieszeniem w jeździe sportowej.

Dynamiczny charakter Laguny GT podkreślony został także przez projektantów nadwozia i wnętrza samochodu. Piękna linia z długą, opadającą maską zwieńczoną masywnym grillem nadaje Lagunie GT rasowy, agresywny wygląd. Auto wyposażono także w sportowe opony Bridgestone Potenza 18" i specjalnie projektowane ażurowe felgi aluminiowe Celsium, przez które widać potężne tarcze hamulcowe. Detale, takie jak boczne wyprofilowania błotników, reflektory z czarnymi kloszami czy podwójna rura wydechowa, dopełniają sportowej całości.

Także kabina utrzymana w grafitowo-szarej kolorystyce wyposażona została w liczne akcenty podkreślające ekskluzywny, sportowy charakter Laguny GT. Znajdziemy tu między innymi trójramienną kierownicę, perforowane aluminiowe pedały oraz fotele o wzmocnionym podparciu bocznym z wytłoczonym na oparciach oznaczeniem GT. Całość wykonana jest z materiałów o wysokiej jakości.

Sportowe auto z polski

za www.interia.pl :

Już wkrótce po polskich, i nie tylko polskich, drogach mknąć będzie nowe, sportowe auto rodzimej produkcji - leopard.

Pomysłodawcą i głównym konstruktorem tego jedynego polskiego sportowego auta jest inż. Zbysław Szwaj. Za miesiąc zakończy się proces homologacji leoparda.

Projekt rodził się długo, bo prawie 10 lat. Jednak główny projektant inż Zbysław Szwaj jest zadowolony z efektów kilkuletniej pracy.

- Praca nad leopardem trwała długo, prawie 10 lat. Przedsięwzięcie projektowania nowego auta to projekt bardzo czasochłonny, ale także bardzo kosztowny - jednak dzięki ogromnemu samozaparciu i przyjaciołom udało się go zrealizować - powiedział Zbysław Szwaj.

- Wiedzieliśmy, że trzeba stworzyć samochód, który nie będzie konkurował z takim firmami, jak Ferrari, Lamborghini czy Maserati. Chcieliśmy stworzyć samochód, który wypełniłby lukę między samochodami nowoczesnymi - a takimi, które można od razu na początku ich kariery wpisać jako klasyka. Wydaje mi się, że ten samochód - twierdzę tak na podstawie wyników różnych prezentacji Leoparda - osiągnął to, co zamierzaliśmy. Moda na stylistykę tego samochodu nie jest modą, która musiałaby się po 2-3 latach zmienić - dodał inż Szwaj .

Leopard / Kliknij /INTERIA.PLSerce leoparda to silnik z najnowszej wersji chevroleta corvette o mocy 405 KM. Niestety prędkość tego auta - to pewnie zmartwi miłośników jazdy z prędkością Formuły1 - została elektroniczne ograniczona do 250 km/h. Natomiast przyspieszenie do 100 km/h trwa tylko 4 sekundy.

Zawieszenie zostało skonstruowane na wzór wyścigowych. Samochód waży tylko 1100 kg, co oznacza, że na 1 KM przypada tylko 2,71kg. Wynik ten stawia leoparda w światowej czołówce.

Rzeczywiście samochód prezentuje się dobrze i cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród studentów Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej - gdzie odbywała się specjalna prezentacja leoparda.

Od razu trzeba jednak dodać, że leopard nie jest przeznaczony dla polskiego klienta. Cena, jak na polskie warunki, jest bowiem kosmiczna i wynosi 124 tysiące euro.

Dane techniczne:

Struktura nośna: Rama kratownicowa przestrzenna.

Silnik: V8 (kąt rozstawu głowic 90 st) o pojemności 5967 cm3 (średnica cylindra/skok tłoka 101,6x92 mm), zasilanie poprzez wtrysk elektroniczny.

Elektroniczna kontrola przepustnicy.

Moc maksymalna: 405 KM przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 546 Nm przy 4400 obr/min.

Układ przeniesienia napędu: Napęd na koła tylne, skrzynia biegów mechaniczna, sześciobiegowa typu Tremec T-56, przekładnia główna o zwiększonym tarciu.

Zawieszenie przednie/tylne: Podwójne wahacze poprzeczne (anti diving).

Hamulce: Układ dwuobwodowy, ze wspomaganiem. Nastawny korektor obwodu tylnego. Tarcze wentylowane, zaciski czterotłoczkowe.

Układ kierowniczy: Przekładnia zębatkowa ze wspomaganiem hydraulicznym.

Ogumienie: Przód 225/50x16, tył 255/45x17

Wymiary (dł/szer/wys): 3800 mm x 1710 mm x 1240 mm

Rozstaw osi: 2500 mm

Masa : 1100 kg.

czy to nie ta sama firma produkowala kiedys GEPARDa?
ma ktos moze zdjecia GEPRADa?

Sprzedam/Kupię/Zamienię

Punto II 1.2 16v 2000r ELX



Pierwsza rejestracaja 15.12.2000r

Przebieg: 90000

Wyposazenie:

Tak jak w ELX:
Poduszka, Abs, Halogeny, Reg. pasy, El. szyby, Centralny zamek, Alarm, Lakierowane zderzaki lusterka i klamki, uchylane tyle szyby, Wspomaganie city. Instalacja radiowa, atermiczne szyby, 3 światlo stop itd.

Co w autku zostało zrobione:

A więc lista jest bardzo długa postaram się napisać wszystko co zrobiłem a właściwie zrobiliśmy bo auto mam na spółkę z bratem bliźniakiem!!!.

Auto to Fiat Punto II 1.2 16v wersja ELX

Karoseria:
Kolor :auto przemalowane w całości na lakier z zawartością 30% perły (fioletowej)
-Zderzaki przerobione na zamówienie od podstaw wzór naszego pomysłu (jedyne w swoim rodzaju) z przodu w zderzaku siatka z tyłu tak samo dodatkowo gumowa dokładka zderzaka przedniego od corsy C
-progi abarth lotka tylnej klapy abarth
-tylna klapa zaspawana na gładko (otwierana elektrycznie także zdalnie z pilota!)
-Brak zamków w drzwiach auto otwierane z pilota (KLAMKI I LUSTERKA W KOLORZE)
-Maska Bad look + wlot wzór LUMA z astry 2
-Zderzak tylny przerobiony tak że zachodzi lekko na tablicę rejestracyjną
-Słupki lakierowane na czarną perłę
-Brak listew na drzwiach

Zawieszenie plus koła:

-Felgi ATS paron; 7,5J16 Polerowany rant
-Opony Good Year F1 205/45/ZR16
-Bębny I zaciski lakierowane na żółto
-Zawieszenie GWINTOWANE wiatec!!!! Z przodu obniżenie nawet do 80mm!!!!!
-Rozpórka zawieszenia Jacky lakierowana pod kolor nadwozia.

Silnik:
-Układ wydechowy przelotowy z kwasówki powiększona średnica do 2cali
-końcowy tłumik MG sport tzw. Mugen Wersja z rajdową wkładką dorabiany na zamówienie pod konkretne auto Z tzw. silencerem
-Świece Splitfire
-Olej Castrol RS formula
-Całość zestrojona w jetronic G4

Audio:
Radio JVC kd-sh 99
Głośniki Lanzar 16cm + tweeter + zwrotnica
Skrzynia Bassowa Kicker
Wzmacniacz Hifonics ATLANTIS
Okablowanie Dietz i olebah

Wnętrze:
Tutaj najwięcej zmian:
Kompletna skórzana tapicerka z Audio V8 quatro!!!!
Skórzane boczki (przód i tył)Fotele kanapa tylne słupki mieszki osłony przeciwsłoneczne za tydzień będzie najprawdopodobniej deska rozdzielcza. Wszystko w czarno niebieskiej skórze
-Fotele podgrzewane
-Pasy schroth niebieskie
-klapa otwierana siłownikiem z wewnątrz lub z pilota
-skrócony lewarek zmiany biegów o 5cm
-Tweetery w słupkach i panele z mdf w drzwiach (w fazie wykańczania)
-Podłokietnik skórzany
- Zestaw wskaźników z modelu HGT
-Środkowa konsola z modelu HGT
-Lakierowane elementy wnętrza pod kolor nadwozia
- aluminiowe rygielki
-Wyciszone wnetrze

Auto pochodzi z 2000roku mam je prawie trzy lata i tyle też trwały pracę (i nadal trwają).Z ciekawostek może to , że auto to ciężarówka dokładnie ciężarowo osobowe ;-)

Wszystkie przeglądy robione na czas. Systematycznie wymieniany olej co 10000. Wszystkie elementy eksploatacyjne wymienione - nie wymaga żadnych wkładów finansowych, nawet płyn do spryskiwaczy jest na miejscu . Autko bardzo zadbane.

Dodaje seryjne zderzaki oraz maske i reszte seryjnych części - wszystkie modyfikacje posiadają części zamienne - tzn skrócona dźwignia zmiany biegów, mam druga seryjną itd.

Cena to: 22000zł do lekkiej negocjacji + ew. audio

Negocjacja ceny naprawde minimalna gdyż jeśli sie nie sprzeda to wystawie go jako serie a części sprzedam osobno.

tel kontaktowe: 609614350 lub 607628021

Email: pauls@pf.pl

Warszawskie dworce i przystanki kolejowe

Zajebisty artykuł - popieram w 100%. Miejmy nadzieję, że poruszy lawinę...

KM alternatywą dla metra?
Patrząc na schemat linii Kolei Mazowieckich, łatwo zauważyć, że można by stworzyć w Warszawie naziemną linię metra.

Niewiele brakuje, byśmy mogli w Warszawie pojechać miejskim pociągiem do zoo i na bazar na Kole. W obrębie Warszawy istnieje sieć torów, które mogłyby być wykorzystane tak jak tory kolejki podziemnej. Tymczasem leżą one niemal odłogiem,

Na odcinku z Warszawy Wola do Warszawy Zoo pociągi kursują co 2 godziny, podczas gdy na linii średnicowej nawet co 5 minut w godzinach szczytu. Gdyby jednak połączyć ten niedoceniany odcinek, przebiegający z grubsza wzdłuż Trasy Toruńskiej aż na stronę praską w okolicy ronda Żaba i dalej do Warszawy Wschodniej, z linią średnicową przecinającą Warszawę w poprzek niczym średnica koła (stąd nazwa), powstałaby w ten sposób komunikacyjna pętla. Takie są w innych stolicach europejskich, np. w Londynie to Circle Line. Mamy już wspólny bilet ZTM i Kolei Mazowieckich. Gdyby jeszcze dogodniej skorelować stacje PKP z przystankami komunikacji miejskiej i zadbać o ich estetykę, mielibyśmy małym kosztem alternatywę dla metra, które jest drogi i powstaje powoli. Gdy popatrzymy na schemat linii kolejowych Kolei Mazowieckich, widać wyraźnie, iż przy niedużym nakładzie sił i środków można by stworzyć w Warszawie linię szybkich kolei lub też naziemną linię metra wewnątrz miasta. Wystarczy spojrzeć na zwykły plan stolicy, aby przekonać się, że stacje Warszawa Zachodnia, Ochota, Śródmieście, Powiśle, Stadion, Wschodnia, a potem Zoo, Warszawa Gdańska, Koło, Kasprzaka i Wola połączono torami, które są niemal niewykorzystane. Łatwo mogłaby powstać linii na wzór berlińskiej S-Bahn. Również w Paryżu jest podobna trasa, choć tam linie nr 2 i 6 przebiegają po zdecydowanie bardziej romantycznej i malowniczej trasie naziemnej na planie zbliżonym do koła. Przecinają się one na swych końcach, tj, na wschodzie i zachodzie miasta, a przechodzą przez jego północ i południe stosowanie do numeru linii, gdzie krążą w obydwu kierunkach. Podobnie jak w Berlinie biegną one w większości na powierzchni ziemi, a często na stalowych konstrukcjach podobnych do dziewiętnastowiecznych mostów, ponad ulicami i wzdłuż nich. Po klaustrofobicznej podróży pod ziemią lub całym dniu spędzonym w biurze jazda z możliwością oglądania dachów Paryża należy do prawdziwych przyjemności. W Warszawie na przeszkodzie stoją pieniądze, Koleje Mazowieckie - jak przyznają nieoficjalnie przedstawiciele firmy - mogłyby na większości tras kursować nawet co pięć minut. Ale nie za darmo. Dopóki nie będzie stosowanych rekompensat ze strony np. warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego, dużo większa liczba pociągów na torach się nie pojawi.

Popularność mazowieckich kolei podmiejskich wyraźnie wzrosła w ostatnich miesiącach jako atrakcyjna (i jedyna!) alternatywa dla miejskich korków. Cieszy, że wraz ze wzrostem popularności podmiejskich kolei już wkrótce zostaną oddane do użytku odnowione budynki dworcowe linii średnicowej.

Remont budynków stacji Warszawa Powiśle i Warszawa Ochota przeprowadzany jest z dużą starannością i zgodnie z prawidłami sztuki. Z troską odnowiono biało-czarne mozaiki na ścianach hal kasowych, a także zadaszenia znane z łupinowej konstrukcji i ciekawe przeszklenia.

Wielu mieszkańców stolicy czeka na remont kolejnego przystanku na linii średnicowej - w bezpośrednim sąsiedztwie Stadionu Narodowego. Przystanek Warszawa Stadion powstał jako jeden z pierwszych węzłów przesiadkowych w latach 1955-1958 i łączył komunikację PKP i PKS. Po renowacji w przyszłości zostanie skomunikowany także z przystankiem II linii metra.

http://www.rynek-kolejowy...Bmetra%253F.htm

Jak zobaczycie tutaj, Polak tez potrafii !!!

Już wkrótce po polskich, i nie tylko polskich, drogach mknąć będzie nowe, sportowe auto rodzimej produkcji - leopard.

Pomysłodawcą i głównym konstruktorem tego jedynego polskiego sportowego auta jest inż. Zbysław Szwaj. Za miesiąc zakończy się proces homologacji leoparda.

Projekt rodził się długo, bo prawie 10 lat. Jednak główny projektant inż Zbysław Szwaj jest zadowolony z efektów kilkuletniej pracy.

- Praca nad leopardem trwała długo, prawie 10 lat. Przedsięwzięcie projektowania nowego auta to projekt bardzo czasochłonny, ale także bardzo kosztowny - jednak dzięki ogromnemu samozaparciu i przyjaciołom udało się go zrealizować - powiedział Zbysław Szwaj.

- Wiedzieliśmy, że trzeba stworzyć samochód, który nie będzie konkurował z takim firmami, jak Ferrari, Lamborghini czy Maserati. Chcieliśmy stworzyć samochód, który wypełniłby lukę między samochodami nowoczesnymi - a takimi, które można od razu na początku ich kariery wpisać jako klasyka. Wydaje mi się, że ten samochód - twierdzę tak na podstawie wyników różnych prezentacji Leoparda - osiągnął to, co zamierzaliśmy. Moda na stylistykę tego samochodu nie jest modą, która musiałaby się po 2-3 latach zmienić - dodał inż Szwaj .

Serce leoparda to silnik z najnowszej wersji chevroleta corvette o mocy 405 KM. Niestety prędkość tego auta - to pewnie zmartwi miłośników jazdy z prędkością Formuły1 - została elektroniczne ograniczona do 250 km/h. Natomiast przyspieszenie do 100 km/h trwa tylko 4 sekundy.

Zawieszenie zostało skonstruowane na wzór wyścigowych. Samochód waży tylko 1100 kg, co oznacza, że na 1 KM przypada tylko 2,71kg. Wynik ten stawia leoparda w światowej czołówce.

Rzeczywiście samochód prezentuje się dobrze i cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród studentów Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej - gdzie odbywała się specjalna prezentacja leoparda.

Od razu trzeba jednak dodać, że leopard nie jest przeznaczony dla polskiego klienta. Cena, jak na polskie warunki, jest bowiem kosmiczna i wynosi 124 tysiące euro.

Dane techniczne:

Struktura nośna: Rama kratownicowa przestrzenna.

Silnik: V8 (kąt rozstawu głowic 90 st) o pojemności 5967 cm3 (średnica cylindra/skok tłoka 101,6x92 mm), zasilanie poprzez wtrysk elektroniczny.

Elektroniczna kontrola przepustnicy.

Moc maksymalna: 405 KM przy 6000 obr/min, maksymalny moment obrotowy 546 Nm przy 4400 obr/min.

Układ przeniesienia napędu: Napęd na koła tylne, skrzynia biegów mechaniczna, sześciobiegowa typu Tremec T-56, przekładnia główna o zwiększonym tarciu.

Zawieszenie przednie/tylne: Podwójne wahacze poprzeczne (anti diving).

Hamulce: Układ dwuobwodowy, ze wspomaganiem. Nastawny korektor obwodu tylnego. Tarcze wentylowane, zaciski czterotłoczkowe.

Układ kierowniczy: Przekładnia zębatkowa ze wspomaganiem hydraulicznym.

Ogumienie: Przód 225/50x16, tył 255/45x17

Wymiary (dł/szer/wys): 3800 mm x 1710 mm x 1240 mm

Rozstaw osi: 2500 mm

Masa : 1100 kg









Rogaldinho

Moja kosmogonia cz.I

Nie przypadkiem uzywam w tekscie ponizej formy bezosobowej, np. "pomyslalo, zauwazylo" itp. Od kiedy wiem, ze starozytna MUZA przeszla na dwa etaty do Centrum Pomyslow i Centrum Planowania, uznalam ze nie tyle ja mysle, co mnie sie mysli.

Wszystko zaczelo sie, kiedy wzielam do reki ksiazke majaca przyblizyc rozumienie teorii wzglednosci. Zlasowal mi sie mozg i ... nic.
Nagle pomyslalo mi sie tylko tyle : jezeli predkosc obiektu zbliza sie do predkosci swiatla i jego uplyw czasu zwalnia, to po jej przekroczeniu czas staje w miejscu ? Wiec to jest wiecznosc... To w ten sposob Bog jest wieczny...
Potem kiedys zastanawialo mi sie znow nad wzorem E = mc/kwadrat, i jak zwykle wydawalo mi sie dziwne mnozyc czas przez czas. Zeby sie tego wrazenia pozbyc, wpadlo mi do glowy, ze gdyby c mialo wartosc 1, to zniklby kwadrat, a calosc wzoru wygladalaby wtedy E = m, czyli bylaby to ta slawna rownowaznosc energii i materii.
Tylko jak znalezc uklad, w ktorym czas ma wartosc jednostki w ramach tego ukladu ?
No i znow kiedys zauwazylo mi sie, ze wzory E = mc/kwadrat i P (kola) = Pi r/kwadrat maja podobna budowe.
I jeszcze skojarzylo mi sie, ze od tysiecy lat wielu madrali uwaza, ze wszechswiat zbudowany jest wg praw geometrii, a starozytne teksty uwazaja ja wrecz za swieta nauke.
No i dumalam dalej. Liczba Pi mowi, ze srednica kola/okregu jest zawsze 3,14.. razy mniejsza od jego obwodu. To, co ponad 3,0 czyli =,14.. to ogonek. Slowem Pi to trzy z ogonkiem.

W nastepnym Kiedys pomyslalo mi sie, ze poniewaz Pi dotyczy geometrii figur plaskich zwanej geometria Euklidesowa, to w figurze trojwymiarowej mozna inaczej. Jesli ten wzor przywolam do rozpatrywania trojwymiarowej spirali, ktora sklada sie z lekko OTWARTYCH okregow (jak bransoletka), to srednica moze powiekszyc sie tak, by jej dlugosc miescila sie w obwodzie okregu rowne 3 razy. Bez ogonka.
No i teraz wyobrazilam sobie spirale z bransoletek, jako uklad trojwymiarowy dynamiczny, czyli w ruchu. Inaczej - W BUDOWIE.
I zobaczylo mi sie, ze kolejne okregi, gdy zatocza 360* to przeskakuja nieco, w nastepna plaszczyzne - by znow zatoczyc 360* i przeskoczyc wyzej.
Wszystko poza tym odbywa sie wg zasady, ze kazda nastepna obrecz okregu ma nieco wieksza srednice jak wir obserwowany od swej podstawy w gore, np. traba powietrzna.
Ten zalozony stosunek srednicy kola do obwodu ruchu po kole, jest byc moze warunkiem granicznym, przy ktorym w obrebie wewnetrznej przestrzeni spirali czas plynie, a poza nia - nie istnieje.
Wewnatrz spirali objawia sie materia korpuskularna, poza nia - byty maja nature falowa. Wewnatrz swiatlo porusza sie z predkoscia do ok.300.000 km/sek. a poza spirala szybciej.

Kiedy jeszcze dotarlo do mnie, ze astrofizycy doszli do tego ze wszechswiat sie rozszerza - to uznalam, ze wszechswiat systematycznie powieksza skale (przy stalych proporcjach jak w figurach przystajacych) wraz ze wszystkimi spiralami w budowie robiacymi to samo.
Jakie jednak wzory zatacza to wszystko krecac sie wokol siebie i wobec kolejnych centrow obrotu, jak slonca, galaktyki itd. - sprawialo mi trudnosci. Probujac na kartkach dochodzilam do 3-go stopnia i...klops. Kartki byly za plaskie. I na tym stanelam.
To byly moje poczatkowe, najdawniejsze rozwazania. Ich I-sza czesc.

Teraz tylko jeszcze nadmienie, ze w koncu poradzilam sobie z pomoca A.Clarke`a. Najpierw poznalam Go jako autora swietnych powiesci SF, a pozniej jako cenionego astrofizyka. Z Jego ksiazki dowiedzialam sie o 3-wymiarowych figurach zwanych torusami. Sa to plaszczyzny zawiniete podobnie jak w detce.
Wtedy juz moja wyobraznia zobaczyla w jaki sposob rosnace spirale wbudowac w sciany torusow. I o tym pisze w czesci II-giej.
Czesc III-cia mogla powstac dopiero wtedy, gdy telewizyjne programy popularnonaukowe na Discovery oraz ksiazki, zaczely donosic o odkryciu fraktali. Dzieki nim moglam zobaczyc torusy ze spirali w przekroju, oraz jakie ksztalty buduja rozwijajace sie wszechswiaty.
Kazdy z nas czytal i slyszal o "drzewie zycia", prawda ?
Juz same poczatki odkrycia fraktali sa fascynujace i zwiazane z niezwyklymi zbiegami okolicznosci. Jest wiec i troche ploteczek naukowych.

Najpierw jednak chcialabym sie dowiedziec, czy jestem zrozumiala, a temat interesujacy nie tylko dla mnie. A jesli tak, to czy ujac go w planowanych trzech czesciach, czy moze tekst rozdzielic na wiecej mniejszych czesci ?

Czekam na opinie, pozdrawiam - Jola

kingquad

Informacje ogólne
Marka Suzuki
Model KingQuad 700
Dostępny w Polsce Tak
Cena ok. 47 tys. zł
Silnik
Typ jednocylindrowy, czterosuwowy, podwójny wałek rozrządu
Pojemność 695 ccm
Średnica i skok tłoka 102.0 x 85.0 mm
Stopień sprzężenia 10.0:1
Chłodzenie ciecz
Zasilanie elektroniczny wtrysk paliwa
Rozrusznik elektryczny
Pojemność zbiornika paliwa 17,5 l
Napęd
Rodzaj 4x2/4x4/4x4 z blokadą przedniego dyferencjału
Przeniesienie napędu bezstopniowa przekładnia pasowa, przód i tył: wałki, dwustopniowy reduktor, blokada przedniego dyfer
Wymiary
Długość 2120 mm
Szerokość 1210 mm
Wysokość 1220 mm
Wysokość kanapy 860 mm
Rozstaw osi 1280 mm
Prześwit 260 mm
Waga 272 kg
Zawieszenie
Przedni niezależne, podwójne wahacze typu A-arm, tłumienie olejowe, pięciostopniowa regulacja / 18 cm
Tylne niezależne, podwójne wahacze typu A-arm, tłuminie olejowe, pięciostopniowa regulacja / 20,5 cm
Hamulec
Przedni podwójne, hydrauliczne, tarczowe
Tylny uszczelnione, hydrauliczne, tarczowe
Opony
Przednia AT 25x8-12
Tylna AT 25x10-12
Udźwig
Przedni bagażnik 30 kg
Tylny bagażnik 60 kg
Uciąg 450 kg
Potężny silnik o pojemności 695 ccm z elektronicznym wtryskiem paliwa, automatyczny napęd 4x4 z reduktorem i w pełni niezależne zawieszenie to główne walory nowego quada Suzuki - modelu KingQuad 700. Pojazd ten jest kontynuatorem produkowanej w latach 90., legendarnej już serii modelów KingQuad.

KingQuad 700 - wbrew pozorom - ma niewiele wspólnego z dotychczas produkowanym przez Suzuki modelem Twin Peaks 700. Podstawową różnicą jest jego zupełnie nowy silnik, którego konstrukcję wzorowano na wyczynowych jednostkach motocyklowych serii GSX-R. Model ten - co jest rzadkością u quadów - posiada elektronicznie sterowany wtrysk paliwa. Jest to jednostka jednocylindrowa, czterosuwowa, z podwójnym wałkiem rozrządu w głowicy.
Napęd w KingQuadzie jest przekazywany na cztery koła (w trybach 4x2 lub 4x4) za pomocą automatycznej przekładni QuadMatic. Ponadto kierowca ma możliwość zablokowania przedniego mechanizmu różnicowego (tylko w trybie 4x4), a także wyboru systemu pracy przekładni (na wzór reduktora: tryb wysoki lub niski).
Pojazd poza tym wyposażony jest w całkowicie niezależne zawieszenie wszystkich kół skonstruowane z podwójnych wahaczy typu A-arm. Koła - tak z przodu, jak i z tyłu - hamowane są przy pomocy hydraulicznych hamulców tarczowych.
Stało się już zwyczajem, że modele roku przyszłego przez producentów przedstawiane są z dużym wyprzedzeniem. Podobnie jest z Suzuki KingQuad 700, który choć oficjalnie jest modelem roku 2005, zaprezentowany został już teraz. Znana jest również jego cena - w Ameryce kosztować będzie 7.199 dolarów. W Polsce cena będzie oscylować ok. 45 tysięcy złotych.

Rada w sprawie wymiany opon.

Według moich obliczeń różnice wyjdą następujące:

wzór na obwód koła = 2*PI*r = średnica*PI
1'' (cal) = 2,54 cm
15''=38,1 cm
szerokość opony = 19,5 cm (195 mm)
obwód=(śr. felgi + 2 * wysokość opony)*PI
wysokość opony = szerokość x współczynnik

***************************************
opony oryginalne (współczynnik 0,55):

wysokość opony= 19,5*0,55=10,725 [cm]

obwód=(38,1+21,45)*PI=59,55*PI=187,081 [cm]

***************************************
opony wyższe (współczynnik 0,60):

wysokość opony= 19,5*0,6=11,7 [cm]

obwód=(38,1+23,4)*PI=61,5*PI=193,2 [cm]

***************************************
opony niższe (współczynnik 0,50):

wysokość opony= 19,5*0,5=9,75 [cm]

obwód=(38,1+19,5)*PI=57,6*PI=180,95 [cm]

***************************************
Odnosząc do obwodu oryginalnego obwody "nowych" opon uzyskamy:

Wyższe: 193,2 / 187,081 = 1,032 - prędkościomierz będzie przekłamywał o 3,2% na minus (będziesz w rzeczywistości jechał 3% szybciej niż wskazuje)

Niższe: 180,95 / 187,081 = 0,967 - prędkościomierz będzie przekłamywał o 3,2% na plus (będziesz jechał 3% wolniej niż wskazuje)

Różnice są, jak widać z czystej matematyki, niewielkie, ale na pewno komfort jazdy będzie większy na oponach "wyższych". Wyliczone wielkości są poglądowe (wszystko tak naprawdę zależy od ciężaru auta i ciśnienia w ogumieniu - przecież obciążenie sprawia, że koło nie jest idealnie okrągłe) więc nie bazujcie na nich przy wyliczaniu prędkości w oparciu o znajomość przełożeń skrzyni bo wam osiągi zbyt piękne wyjdą
W praktyce na pewno różnice nie przekroczą 5%.

Tak naprawdę weź pod uwagę, że każdy prędkościomierz zawyża wskazania (gdyby zaniżał nie zostałby zalegalizowany) więc tak naprawdę biorąc wyższe opony zbliżasz się do rzeczywistych wartości wskazywanych przez szybkościomierz. W praktyce najlepiej jest po prostu w trasie sprawdzić czasy przejazdu z daną (licznikową) prędkością pomiędzy słupkami - są rozstawione co 100m (z reguły). Notujesz czas przejazdu pomiędzy słupkami (średni) i wskazanie licznika, zmieniasz prędkość i powtarzasz itd.
Przelicznik jest następujący: 1m/s = 3,6km/h

Jest to najdokładniejsza metoda sprawdzenia wskazań prędkościomierza, darujcie sobie pomiar prędkości przez GPS, bo błąd lokalizacji wynosi do 30m, a wskazań prędkości do 7-10km/h. Chyba, że ktoś pracuje w armii czy policji i ma dostęp do urządzeń wysokiej dokładności

Mam nadzieję, że zasłużyłem na pierwszy punkcik "pomógł"

P.S. Przypomnę tylko, że w Polsce nie można zakładać większych rozmiarowo kół na przednią oś i nie można mieć kół o różnych wymiarach konstrukcyjnych na jednej osi (grozi mandatem i zatrzymaniem dowodu). Nie dotyczy to tylko sytuacji wyjątkowych (np. guma na trasie) i samochodów, których producent wyposaża tak auto (jest taki dostawczak Kii, który seryjnie koła na przedniej osi ma ze 2-3 cale większe od kół na tylnej)

06/09 Model mostu i badanie rozszerzalności metalu

Ale mamy tutaj długość dość znaczną:) gdyby taki termometr miał metr długości to na 1 stopień Celsjusza miedz rozszerzyła by się o 0.016 milimetra a aluminium o 0.024 milimetra (zakładam że rozszerzalność jest liniowa i liczymy ją od 20 stopni Celsjusza i nazwiemy ją R). teraz jaki mamy obwód igły która będzie pod płaskownikiem? że nie mam pod ręką żadnej igły to założę że 0,5*10^-3 metra (lub 0,5 mm ale jak ktoś chce się bardziej technicznie rozwijać to lepiej niech system potęgowy ćwiczy:) ) to obwód mamy: O=pi*d = 3.14*0.5*10^-3 = 1,57*10^-3 Od tego miejsca czytaj poprawkę Aby nasza wskazówka wykonała 1 obrót potrzebujemy zmiany O/R = 98 dla miedzi i 65 dla aluminium. że mamy skale wykonaną z półkola to możemy tą wartość podzielić na pół czyli dla miedzi mamy 49 stopni zakresu a dla aluminium 32 z hakiem, Teraz jeśli zrobimy odpowiednio długa igłę która ma nam wskazywać temperaturę np 10*10-2 m (10 cm i dobrze by było gdyby była przeciwwaga bo może się do pionu bez większego powodu nagle przenieść) to jej czubek będzie miał długość ścieżki 31,4*10^-2 m (31,4cm liczone dla połowy okręgu). jeśli zastosujemy aluminium to 1 cm po obwodzie będzie odpowiadał zmianie o 1 stopień Celsjusza największy wpływ na dokładność będzie miała grubość igły znajdującej się pod płaskownikiem. dlatego dobrze by było to skalibrować nie obliczeniowo ale manualnie:)

Mam nadzieję że się nigdzie w założeniach nie machnąłem bo na prędze to wszystko robię

EDIT// gdzieś zrobiłem błąd jednak:) pomyślę chwilkę i poprawię:)

poprawka Teraz jeśli zrobimy odpowiednio długa igłę która ma nam wskazywać temperaturę np 10*10-2 m (10 cm i dobrze by było gdyby była przeciwwaga bo może się do pionu bez większego powodu nagle przenieść). Zmiana o 1 stopień powoduje wychylenie (0.016/1.57) *360=3.66 stopnia (~0.02 radiana) dla miedzi i 5.5 stopnia dla aluminium (~0.03 radiana), co daje nam 0.02*pi*10 = 0,628cm dla miedzi i 0.03*pi*10= 0,942 cm dla aluminium, przebiegu po obwodzie. Największy wpływ na dokładność będzie miała grubość igły znajdującej się pod płaskownikiem. dlatego dobrze by było to skalibrować nie obliczeniowo ale manualnie:)

Dobrze było:) teraz bardziej obliczeniowo wyszło trochę:)

Teraz jeszcze po kolei jak liczyłem:
1. zmiana długości pręta na 1 stopień L = L0 * (1+ alfa * delta T) L- długość, L0-długość, początkowa alfa-współczynnik rozszerzalności (*10^-6), delta T- zmiana temperatury
2. obwód igły prowadzącej 2*pi*r= pi*d=O r-promień, d-średnica
3. obrót jaki wykona igła prowadząca na 1 stopień (delta L /O)*360 stopni = (delta L/O)* 2 radiany- lepiej liczyć przez radiany. 1 pełny obrót ma zawsze 2 radiany a jeden radian to pi, stąd wzór na obwód koła 2*pi*r . delta L= L-L0
4. długość igły wskaźnikowej
5. odległość jaką pokona koniec igły wskaźnikowej w przeliczeniu na zmiane temperatury o 1 stopień. n-radianów * r

jeśli będziemy stosowali układ jednostek SI nie martwimy się czy zrobiliśmy błąd w jednostkach : m=1 cm=10^-2 mm=10^-3

no i powinno być wszystko dobrze ale niczego nie wykluczam

Kto się przesiadł z AA400 na LG 300 Dominatora?


Big Nikko i Leupold to bardzo dobre lunety ale, jak dla mnie posiadają kilka wad, które dyskwalifikuja te lunety.
Big Nikko - Przy dużej średnicy obiektywu (60mm soczewka - ~74 mm średnica zewnętrzna) jest problem z doborem właściwego montażu, w dodatku takiego, który nie ograniczy zakresu regulacji - na małych dystansach i tych bardzo dalekich może zabraknąć "klików". Mozna zastosować "patent" z montażem, ale czy to jest wyjście by do lunety za ok.2500 zł dokładać plastelinę?
Druga wada to słaba dostępność sunshaderów na tę średnicę obiektywu, a bardzo by się do tej lunety takowy przydał i to min. 100-120 mm. Jest też ciężka, bo waży ponad 1300 gram w wersji fabrycznej. Po dołożeniu dodatkowego bocznego koła waga się jeszcze zwiększa.
Big nikko ma też problem "temperaturowy", tj. z trzymaniem zera przy dużej zmianie temperatury zewnętrznej


Marek
Pewnie domyślałeś się, że nie zostawię tego bez małej riposty dotyczącej Nikko :-)
Może jestem człowiekiem, który lubi sobie stwarzać problemy, ponieważ strzelałem przed decyzją o zakupie lunety i z Nikko, Debena Mil-Pro i Walthera.
Po tych próbach zdecydowałem się na Nikko, mimo, że wtedy cena tych lunet nie była taka przystępna jak teraz. Od tego czasu miałem na swoich karabinkach tylko Nikko. I cały czas utwierdzam się, że dokonałem właściwego wyboru.
Co do minusów o których pisałeś :
1. Linia optyczna Nikko jest wyżej o 4mm niż np. w Waltherze i średnica soczewki nie robi tutaj problemu.
Zakres regulacji Nikko na wieżach z reguły wystarcza przy założeniu montażu typu BKL 301/302 aby uzyskać zero, aby strzelać w całym zakresie (7-50m). Problem powstaje dopiero, gdy ktoś tak jak ja dodaje jeszcze podwyżkę pod ten montaż BKL 266, aby mieć bardziej płaską korektę moa na dalekich dystansach. Dlatego też w takim wypadku stosuję z powodzeniem pierscienie wykonane z aluminium (jeśli Ci ktoś mówił o plastelinie - to Cię okłamał :-) ) na wzór pierścieni Burrisa. Ten temat opisywałem już na forum.
Natomiast nieprawdą jest, że Nikko ma zbyt małą regulację moa, aby zabrakło klików. Zakres regulacji jest powyżej 40 moa, co w zupełności wystarcza - gdyż poprawki w zakresie strzelań do 7-50m wynoszą do 7 moa przy montażu bez szyny podwyższającej.
To jest jeden z mitów o tej lunecie. Naprawdę nie stanowi to aż takiego problemu, jak się go nagłaśnia.

2. Sunshadery
Dla chcącego - nic trudnego. Można je dokupić w UK, ale może to być problemem dla właściciela lunety. Ale można też je dorobić. Razem z Vero zamówiliśmy parę sztuk o długościach 7-10cm do naszych Nikko w firmie Astrokrak w Krakowie. Wyszły po 80 zł/szt. Co prawda daliśmy trochę zły rysunek i musiałem je jeszcze poprawić. Ale są i służą.

3. Co do ciężaru - zgodzę się z Tobą. Luneta jest ciężka. Ale czy to wada ? Wiele osób sobie dociąża karabinki w różny sposób. Np. dla mnie optymalna waga karabinka to ponad 6 kg. Po założeniu Nikko na Steyr'a - ja i Vero musieliśmy je jeszcze dociążać. Bez dociązenia karabinek był zdecydowanie za lekki nawet z Nikko. Więcej - dociążyłem Steyr'a trzema dociąznikami z tyłu i jednym na lufie i nadal mam tylko 5.8kg.
Przez ten ciężar Nikko ma też inną zaletę. Jest cieżka, bo jest po prostu solidnie (pewnie powiesz - topornie) wykonana. Przy pozycji stojącej - domierzam odległość trzymając karabinek lewą reką za koło. Proponuję to zrobić z Waltherem czy TCS .... Efekt w postaci luzów na kole w tych lunetach murowany. Co niestety czasami widać.

3. Problem temperaturowy w Nikko - nie wiem skąd ten mit. Uważam, że mit, bo ja z tym nie miałem takiego problemu i to na żadnej z czterech Nikko przeze mnie posiadanych. Ostatnio, gdzie to mogłem sprawdzić, w Dąbrowie podczas upału mój domi z Nikko był wystawiany raz na słońce, gdzie karabinek prawie parzył, innym razem był w cieniu. Nic się nie działo, co byłoby zauważalne w znacznym stopniu. W jakimś na pewno - jak w każdej lunecie. Ale ja nie zauważyłem aby był to jakiś większy problem niż w innych lunetach.

Nikko ma natomiast inną wadę - mierzy dopiero od 9 metra. Ale ja jakoś sobie z tym radzę. Jeśli pudłuję - to na dalekich dystansach. Druga wada - zakres pomiaru na kole pomiędzy 45-50 metrem to zaledwie parę milimetrów. Niektórzy sobie radzą dokładając tak jak Marcel specjalne drugie kółko w tym zakresie ułatwiące ten pomiar. Chociaż takie rozwiązania też widzę w Waltherach.
Trzecia wada - w niektórych egzemplarzach koło boczne chodzi bardzo cięzko. To jest strasznie upierdliwe i niewygodne. Mam takie jedno Nikko - ale po wizycie u Szymańskiego (wymiana oringu) - jest już OK.
Podobnie z wieżyczkami - trzeba wymienić te duże oringi (Dzięki Przemek za radę). Klikają wtedy po prostu idealnie.

Natomiast zaletami Nikko w tym momencie w porównaniu z innymi "kolegami" lunetami to:
- cena (na dzień dzisiejszy)
- jasność
- rozdzielczość optyczna
- solidna konstrukcja

Pozdrawiam

projekt silnika BLDC

witam
prosze wybaczyc ale moje pytania czasami moga byc glupie i banalne , gdyz ogrom wiadomości w tej dziedzinie powoduje u mnei mętlik w glowie

chciałem zapytac w kontekscie pojazdów hybrydowych o silniki bezsczotkowe , jelsi np mam wykonac teoretyczny projekt silnika elektrycznego zmagnesmai trwałymi dla wybranego modelu pojazdu ( wybrałem Fiata Seicento - podobnego jak Elettra )

dokladniej mówiąc silnik spalinowy 1.1 o mocy max 54[KM] (40kW) przy 5500 [obr/min] i momencie max 88[Nm] przy 3250 [obr/min] pozstaje tak jak w klasycznym Seicento i napedza tylną oś , na uczelni jeden z dr zaproponował mi sposób realizacji napędu hybrydowego wykorzystując wal napędowy jako wirnik silnika elektrycznego
otoz przekazywany naped na tylną oś będzie realizowany przez silnik BLDC , który bedzie umieszczony między przekładnia głowna a mechanizmem różnicowym tylnej osi ,

wiadomo jest to założenie czysto teoretyczne,(gdzys wały sa dzielone np 2 czesciowe w celu redukcji napręzen) wał jest sztywny i długści ok1-1,5[m]

na wzór dostalem popsuty silnik firmy Lenze MDSK SRS071-33 o parametrach :
390V 6,5 A 150 Hz 3000 obr/min 10 Nm i mocy 3,1 kW
jest to mały silniczek ok 40 cm dlugosci

wstepnie policzylem wsyztskei opory ruchu toczenia, bezwalsności i jazdy pod max wzneisienie , znajac parametry pojazdu wyznaczylem max momnet przekazywany przez silnik spalinowy na wał napedowy i na koła pojazdu - oczywiscie zakladajac wiele uproszcen czysto teoretycznych do projektu musze dobrac teraz srednice wału napędowego = srednica wirnika silnika BLDc na ktorym to sa umiesczone magnesy trwale np NdFeB
zasada dzialania byla w maire prosta : otoz silnik elektryczny wspomaga prace silnika spalinowego, rozruch nastepuej dzieki energii z superkondesatorów , i zaczyan pracowac silnik elektryczny (wytwarzajacy taka samą moc max i moment max co silnik spalinowy)
w momencie osiagniecia predkosci obrotowej 3000 [obr/min] silnik BLDC sie wylacza i silnik spalinowy napedza dalej tylna oś , silnik elektryczny wówczas staje sie pradnica- generatorem i ładuje akumulatry (ogniwa paliwowe) , natomiast superkondensatroy sie laduja podczaas hamowania z obliczen mi wsyzlo ze ok 10kW mzoan uzyskac podczas hamowania z 50km/h w 10 sekund np przed skrzyzowaniem

i teraz mam pytabia do panów w jaki sposób sobie taki silnik zaprojektowac???
chodzilo by mi o to jak dobrac wymiary magnesów, znjac srednice wirniak an ktorym saumieszczone magnesy trwałe , zakaldajac szcelien np 1mm jak wówczas wielkośc zlobków dobrac??? sposób sterowanai silnika , czy to lepiej do obliczen zastosowac silnik AC - sinus - czy Dc - trapez , jaki sposb sterowanai wybrac

fajnei jak by ktorys zpanow znal jakies publikacje jak znajac moment , moc , srednice wirnika i dlugosc silnika zaproejktowac reszte wymiarow silnika aby genrowal konkretny momen max i moc

wiadomo jelsi bym wybral silnik pradu stalego to nie musze miec falownika DC/AC

jesli chodzi o mnei to nierozumiem roznicy miedzy sterowaniem sinus a trapez w sumulacjach zawsze mi wychodzi sinus niezlaznie jak go zasile , niewiem czemu
z gory dziekuje

[/b]

Kolejne argumenty przeciwko Dieslom?!

Witam. Chciałbym przedstawić Wam kolejny artykuł w kwestii Diesel vs Benzyna.

Jakiś czas temu zamieściłem na naszym forum list pewnego pana, który rzekkomo zna się bardzo dobrze na motoryzacji i oczerniał silniki Diesla.

Tak sobie siedząc i się nudząc przy komputerze włączam serwis Interia.pl, a tam: Czy silniki Diesla są przereklamowane?. Tak sobie pomyślałem "czy to czasem nie odpowiedź na tamten list". I miałem rację. Do serwisu napłynęły setki.. baa.. tysiące odpowiedzi. Niektóre zgadzające się z ww panem, a niektóre całkiem obraźliwe. Oto odpowiedź serwisu Interia.pl na owy list:



    Czy silniki diesla są przereklamowane?

    Kilka dni temu na łamach naszego serwisu ukazał się artykuł traktujący o różnicach osiągów, jakie występują pomiędzy jednostkami benzynowymi i wysokoprężnymi. Jak można się było spodziewać artykuł wywołał głośną dyskusję nad wyższością jednych silników nad drugimi.



    Oto dwie opinie, które przynajmniej nam, wydały się bardzo interesujące:

    Artykuł "diesel czy benzyna, czyli o wyższości świąt" niestety nie wyjaśnia wszystkiego. Autor ma trochę pojęcia, ale gubi się w szczegółach. Co więc ważniejsze?

    Na początek trochę techniki - oto wzór, z którego wyznacza się moc:

    moc [kW]= (moment obrotowy [Nm]* obroty)/ 9550 (przyjęta stała)

    I jakie wnioski? Że nie ma mocy bez momentu obrotowego, działającego w jakimś zakresie. Czyli nie tylko ważne jest jaką mamy siłę, ale też jak długo działa. I tu się zaczynają problemy ze zrozumieniem. Dlaczego samochód przyspiesza? Bo działa siła (*średnica koła = moment obrotowy). A kiedy siła jest największa na kołach? Tam gdzie moc na silniku. Sprzeczność? Nie. Te czary robi skrzynia biegów i przekładnia główna.

    Rozważmy dwa teoretyczne silniki. Jeden ma zakres pracy 2000 obr. i generuje moment obrotowy 200 Nm, a drugi zakres pracy 8000 i generuje moment obrotowy 50 Nm. Który będzie szybszy? Będą miały dokładnie takie same osiągi, bo mają taką samą moc. Kwestia doboru przekładni głównej, na przykład w przypadku drugiego auta, przekładni o przełożeniu 4:1.

    Dlatego auta o mocy 100 KM będą przyspieszać w podobnym czasie, ale które lepiej?



    Teraz należy zapytać: a ile ważą? Tu niestety diesle są w gorszej sytuacji, bo są cięższe. Dodatkowo takie auto ma mniej korzystny rozkład mas. Choć niewątpliwie mniej pali. Należy jednak między bajki włożyć opowieści o tym, że moment obrotowy nisko daje jakąś przewagę w czasie maksymalnego przyspieszania. Kierowca auta benzynowego najczęściej po prostu nie wykorzystuje mocy swojego samochodu i zmienia biegi o wiele za wcześniej.

    Zobaczmy jak to wygląda na kołach:

    100 km/h, czyli praktycznie koniec 3 biegu w dieslu (przekładnia głowna 3.1), trzeba włączyć 4 (przełożenie 1.0).

    W podobnym benzyniaku jest to dalej 3 bieg, który można "ciągnąć" do około 145 km/h. Benzyniak na 171 Nm. Policzmy: 171*1.3*3.9 = 866 Nm
    Diesel musiałby więc mieć 279 Nm i to przy dość wysokich obrotach. Ile to musiało by być mocy? 279*3000/9550 = 93kW (120 KM), a wiec o wiele więcej niż nasze założone 100 KM.

    Oczywiście ktoś zaraz powie, że jego diesel ma 300 Nm przy 1500 obr, ale niech sprawdzi ile z nich zostaje przy 2500-3000 obr. Fakt, że zawsze może włączyć 5 bieg, ale wtedy trzeba już mieć ponad 350 Nm, aby wyprzedzić 171 Nm w benzyniaku.

    Elastyczność. Wojny o diesla ciąg dalszy

    Opublikowany przez nas ostatnio list traktujący o tym, czy silniki diesla w rzeczywistości są oszczędne wywołał spory odzew.

    To co w pismach motoryzacyjnych nazywa się elastycznością, jest tak naprawdę dynamiką na wysokich biegach. Auta elastyczne mają dużą rozpiętość obrotów pomiędzy maksymalnym momentem a mocą. Dzięki temu można używać mniej przełożeń (albo wcale jak to jest przy silnikach parowych i elektrycznych). Zastosowanie sprężarki powoduje, że samochody z silnikami diesla mają tę rozpiętość całkiem niezłą w stosunku do obrotów użytecznych. Przyjemnie się nimi jeździ, choć nie są liderami w tej dziedzinie. Mały zakres obrotów jest niwelowany na dwa sposoby. Albo wydłuża się biegi (spadek osiągów), albo dodaje kolejne przełożenie i ideę elastyczności "trafia szlag". Przydałaby się skrzynia bezstopniowa, a gdy jej nie ma kierowcy muszą często zmieniać krótkie biegi.

    A jak to wygląda w bezyniakach?

    Oczywiście większość zna małe silniki typu 1.4 16V, które nisko są bardzo słabe, ale przecież można znaleźć: 2.0 DOHC, 88kW/5500, 171 Nm/2500. Taki samochód na 4 biegu może przyspieszać od 35 km/h do 185 km/h to się właśnie nazywa elastyczność.

    Jedyna prawdziwa przewaga silnika diesla, to mniejsze zużycie paliwa, co dla niektórych jest bardzo ważne.



    A oto druga, ciekawa opinia

    Szanowna Redakcjo,

    Wszystkie te teksty o silnikach są ciekawe, ale autorzy zapominają, że porównują turbodiesla z silnikiem benzynowym, a powinni diesla z benzyną lub turbodiesla z turbobenzyną. W tym przypadku silniki dieslowskie nie mają już przewagi nad benzynowymi a wręcz odwrotnie, np. silnik turbobenzynowy BMW ma max. moment obrotowy już przy niecałych 1500obr/min i utrzymuje go do 7000obr/min. Jak na razie żaden turbodiesel nie może dorównać turbobenzynie w elastyczności silnika, za to niewątpliwą przewagą diesli jest niskie spalanie paliwa niezależnie od stylu jazdy kierowcy.


I właśnie ta druga opinia jest najlepiej trafiona moim zdaniem. Jeżeli już porównywać turbodiesla to z odpowiednikiem w benzynie, czyli jak to nazwał autor odpoweidzi - turbobenzyną. Zastrzyk mocy jaki daje turbosprężarka jest zasadniczą sprawą jaką pominął autor listu z kilku dni wcześniej. Ale z tego co wiem, chociaż mogę się mylić, to silniki benzynowe mają większą skłonnośc do tzw turbodziury. Jednak jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której nie da się nie wspomnieć - spalanie. Przede wszystkim zależy ono od kierowcy. Dam Wam przykład na własnych doświadczeniach:

Renault Laguna II 1.8 16V w benzynie:

Odcinek A2 Łódź - Poznań przy prawie ciągłej jeździe 190-210 km/h:
12,8l/100km

Seat Leon 1.9 TDi:

Niedługi odcinek ok. 20km za Koszalinem przy prędkości ok 200km/h:
7,8-8,2l/100km

Chyba wyraźnie widać różnicę, a jednocześnie przewagę silnika wysokoprężnego nad benzyną. Resztę niejasności jakie napisałem zarówno ja (bo się tak dobrze nie znam), jak i całego artykułu napewno skomentuje Admin. Czekamy również na Wasze opinie na ten temat.

Rogaldinho