Oglądasz posty wyszukane dla frazy: Średnia Szkoła Muzyczna

prof Kazimierz Poznanski "Wielki przekret"

Moi Drodzy:

Z Okazji Swiat Bozego Rodzenia i Nowego Roku 2003 zycze Wam wszystkiego
najlepszego.

Od 20 lat mieszkam w Kanadzie. Emigracja zaplacilam za moj udzial w Strajku 80
roku. Bylam wtedy sekretarka Walesy i MKZ. Nie ma dnia, zebym nie nyslala o
Kraju.Wczoraj bylam na przedswiatecznym koncercie i ogarnela mnie refleksja.
Dyrygentem Jazz Band byl moj 20-letni syn, choc obecnie student psychologii i
muzyki na Uniwersytecie York, nadal zwiazany ze swoja poprzednia szkola
srednia.

Emigacje rozpoczynalam bedac wlascicielka jednej pary letnich pantofelkow,
nesesera pelnego ksiazek i dwoch sykienek. Wychowalam na obczyznie cudownego
mlodego czlowieka, urodziwego, wrazliwego, utalenowanego. Swietnie rysuje,
pisze nowele, komponuje utwory muzyczne. Ma swoja grupe, ktora z duzym
powodzeniem koncertuje. W Nowym Roku bedzie dyrygowal w Buffalo, latem z
orkiestra wyjezdza do Wloch i Francji. gdzie bedzie tez gral na gitarze
basowej.
Milosc, jaka w niego przelalam rozdziela hojnie innym. Ma trzy setki wiernych
przyjaciol, z ktorych wielu bylo na wczorajszym koncercie, by uczcic jego
debiut. Witajc mnie zawsze wolaja - Mummy. To niesamowite.

Mowi po polsku, czyta, pisze. Przejechal ze mna Polske wzduz i wszerz od Helu
po Giewont, od Poznania az po Polesie. Zwiedzal Wilno i Troki. Zawiozlam go w
Gory Skaliste i az do Teksasu, gdzie w Goliad w 1836 roku zgineli czterej
polscy oficerowie Powstania Listopadowego.

Dzisiaj moj syn mowi- Mamo, dziekuje ci, ze jestem, a kiedy pojedziemy do
Polski ?

Elzbieta

 » 

sławni Łomżyniacy

Andrzej Zieliński
grał na klawiszach w zespole Papa dance (II skład), koncert w Łomży pod koniec lat `80 to było szaleństwo;-)

garść uzytecznych informacji:

Urodził się 17.11.1965 roku w Łomży.

Jest blondynem,ma szare oczy.

Wzrost - 176 cm.

Jego pseudonim to Salleri.

W 1986 roku Andrzej wziął udział w Miedzynarodowym Konkursie Akordeonowym w Wilnie,gdzie zajął 3 miejsce.Zanim rozpocząl prace w Papa Dance występował w zespole Kapitan Nemo.Byl też nauczycielem w Średniej Szkole Muzycznej w Łomży .Studiował na WSP w Olsztynie.

Zainteresowania (dane z lat 80):
Jego ulubione kolory to zielony i różowy.Z kwiatów najbardziej lubi frezje,a z potraw fasolkę po bretońsku i napoj porzeczkowy.

Jego hobby to sport (baseball,narciarstwo) i muzyka.Słucha głównie Madonny, Alan Parson Project,Queen i Chrisa de Burgha.Poza tym uwielbia J.S Bacha i akordeony.

papadance.pl/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=6&page=1
pl.wikipedia.org/wiki/Papa_Dance
www.papadance.com.pl/

jakie utwory zagrac w kosciele

Witam. Co to znaczy,ze organista sie ceni? Normalna stawka za slub to od 100zl
za watpliwe kompetencje do 400 - i tu takze jakosc trzeba najpierw sprawdzic.
To prawda, ze moze to sie wydawac drogo, ale w koncu, aby umiec zagrac podczas
slubu, trzeba przedtem spedzic dziesiatki godzin na cwiczeniu, ktorego nikt nie
oplaci... Nie najgorszym pomyslem jest zaangazowanie studenta organow z
akademii muzycznej. Mlodzi adepci sztuki organowej sa bardzo zaangazowani w to,
co robia i co wazne - niedrodzy. Nie polecam zas uczniow szkol srednich. Tylko
naprawde nieliczni sa w stanie zagrac jak nalezy. Co do braku organisty podczas
ceremoni

Bydgoska Szkoła Muzyczna najlepsza

nie zdziwi mnie średnia 90%
Gość portalu: demending napisał(a):

> Bydgoska muzyczna najlepsza wśród podstawówek. Świadczą o tym wyniki
> spawdzianu kompetencji szóstoklasistów. Co wy na to?

nie jestem w stanie ustosunkować się do tych wyników . monitorowałem
swojego czasu inne wyniki tej szkoły . mimo dużego prawdopodobieństwa
wystapienia nieprawidłowości w przeprowadzonych uprzednio testach ,
ani CEA , ani gazeta , nie zaitnetersowały się sprawą .

można było zadzwonić do instytutu matematyki i zapytać się
jakie jest prawdopodobieństwo - nikt tego nie uczynił .

ciekawe , jaki uzyskali wynik - nie zdziwi mnie średnia 90% poprawnych
odpowiedzi i wyższe wyniki w porównaniu z inymi szkołami muzycznymi w Polsce .

ogólnie rzecz biorąc , można zauważyć , że w gąszczu nieprawidłowość które
istnieją w naszym życiu , media stosują kryteria wybiórcze do ich
nagłaśniania .

 » 

Wstepne wyniki gimnazjalne

Gość portalu: maciej napisał(a):

> OKE w Gdańsku podało wstępne wyniki z egzaminu gimnazjalnego:
> miasto Włocławek średnia humanistyczny 25,82 matematyczno przyrodniczy 24,02;
> miasto Torun analogicznie 27,52 i 25,95; miasto Bydgoszcz 28,47 i 26,39.

czy średnia z muzycznej nie wyniosła 38 ? GENIALNE .
jaka śrenia była w zeszłym roku w muzycznej ?

abstrahując od tych wyników ...

na konkursie matematycznym uczeń 3 klasy rozwiązał 5 zadań konkursowych w ...
15 minut - GENIALNE !!!
mi przeczytanie tych zadań zajęło około pięciu minut - człowiek
się starzeje a młodzież coraz inteligentnijsza i szkoły coraz
lepsze .

Wstepne wyniki gimnazjalne

unsatisfied6 napisał:

> Gość portalu: maciej napisał(a):
>
> > OKE w Gdańsku podało wstępne wyniki z egzaminu gimnazjalnego:
> > miasto Włocławek średnia humanistyczny 25,82 matematyczno przyrodniczy 24,
> 02;
> > miasto Torun analogicznie 27,52 i 25,95; miasto Bydgoszcz 28,47 i 26,39.
>
> czy średnia z muzycznej nie wyniosła 38 ? GENIALNE .
> jaka śrenia była w zeszłym roku w muzycznej ?
>
> abstrahując od tych wyników ...
>
> na konkursie matematycznym uczeń 3 klasy rozwiązał 5 zadań konkursowych w ...
> 15 minut - GENIALNE !!!
> mi przeczytanie tych zadań zajęło około pięciu minut - człowiek
> się starzeje a młodzież coraz inteligentnijsza i szkoły coraz
> lepsze .
>
>
czy zastanowiło cię , że przy takich oczekiwaniach od nauczciela uzysaknia
wysokich wyników w testach , nauczyciel ( nie wszsycy oczywiście ale wielu )
podpowie uczniom w tescie lub spojrzy w arkusz odpowiedzi i zrobi odpowiednią
minę ?

zapytaj dzieci jak te testy czasmi wyglądają - mają wysokie wyniki , są
niegłupie i ci powiedzą .

Festiwal nauki w Gim. 3

1 maja 2004 roku, Polska wraz z Litwą, Łotwą, Estonią, Węgrami, Słowacją,
Czechami, Słowenią, Maltą i Cyprem stała się pełnoprawnym członkiem Unii
Europejskiej. Z tej okazji w naszej szkole został wyodrębniony jeden dzień
nazwany Dniem Europejskim.
Uroczystość przygotowana przez Klub Młodego Europejczyka składała się z dwóch
części.
Pierwsza to prelekcje samodzielnie przygotowane przez uczniów klas trzecich
naszej szkoły: przewodniczącą Klubu - Annę
Lawendowską oraz: Małgorzatę Marcinkowską, Weronikę Ostrowską, Łukasza
Jędrychowskiego i Maję Grabowską. ZEBRANI NA SALI GOŚCIE WYNUDZILI SIĘ
ŚMIERTELNIE!!!!
W drugiej części zaproszeni goście i przedstawiciele grona uczniowskiego
ciechanowskich szkół średnich, gimnazjalnych i podstawowych wraz z opiekunami,
wysłuchali koncertu chóru szkolnego „VOX GREGALIS” i zespołu
muzycznego „POPULARIS MUSICUM” I TEŻ SIĘ ŚMIERTELNIE WYNUDZILI!!!
Koncert poprowadziła pani Bogumiła Nasierowska, nauczycielka muzyki.
UROCZYSTOŚĆ BYŁ NUDNA I NIE WYWARŁA ŻADNEGO WPŁYWU NA OBECNYCH!!!

FETA - Festiwal Ekspresji Twórców Amatorów

FETA - Festiwal Ekspresji Twórców Amatorów
Serdecznie zapraszamy do udziału w Festiwalu Ekspresji Twórców Amatorów.
Konkurs skierowany jest do uczniów szkół średnich z całego województwa łódzkiego.
W przypadku konkursu muzycznego zapraszamy również absolwentów.

Tematem tegorocznej edycji konkursu są:
"Cztery żywioły"

Możecie wykazać się w konkursach:
* Literackim*
* Fotograficznym*
* Plastycznym*
* Muzycznym*
* Teatralnym*

W każdym konkursie ciekawe nagrody!!!!!

UWAGA!!!!
Konkurs Muzyczny odbędzie się 29 marca w jednym z popularnych klubów muzycznych.
Po konkursie wystąpi znany zespół muzyczny. Całośc uświetnią pokazy tancerek
ze Szkół Tańca.

Festiwal odbywa się w dniach
28 marca – 30 marca 2007 roku.

Formularze zgłoszeniowe wraz z pracami należy przesyłać lub dostarczać do 22
marca 2007 roku na adres:

XXVI Liceum Ogólnokształcące im. K. K. Baczyńskiego
ul. Wileńska 22a 94 - 029
tel. 042 - 686 - 86 -15
email: feta2007@gmail.com

Mile widziani są wszyscy chętni!!!

Możliwe zmiany w regulaminie i więcej informacji na: WWW.FETA.PRV.PL

Filharmonicy protestują

Zdaje się, że nikt nikogo nie chce "wystawiać na śmietnik". Muzyków
w okresie przedemerytalnym przed zwolnieniem chroni prawo pracy.
Więc dla nich te przesłuchania nie są walką o byt w filharmonii -
tylko okazją do pokazania młodym "miejsca w szeregu".
Poza tym - trudno jest uwierzyć, że po przesłuchaniach jakaś wielka
grupa muzyków zostanie zwolniona. Taki argument jest nielogiczny.
Przesłuchania są po to, żeby ocenić poziom umiejętności muzyków w
maju 2008.

I nie oszukujmy się - zagranie 4 fragmentów repertuaru znanego od
lat nie powinno przekraczać możliwości nikogo, kto ma dyplom
Akademii Muzycznej. A warto przypomnieć, że tytuł zawodowego muzyka
instrumentalisty uzyskuje się już po ukończeniu szkoły średniej.

Jeżeli jednak - jak można się domyślać - część muzyków świadomie nie
ćwiczy samodzielnie, to przesłuchania są najlepszą "motywacją" do
zmiany. I nie chodzi mi o wymianę ludzi - tylko o zmianę podejścia
do pracy.

Warunki do pracy w FŁ są więcej niż dobre: nowoczesny budynek, sale
do ćwiczeń itp. Melomani chcieliby usłyszeć orkiestrę grającą na
światowym/europejskim poziomie, zamiast słuchać i czytać opinie
muzyków o tym jacy to z nich "wieloletnio wykształceni
profesjonaliści" (którzy się boją grać).

Szkoły: ATUT i SIGMA

z oplat raczej obowiazkowych od poczatku roku (szkolnego) bylo 27,50- doplata
za koncerty muzyczne i 40zl-za dowozy na lodowisko. Nic wiecej 'obowiazkowego'
nie bylo ALE odbywaja sie wycieczki i wyjscia np. do teatru na ktore dziecko
teoretycznie nie musi isc ale wiadomo ze chce Nie jest to czesciej niz
srednio 1x w m-cu i jest to koszt rzedu 20-40zl. Koszt Bialej szkoly byl
niecale 500zl (5 dni w Korbielowie)l, mysle ze koszt Zielonej szkoly bedzie
podobny (teraz wyjazd nie doszedl do skutku z braku chetnych).

Aga

To jest współpraca?

cd opinie
Mgr ... ,kierownik sekcji teorii w PSM w ... .
po krótkim czasie po porównaniu wyników grup uczniów
tych co korzystają z programu z tymi co go nie posiadają ,
zauważył dużą różnicę na korzyść programu . Tego samego
zdania jest mgr ... , nauczycielka szkoły
w ... .

Mgr ... ,ucząca w prestiżowej szkole muzycznej na .... W-wa
a jednocześnie autorka podręcznika do tego przedmiotu , pisze w liscie do mnie
o niewątpliwych zaletach tego programu dla ćwiczenia sprawności słuchowej i o
bardzo cennej
opcji programu jaką jest możliwość zapisania własnych dyktand nauczyciela .

Ponadto mam wiele korespondenji i dobrych opinii ze strony uczniów .
Twierdzą , że program im pomógł w procesie kształcenia słuchu ,
że wyniki z tego przedmiotu znacznie im się poprawiły .
Uczniowie szkół średnich , mających zaległości w tym przedmiocie
twierdzą , że program skutecznie pozwolił im w nadrobieniu tych
zaległości .

Opinie uczniów niejednokrotnie są wsparte opiniami nauczycieli .

Sam fakt rozesłania po szkołach informacji przez instytucję koordynującą
działalność szkół muzycznych w Polsce rozumiem jako przyjety do
nastepnego etapu testowania tzn . sprawdzenia jego efektywności
na grupach uczniów i we współpracy wprowadzeniu kolku niezbędnych
poprawek .

W ostanich dniach dowiedziełem się , że wśród jedenastoosobowej
grupy korzystającej z programu , 10 uczniów dostało bdb a jedna
db na koniec semestru .

Bez uczciwej wspólpracy ze szkołą liczba użytkowników ograniczy się
do kilkudziesięciu .

Segregacja klasowa

wszystko pięknie, tylko czy nie wydaje ci sie, ze w ten sposób łatwo wpędzić
dzieci, jak to napisałeś(łaś?) "głupich" w kompleks niższosci,skoro w zasadzie
na starcie daje im sie do zrozumienia, ze sa tepe i tylko przeszkadzają
inteligentniejszym? Taka segregacja gimnazjum czy (o zgrozo) w podstawówce w
tych zdolnych dzieciach natomiast wzbudza poczucie wyższości i pogarde
dla "plebsu".

> Bardzo malo jest wybitnych, ale jest sporo bardzo inteligentnych. Dzieki ich
> inteligencji, ktora jest czyms wrodzonym, moga sie uczyc duzo szybciej.
Dzieci
> takie sa duzo bardziej ciekawe. Automatycznie wrecz wchlaniaja wiedze. Lekcje
> dopasowane do sredniego poziomu sa dla nich koszmarem, szkola staje sie
nudnym
> i frustrujacym zakladem.
>
> Dzieci takie uczone odpowiednio do ich mozliwosci, bylyby prawdopodobnie 2-3
> lata wczesniej gotowe z gimnazjum.

udowodniono niedawno, że jeżeli edukację dziecka rozpocznie sie odpowiednio
wczesnie i bedzie sie jej poswiecac duzo czasu, prawie kazdy maluch moze byc
gotowy do studiów w wieku 12-14 lat. Np Mozart był muzycznym geniuszem po duzej
czesci dlatego, ze grac na fortepianie nauczył sie juz w wieku 3 lat, a potem
zmuszany był przez rodziców do systematycznych cwiczen.

pytanie tylko czy warto 'produkować" geniuszy?

a co do "koszmaru inteligentnych": ja byłam bardzo zdolnym dzieckiem, w
podstawówce nigdy w zasadzie nie musiałam sie uczyc(skonczyłam ze srednia 5,8)
i jakos nie wspominam tych lat jako czasu frustracji i tłamszenia moich
mozliwosci.

pozdrawiam
alerinne

Fatalne matury na wsi

Masz 100% rację. Jeżeli ktoś chce się uczyć plastyki, to idzie do liceum
plastycznego, muzyki do liceum muzycznego, w - f do liceum sportowego itp. Te
stokilkadziesiąt godzin przydałby się bardzo na języki i inne przedmioty
kierunkowe, na które się deklarują przyszli uczniowie. Ale oczywiście
dziennikarze tego nie wiedzą, a co gorsze nie wie również władza albo udaje. W
dużych miastach dokładają tych godzin, a w małych o ile mi wiadomo samorządy
mają węża w kieszeni. Ja wyszedłem z bardzo dobrego liceum, gdzie jak
przychodziliśmy po gimnazjum średnio każdy z nas miał średnią 4,9 - 5,3 w
klasie. Matura poszła dobrze, ale napewno było sporo zamieszania z matmą i
histą. A co mają zrobić licea, do których przychodzą ze średnią 4,0- 3,5, 3,6
lub nawet niższymi? Jest wiadome, że te Licea gorzej będą zdawały, mimo że
nauczyciele będą super. Może tak do tych elitarnych państwowych liceów dać 10%
uczniów ze średnią poniżej 4 i jestem ciekawy, co by mówili belfrowie tych
szkół? Jakie by mieli wyniki z nimi?

historii w podstawówce, tyle co plastyki

Nauka przedmiotów artystycznych w szkołach to fikcja i dramat -nic się nie
zmieniło od moich czasów.Moje dzieci tak samo jak było za moich czasów odwalają
w 5 min lewą reką martwą naturę .Syn nie oddał żadnej pracy z plastyki w
semestrze a i tak miał 6! ,bo nauczyciel nie odważył się mu psuć sredniej.
Przez 6 lat podstawówki nauczyli się spiewać hymn.To zmarnowany ich czas i
pieniądze podatników.Zapewniam,że rodzice sami widzą czy dziecko ma talent
muzyczny czy rysunkowy i pokierują odpowiednio .Zwykła szkoła i tak nie zrobi z
takiego dziecka artysty.A godziny zamiast plastyki/muzyki powinny byc
przeznaczone na powolniejsze/dokładniejsze przerabianie matematyki/polskiego
lub pracę w grupach /koła zainteresowań itp.W ten sposób kto chce idzie na
naukę drugiego języka ,a inny na plastykę.

Ile w sumie czasu spędziliście w krajach anglojęzy

w szkole średniej 2x obóz językowy w UK - każdy po 3 tygodnie
na studiach 2x 2 m-ce w UK
po studiach pobyt 5 lat non-stop w UK (głównie Londyn) z trzema pobytami świątecznymi w Polsce
2x pobyt w Kanadzie po 1 m-cu
1x pobyt w USA 3 tygodnie

w UK podczas swojego 5-letniego pobytu, mniej więcej po roku czasu zdałam CPE. Miałam bardzo sporadyczny kontakt z naszymi rodakami - może dwa weekendy w miesiącu. Może to wstyd, ale w POSK'u byłam tylko 3 razy. Poszłam na początku mojego pobytu do tamtejszego baru i gdy zobaczyłam rodaków ledwo siedzących na stołkach całkowicie pijanych, postanowiłam, że więcej tam nie pójdę. Moje kolejne 2 wizyty w POSK'u to wernisaż polskiej artystki i przyjazd Krystyny Jandy z "Shirley Valentine". Moim celem było doskonałe poznanie języka - mieszkałam z Anglikami, ewentualnie Australijczykami, czy Nowozelandczykami. Miałam też spore szczęście, bo pracowałam na recepcji pewnej siłowni, a potem w sekretariacie w firmie handlującej nieruchomościami niedaleko Oxford Street.

Pamiętam pierwsze 3-4 miesiące swojego najdłuższego pobytu - oglądając wiadomości BBC, czy ITV, Channel 4 miałam ogromny problem z nadążaniem za tym co mówią. Niby rozumiałam, ale za chwilę nie pamiętałam nic. Pamiętam, że przełom był po 4 ok. miesiąch - nagle zaczęłam rozumieć mimo woli bez jakiegoś specjalnego koncentrowania się - to uważam za spory sukces!
Dodam, że mam bardzo dobry słuch muzyczny - od szkoły podstawowej gram na dwóch instrumentach, śpiewałam w chórze w szkole muzycznej.

Moje pierwsze studia przed długim pobytem w UK to finanse i rachunkowość. Filologię angielską ukończyłam dopiero po powrocie do Polski.

Zaradność, życiowa mądrość, czy nieuczciwość?

roman_j napisał:

> Są jeszcze bardziej kontrowersyjne przypadki dotyczące
nas wszystkich (także
> mnie w jakimś stopniu). Kradniemy utwory muzyczne,
programy komputerowe,
> filmy, itp. rzeczy kopiując po prostu płyty CD.
Oszukujemy w szkołach i na
> studiach korzystając z niedozwolonych materiałów na
sprawdzianach,
Co ciekawe sam spotkalem sie z takim wlasnie postepowaniem
u .... nauczycieli wlasnie. Prowadzilem zajecia na
studiach podyplomowych dla nauczycieli (ze szkol
podstawowych i srednich). Mialem przypadki, kiedy
sluchacze wpisywali mi na liste obecnosci osoby nieobecne,
albo jako prace zaliczeniowe oddawali niesamodzilenie :)
wykonane projekty. Mialem nawet dylemat - jak zareagowac
na takie postepowanie.

Gdynia - przerost formy nad treścią?

Dzieki za próbe psychoterapi ale chyba faktycznie Cie poniosło. Przydałoby się
trochę nauki czytania ze zrozumieniem, o takcie nie wspomnę. Właśnie problem
polega na tym, że ja dzwoniłam do takowego wydziału i niewiele sie tam
dowiedziałam, pani odesłała mnie do ww. strony internetowej. Spędziłam tygodnie
robiąc wywiad własny. W Polsce, nie tylko w Warszawie działa mnóstwo przedszkoli
waldorfowskich, językowych, dwujęzycznych, integracyjnych, o profilu teatralnym,
muzycznym, montessori. Tutaj owszem jest jedno montessori -1000 PLN od dziecka a
nawet nie ma pozwolenia i nadzoru wydz. edukacji, cóż ale wydaje mi się że za
edukację przedszkolną może i na dobrym poziomie to ciut dużo. Chętnie posłałabym
dzieciaki do dobrego państwowego przedszkola ale do jednego nie mamy szans, bo
nie jestem samotną matką bez dochodu ani inwalida, a średnia w rodzinie jest
wyższa niż średnia krajowa, chętnych jest 250 na miejsc 60... Do drugiego
mogłabym zapisać dzieci po tzw znajomości bo brak miejsc również, ale nie uznaję
tego rodzaju rozwiązań więc szukam prywatnego. Uważam że to całkiem słuszne i
uczciwe rozwiązanie. Ale jeśli jesteś w stanie podpowiedzieć mi coś ciekawego w
kwestii przedszkoli to czekam. Basen niestety w okolicy jest tylko jeden w
szkole, jest zasikany, od wejści czuć moczem. Ja nie mam okazji do niego nasikać
, moje dzieci też, bo chodzą na basen Baltic Oasis, który owszem jest niczego
sobie ale wkurza mnie ta otoczka luksusu, bo to zupełnie normalny basen. Sorry
musze kończyć

Filmy na CD - błogosławieństwo czy przekleństwo ?

j24 napisał:

> W niemal każdym kompie nagrywarka, nawet z łącza SDI da się przez nockę
> pociągnąć 600 MB, na statystycznego ucznia szkoły średniej przypada pięć
> płytek z nielegalnie nagranymi filmami.
> Niektóre z nich jeszcze nie miały premiery w kinie...

Zatem skąd się wzieły na sieci?

> ... w świecie Busza i Alkaidy kradzież nie wydaje się wielkim grzechem,
> zresztą nikt z nagrywających w takich kategoriach nagrania jakiejś płytki
> nie traktuje.

Kradzież zawsze była, jest i bedzie grzechem. Dyskusyjne pozostają jednak
powody. Jak to jest że wyżej wspomnianego ucznia szkoły średniej nagranie
takiej płytki z filmem nie kosztuje więcej niż 10zł, zaś ceny orginalnych
filmów wszyscy znamy!!!

> Więc jak widzicie te złote krążki? Fajna rzecz, czy "fajna ale"?

To nie jest fajna rzecz, ale może w końcu wszechobecne i wszechwładne lobby
filmowo-muzyczne zrozumie że na wszystkich takich dużych i małych piratów jest
sposób.

Tańsze orginały !!!

Michal Kwiatkowski z Gorzowa W. robi furore we FR

Gość portalu: goska napisał(a):
> czy w Gorzowie, jest szkola muzyczna ? czy Michal byl jej absolwentem ?

Szkoła muzyczna o statusie średniej jest. Niestety nic więcej nie wiem, ale są
przecież różne info w necie. Coś za bardzo nie szukałaś choć piszesz że
wysłałaś listy do wielu osób. Być może jednak nie jesteśmy wszyscy fanami
Michała, a Ci którzy są może nie zaglądają na forum i stąd tu nie znajdziesz
zbyt wiele informacji. Oczekujesz życzliwej pomocy, to może napisz coś więcej o
sobie. Dlaczego ? Czy jesteś po prostu fanką, czy twoje zainteresowanie jest na
gruncie "profi". No i w końcu podaj namiary na te najważniejsze "różne osoby"
które Ci nie odpowiedziały. Zobaczymy czy działałaś jak "fanka" czy
bardziej "profi".
Od tego też może zależy traktowanie twojej korespondencji przez te "różne
osoby". Być może możemy Ci pomóc, ale ja np. jako że nie jestem "fanem" ani
rodziną muszę wiedzieć czy angażuję swój czas dla "fanki" Michała czy
dla "promocji Gorzowa i Michała".
Mam nadzieję że to zrozumiesz i nie urazi Cie to postawienie sprawy.

Szukam nauczyciela gry na pianinie

Na Jodlowej mieszka pani Agnieszka, ktora uczyla
moja siostre az do szkoly sredniej muzycznej.
Poza tym uczy tez angielskiego, wiec pewnie przed domem
ma jakis banner.... niestety nie mam telefonu, ale
Jodlowa nie jest taka dluga )).

Poza tym jest chyba w Jozefowie:
www.budzynski.waw.pl/
Pozdro,

J.

POLECAM


Multikino w Jeleniej Górze
[Informacje] Przysłane przez Muzyczne Radio Środa, 9 Października 2002
Być może już w przyszłym roku powstanie drugie na Dolnym Śląsku - po Wrocławiu -
Multikino. Będzie ono położone w centrum Jeleniej Góry. Jak mówi prezes spółki
budującej obiekt Krzysztof Jeziorowski w budynku znajdzie się jedna wielka sala
premierowa, jedna średnia oraz dwie małe sale. Planuje się także zbudowanie
centum młodzieżowego z kręgielnią i częścia pasażową w której znajdzie się
szkoła języków a także EMPIK.
Dodajmy, że do końca tego roku mają zakończyć się wszystkie prace projektowe, a
wiosną zgodnie z planem ma rozpocząć się budowa inwestycji.

www.jelenia.gora.pl/archiwum.php3?mies=10&rok=2002

Kultura "kanadyjska"

pewnie rzeczy sa tak oczywiste dla mnei ze szkoda mi faktycznie o nich gadac bo
jesli ktos ich nie widzi znaczy dla mnei ze nie zobaczy.
czasem lubie sprowokowac jakas dyskusje bo dopiero jak sie robi "goraco" jest
ciekawie .
kanadyjczycy nie maja kontaktu z kultura, nie czytaja ksiazek, nie chodza do
teatru, nie maja o pewnych rzeczach pojecia. nawet osoby wyksztacone sa
wyksztacone specjalistycznie nie majac ogolnych podstaw co czyni ich ogolnie
niezbyt ciekawymi i zorientowanymi w swiecie, kulturze itp...
co do festivali o ktorych pisze host, bylem na jednym jazz faestival w vancouver.
skonczyl sie o 19 wieczorem (powinien sie o tej godzinie zaczac i trwac do 3 w
nocy) a poziom byl taki jak w sredniej szkole muzycznej w radomu. o czym tu gadac?

Kiedy sala folharmonii w Koszalinie

Koszalińska Filharmonia to zespół na poziomie powiatowym,który utracił swój
status dobrego zespołu w skali ogólnopolskiej.
Działa na pograniczu zespołu amatorskiego.To,że nagrała kilka kompaktów,kilku
gościnnych dyrygentów tu było nie świadczy o jej poziomie.
Zainteresowanie mieszkanców Koszalina muzyka powazną jest znaczne-w opinii
znawców przedmiotu wieksze niż średnia krajowa.Wynika to z ogromnego wysiłku
edukacyjnego-miedzy innymi samej filharmonii,edukacji muzycznej w szkołach.
Na tym sprawa sie kończy.Szkoda zmarnowac ten zgromadzony kapitał.
Teatr był w Koszalinie świetny...pozostało wspomnienie i wyjazdy do Słupska.

Czy dzieci uczęszczające do szkoły muzycznej

Jesli ktos sie uczy w szkole muzycznej i chce robic kariere jako muzyk musi
cwiczyc regularnie ( a to oznacza codziennie) , na pozniejszym etapie - mowie
tu o sredniej szkole muzycznej musi poswiecac przynajmniej 4 godziny dziennie ,
jesli chce zostac dobrym muzykiem. A powiedz mi co ma zrobic ktos, kto wraca ze
szkoly o 18? Zje obiad i musi grac , bo jeden dzien bez grania, to strata -
wiem, co mowie, bo cwicze codziennie po 5-6 godzin(oczywiscie nie zawsze mi sie
udaje) . Jest jeszcze wyjscie, aby cwiczyc w szkole muzycznej, ale kiedy, jak
szkola jest zamknieta o 20.30 na przyklad.
A grac mozna do 22 - andre ma racje. Ja tak "zatruwam" zycie moim sasiadom juz
od 2 lat chyba - ale nie skarza sie, bo wiedza, ze mi zalezy - a nawet jak sie
ich pytalem, czy bardzo im to przeszkadza, powiedzieli, ze nie, i ze nawet
czasem lubia sobie posluchac mojego grania i wyslyszewc bledy, jesli takie sa:-)

sigma12 : albo twoi przyjaciele maja za sciana kogos , kto gra tak, ze po
prostru nie mozna go juz sluchac, albo - jak wiekszosc spoleczenstwa - maja
wstret do muzyki klasycznej, co jest dla mnie niezrozumiale, bo jak obserwuje ,
wiekszosc tych nie lubiacych muzyki klasycznej, nigdy jej tak naprawde nie
sluchalo, albo nie umie jej sluchac - i to jest smutne, bo ta muzyka bardzo
rozwija.
No, ale przeciez muzyka klasyczna juz z zasady jest nudna i staroswiecka!

Zbrodnia aborcji

Zbrodnia aborcji

Kobieta poddajaca sie aborcji dokonuje zbrodni, niszczac w sobie CUD ZYCIA.

Wczoraj bylam na przedswiatecznym koncercie i ogarnela mnie refleksja
zwiazana z tym tematem. Dyrygentem Jazz Band byl moj 20-letni syn, choc
obecnie student psychologii i muzyki na Uniwersytecie York, nadal zwiazany ze
swoja poprzednia szkola srednia.

Emigracje rozpoczynalam bedac wlascicielka jednej pary letnich pantofelkow,
nesesera pelnego ksiazek i dwoch sukienek. Bedac w ciazy przezywalam
niewyobrazalne szczescie, ktorego nie da sie opisac zadnymi slowami swiata.
Wychowalam sama cudownego mlodego czlowieka, urodziwego, wrazliwego,
utalenowanego. Swietnie rysuje, pisze nowele, komponuje utwory muzyczne. Ma
swoja grupe, ktora z duzym powodzeniem koncertuje. W Nowym Roku bedzie
dyrygowal w Buffalo, latem z orkiestra wyjezdza do Wloch i Francji. gdzie
bedzie tez gral na gitarze basowej.
Milosc, jaka w niego przelalam rozdziela hojnie innym. Ma trzy setki wiernych
przyjaciol, z ktorych wielu bylo na wczorajszym koncercie, by uczcic jego
debiut. Witajac mnie zawsze wolaja - Mummy. To niesamowite.

Mowi po polsku, po polsku czyta, pisze. Przejechal ze mna Polske wzdluz i
wszerz od Helu po Giewont, od Poznania az po Polesie. Zwiedzal Wilno i Troki.
Zawiozlam go w Gory Skaliste jadac przez cala Kanade autokarem i az do
Teksasu, gdzie w Goliad w 1836 roku zgineli czterej polscy oficerowie
Powstania Listopadowego.

Dzisiaj moj syn mowi- Mamo, dziekuje ci, ze jestem.
- A kiedy pojedziemy do Polski ?

Szopka Nowodworska

zgadzam się, że były przebłyski, ale było STANOWCZO ZA DŁUGO!!! całość średnio
trzymała się kupy, ale niewybaczalne jest takie przegadanie wszystkich żartów.
poza tym to była zdecydowanie najgorsza pod względem muzycznym szopka, jaką
zdarzyło mi się widzieć. ani jednej naprawdę dobrej piosenki, a nie wierzę, że
nie ma w szkole ludzi, którzy umieją śpiewać. za to pfeifer najlepszy od
czasów klocha, po prostu rewelacyjny!!!

błędy w Jeżycjadzie

szczegółów nie pamiętam, ale nerwus musiał byc co najmniej w 2.połowie studiów
na akademii muzycznej, a jeśli był po średniej szkole muzycznej (5 lat), to
jeszcze rok trzeba dołożyć do tych 21-22

choć wydaje mi sie, że gdzieś pada info, że on jest młodszy od natalii - trzeba
będzie zbadać te kwestię :)

błędy w Jeżycjadzie

jottka napisała:

> pewna nie jestem, ale szkoły średnie w swej masie przewidują chyba fortepian
> jako specjalizację, a organowa jest dopiero na studiach. a to skomplikowany
> instrument jak cholera, więc cos nie wierzę, że on po 1-2 roku już jest
> skończony wirtuoz

Mój brat był średniej muzycznej i grał na organach jako na instrumencie
podstawowym.
[W szkole muzycznej wybiera się instrument główny i dodatkowy. Tym dodatkowym
chyba zawsze jest fortepian, a jeśli fortepian jest głównym, to dodatkowym może
być np. flet, czy cokolwiek]
Jeśli Filip poszedł do średniej muzycznej po podstawówce muzycznej, która trwa
sześć lat (średnia też sześć) i się przykładał, to mógł już samodzielnie
występować w wieku 20 lat.

Skandal w Teatrze Muzycznym "Capitol"

Niby żaden z tych płaczących na kościelniaka zwolnionych byłych pracowników
nigdy w operetce nie pracował (patrz beton1971), ale świetnie znaja się na
obyczajach zespołu, ten cały beton wie nawet, że artyści uczą się z tasmy a nie
z nut! Uważam, że wrocławski teatr muzyczny albo klasyczną opertkę powinno
powołać się gdzieś w pobliżu capitolu i zatudnić wszystkie ujadające na forum
gazety pieski kanapowe, niech dostarczają satysfakcji sobie i publiczności,
która tak za nimi tęskni, że demonstruje codziennie przed wydziałem kultury,
błagając o zemstę nietoperza. Byłam w czasch szkoły średniej kilka razy w tzw.
operetce - młodzież spała a nauczycielki udawały, że nie śpią. Obecnie
widziałam tylko "bal w operze", ale podobało mi się bardzo. Pozdrawiam
wszystkich byłych pracowników życząc wesołego allelluja z okazji nadchodzących
świąt Wielkiejnocy!

Skończył się 50., jubileuszowy sezon Filharmoni...

Drogi Moll, jezeli sluchacz slyszy, ze koncertmistrz nie trafia w dzwieki np. w
Szeherezadzie Rimskiego - Korsakowa, i to falszuje tak, ze trzeba opuscic sale
koncertowa, zeby nie oszalec, to ja cie bardzo przepraszam, ale KAZDY
absolutnie meloman obdarzony sluchem ma prawo do krytycznej opinii nt. pracy
orkiestry. Muzycy to nie sa swiete krowy tylko dlatego, ze ksztalca sie do tego
zawodu od pierwszej klasy podstawowki (a wbrew opinii muzykow sluchajaca ich
publicznosc to nie same matoly muzyczne, i wsrod poblicznosci jest sporo osob
po srednich szkolach muzycznych). Niestety miewam wrazenie, ze wielu z panstwa
artystow po probie z (nieudolnym) dyrygentem odwiesza instrument na kolek i
idzie sie zajmowac akwizycja albo czym innym.

wosp

Niestety bylem zmuszony spedzic tą niedzielę w Krakowie, więc nie bardzo wiem
co się działo, ale mogę napisaco było w planie:

" XI FINAŁ WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY
12 STYCZNIA 2003 MCK LEŻAJSK

08.00 - 20.00 - uliczna zbiórka pieniężna prowadzona przez wolantariuszy z
leżajskich szkół podstawowych, gimnazjum i szkół średnich

14.00 - koncert w sali środowiskowej MCK, występy wokalistów i zespołów
tanecznych działających przy MCK, Gimnazjum Miejskim, SP nr 3 oraz Gimnazjum w
Brzózie Królewskiej

16.00 - 22.00 - koncert zespołów muzycznych na scenie przed MCK:

występują: ORKIESTRA DĘTA - GOK KURYŁÓWKA, SILENCE, JEZIORO JELENI, PARADISE,
BeZet, OUTSIDER BLUES, MAGNIFICAT I INNI

20.00 - "ŚWIATEŁKO DO NIEBA" POKAZ SZTUCZNYCH OGNI

W TRAKCIE KONCERTÓW:
- aukcja gadżetów WOŚP
- wystawa i aukcja fotografii Klubu "Optikos" oraz prac Klubu
Plastyka "Słoneczni"
- licytacja wypieków leżajskich cukierników
- rozsztrzygnięcie loterii fantowej. "

To było w planie (zwinąłem afisz :), ale jak się ludzie bawili tego nie mogę
powiedzieć, byćmoże coś powiedzieli o Leżajsku w TVP Rzeszów ( zeszłym roku
wpadła podczas konceru ekipa telewizji!!!)i napisali w "Nowinach" i "Super
Nowościach"... Moze się ktoś wypowie, kto uczestniczył w tej imprezie???

zdolne dziecko - szkoła?

każda z nas jest matką zdolnego dziecka! Co masz na
myśli, uzdolnione muzycznie, plastycznie ? Czy może
nadinteligenta? Poślij o rok wcześniej jeśli uważasz, że
psychicznie i intelektualnie przerasta inne dzieci. Z
tego co się orientuję nie ma na Ursynowie hodowli dzieci
naj, naj, jest natomiast pare szkół społecznych,
katolickich, fundacji Primus... w których w każdej klasie
znajdziesz dzieci bardzo zdolne, średnio zdolne i po
prostu - dzieci.

zespół muzyczny

Witam.
Ja z czystym sumieniem polecam zespol "AGAT"
Nikt tak nie zabawi gosci jak oni.
Co prawda graja tylko 3 osoby ( w tym wokalistka na klawiszach )
ale wykorzystuja tyle instrumentow jak zaden inny zespol.
Trzeba sie soieszyc bo sa mocno zajeci.
NIe jestem pewny czy jeszcze graja w ogrodzie za Jubilatem,
Maja plyte video - mozna zobaczyc.
Super repertuar i swietne wykonanie. Wszyscy po srednich szkolach muzycznych.
Znam sie na tym bo sam gralem po weselach przez 25 lat.
Pozdrawiam,
P.S. Zainteresowanym wysle telefon na maila.

Kompozytorzy,kompozycje,kompono wanie:)

Kompozytorzy,kompozycje,kompono wanie:)
Chciałam rozpocząć nowy wątek dla wszystkich tych którzy w swoim życiu
próbowali kompozycjii.
Ja osobiście owszem i nawet były niektóre wykonywane,co prawda tylko w
szkole, no ale jednak jakiś wykonań już się doczekałam.Kończę właśnie średnią
szkołę muzyczną i zastanawiam się nad kierunkiem kompozycjii.Jednak mam
troszkę obawy gdzie i czy to jest dobry wybór w ogóle takiego kierunku.Może
ktos już studiuje??
Pozdrawiam

fiasko

Oczywiście, że są problemy z edukacją - tak jak w prawie każdej dziedzinie w
Polsce (patrz - piłka nożna). Oczywiście, że jak się mieszka na prowincji to
możliwości są mniejsze. Ja sam pamiętam jak w szkole średniej jeździliśmy do FN:
3.5h pociągiem, z Centralnego biegiem do filharmonii, po koncercie parę godzin
koczowania w okolicach PKiNu, jakieś cuchnące moczem przejścia podziemne itp. i
o trzeciej z minutami brudny pospieszny do Chełma/Rawy Ruskiej z połamanymi
siedzeniami... No i rano człowiek docierał do domu, wymięty, zmęczony, ale
szczęśliwy. Trochę determinacji trzeba było, ale co nas nie zabije to wzmocni

A ze znajomymi to najczęściej tak jest, że coś tam łykną, ale na jakieś większe
zainteresowanie nie ma co liczyć (chociaż zdarzają się wyjątki - pozdrowienia
dla Kuby Ż. ). Jak się chce mieć z kim muzyki posłuchać albo wódkę przy
Brucknerze wypić, to trzeba niestety zastosować preselekcję, czyli zaprzyjaźnić
się z muzycznymi maniakami a nie nawracać innych

Pianino cyfrowe dla pianisty

A nie możesz ćwiczyć w Toruniu w Szkole Muzycznej?

Jaja są jeszcze większe, strusie prawie, gdyż ja chodziłam do szkoły
(średniej) muzycznej w Toruniu. Dawno, dawno, temu, prawie za siedmioma
górami.....do pani Starniewskiej. Ale muzykę porzuciłam dla politechniki. Czy
żałuję? I tak, i nie. Nie - w momencie gdy słucham muzyki współczesnej.

Pianino cyfrowe dla pianisty

Witam forum

Pytanie laika mam, a że trafiłam na zbliżony wątek, to pozwolę sobie dokleić tutaj.
Chodziłam do podstawowej i średniej szkoły muzycznej (klasa fletu), fortepian
był oczywiście instrumentem dodatkowym. Za wiele się wtedy nie nauczyłam,
niestety nie miałam instrumnentu w domu, poza tym wtedy zbyt ważnym przedmiotem
(dla mnie).
Zamierzam wrócić, po latach, do gry na fortepianie. Po pierwsze, brać prywatne
lekcje, po drugie, kupić instrument. Wymyśliłam sobie pianino cyfrowe, ponieważ
nie chciałabym przeszkadzać sąsiadom i (w przyszłości) własnym dzieciom. To
wszystko ma być realizacją marzeń, które rosną już kilka lat. Wiadomo, że nie
zamierzam być pianistką, a jedynie grać, ćwiczyć, dla przyjemności.
Czy w moim przypadku warto kupić pianino cyfrowe? Nie ukrywam, że bardzo
przemawia do mnie możliwość gry ze słuchawkami. Będę wdzięczna za odpowiedź,
pozdrawiam,
Obsydianowy Gargulec

Nauka gry na klawiszach - jak zacząć?

prawda jest taka ze z ksiazki niczego sie nie nauczysz... czesc przeznaczona
jest tylko dla dzieci i obejmuje naukę beznutową albo bazuje na infantylnych
utworach. uczyc powinien cię muzyk, najlepiej pianista minimum po szkole
sredniej muzycznej a najlepiej po akademii muz.
jesli stac cie na pianino a nie keyboard to polecam goraco bo roznica jest
znaczaca i przyjemnosc gry tez
jesli szukasz nauczyciela to pisz malibu11@gazeta.pl - jestem studentka
akademii muz - specjalność - fortepian. pozdrawiam

Anderszewski, FN 6.03

Co do dźwięku Anderszewskiego, po wysłuchaniu Koncertu d-moll Mozarta na TVP
KULTURA:
Wszystko jest dobrze, dopóki dynamika obraca się wokół mezzo forte. Od forte
wzwyż zaczyna się chamskie, ordynarne rąbanie zagipsowanym przegubem. Jeszcze
lepiej robi to Zimerman (wówczas jego ucho idzie spać).
Anderszewski jest pianistą, który dużo myśli (i dobrze), kombinuje, ma
wyobraźnię, ale ręce ma niestety związane. A szkoda wielka, bo z jego pomysłów,
po przepuszczeniu przez fortepian, zostaje połowa.
Bardzo rzadko się zdarza (wolne, spokojne fragmenty, w średniej dynamice), żeby
któryś z tych pianistów zaśpiewał coś na fortepianie. U Zimermana każda próba
zwiększenia dźwięku kończy się nieprzyjemnym stukotem.
I pomyśleć, że obowiązkowym punktem wszelkich egzaminów i przesłuchań w
szkołach muzycznych jest tzw. utwór kantylenowy.

Cierpienia melomana czyli polskie filharmonie

A propos pasji i podejścia do muzykowania... Znam tutaj w Berlinie jeszcze
stosunkowo mało muzyków, ale już poznałem ludzi, którzy muzykują. Pieniędzy
jakichś wielkich z tego nie mają, ale po prostu grają, montują zespoły
kameralne, lubią to robić. To jest dla mnie po polskich doświadczeniach
prawdziwy szok kulturowy. Próbowaliśmy kiedyś z Królewną zebrać ludzi, żeby
pograć wspólnie Kindertotenlieder Mahlera w kameralnym składzie. Nie da się. Za
cholerę, się po prostu nie da. A to komuś coś, a to dziecko płacze, a to tramwaj
nie dojechał, a to klasówka, a to kac, jak nie urok to sraczka (jak mawiał mój
ś.p. dziadek)...

Jeśli ludzie kończący średnią szkołę muzyczną i wybierający się na akademię po
prostu nie lubią muzykować, przedmioty typu zespoły wokalne, zespół kameralny
czy orkiestra traktują jak piąte koło u wozu, to o czym tu mówić? Z kim tu robić
muzykę? Od kogo tu czegokolwiek oczekiwać? Ot, zebrać tych paru szaleńców nie
wykolejonych przez ten totalny genetyczny marazm, może jeszcze na drugie i od
biedy trzecie Arte dei suonatori się nazbiera w czterdziestomilionowym kraju...

przygoda z klasyką

To jest ciekawy temat, zwłaszcza kiedy dotyczy ludzi z "niegrających" domów. Moi
rodzice nie są muzykami, w całej rodzinie tylko ja się "wyrodziłam", a zaczęło
się właściwie przypadkiem. Jak byłam mała, to - jak każde dziecko - jak tylko
zobaczyłam gdzieś pianino, to natychmiast musiałam coś poplumkać. Moi rodzice
pomyśleli sobie, że pewnie dziecko uzdolnione (że nie przyszło im do głowy, że
wszystkie dzieci tak plumkają?), a ponieważ - podobno - czysto śpiewałam (tata
był w stanie to ocenić, bo śpiewał przez lata w chórze UW), to stwierdzili, że
dziecko uczyć każą. Pozostawała wszelako kwestia zakupu instrumentu, co na
początku lat 80 nie było prostą sprawą. Pianino udało się kupić mojej cioci w
Krakowie i tak to zostałam zapisana do ogniska muzycznego. Tak miało zostać, to
znaczy miałam się uczyć dla przyjemności, nie "zawodowo". Ale po dwóch latach
moja pani od fortepianu oznajmiła, że idzie uczyć do szkoły muzycznej i że do
ogniska przyjdzie inna pani. Ja na to, że nie chcę do innej pani, tylko ja też
pójdę do szkoły muzycznej. No i udało się, na szczęście przymknęli oko na to, że
w ognisku uczyłam się tylko grać, nie miałam żadnych przedmiotów teoretycznych -
ale to była dopiero 3 klasa, więc łatwo dało się nadrobić. A potem? Potem nie
wyobrażałam sobie niepójścia do średniej szkoły muz. - mimo, że na studia
wybierałam się na medycynę Stwierdziłam, że chirurg ze sprawnymi palcami to
dobra rzecz. Potem medycyna jakoś wywietrzała... No i udało mi się, bo zawodowo
zajmuję się tym co bardzo kocham ))))

Czas zmienia wszystko

Czas zmienia wszystko
Hmm... Pamiętam jeszcze w szkole średniej, że smiac mi się chciało kiedy ktoś
próbował mi wmówić, iż za parę lat zacznę słuchać ( a przynajmniej doceniać)
inną niż preferowaną przeze mnie muzykę.
Wtedy słuchałem tylko i wyłącznie metalu i na każdą inną formę twórczości
muzycznej patrzyłem z przymrużeniem oka.
Teraz jest zupełnie inaczej. Oczywiście nadal przepadam za metalem ale... no
właśnie. Kiedy patrzę na zbiór moich płyt to sam nie mogę uwierzyć, że
słucham tak różnej muzyki.
Uwielbiam Bjork, moja żona nauczyła mnie słuchać Queen i Depeche Mode (o rany
jak ja ich kiedyś nie lubiłem i nawet czasami wpadnie w ucho jakiś dobry
pop. I to nadal tylko mała część muzyki jakiej słucham.
Słucham nawet od czasu do czasu tekno
I jakoś mi teraz głupio kiedy pomyślę jakim byłem ignorantem
Dlatego chciałbym się dowiedzieć czy taka sytuacja spotkałe także Was? Czy Wy
też śmiejecie się ze swoich dawnych deklaracji co do muzyki kiedyś przez Was
preferowanej?

Mam nadzieję, że nie powtarzam wątku ale naprawdę nie chciało mi się szukać.

Dlaczego pismacy uwielbiaja pluc na "rock progre..

> Udziel odpowiedzi Lukasie, a nie sie wymigujesz. Nie kazdy ma kontakt
> z "pierwszymi lepszymi absolwentami szkoly muzycznej".
>

Nie jestem po szkole muzycznej ,ani teorii muzyki nie mam opanowanej na
tyle ,aby udzielac tu wyczerpujacej odpowiedzi.Ale przeprowadzilem eksperyment
i pewnemu znajomemu muzykowi (po studiach muzycznych,kompozytor,w srednim
wieku) nagralem pare kawalkow z kregu prog-rocka.Gosc do niesawna kojazyl
slowo "rock" niezbyt milo (w skrocie mozna by powiedziec - z darciem ryja i
napier... na gitarach byle glosniej).Po wysluchaniu nagranej plyty zmienil
zdanie i byl ,krotko mowiac zachwycony,zarowno rozwiazaniami harmonicznymi jak
i wirtuozeria.I to niech sluzy za odpowiedz na pytanie.

Dlaczego pismacy uwielbiaja pluc na "rock progre..

Gość portalu: Lukas napisał(a):

> > Udziel odpowiedzi Lukasie, a nie sie wymigujesz. Nie kazdy ma kontakt
> > z "pierwszymi lepszymi absolwentami szkoly muzycznej".
> >
>
> Nie jestem po szkole muzycznej ,ani teorii muzyki nie mam opanowanej na
> tyle ,aby udzielac tu wyczerpujacej odpowiedzi.Ale przeprowadzilem
eksperyment
> i pewnemu znajomemu muzykowi (po studiach muzycznych,kompozytor,w srednim
> wieku) nagralem pare kawalkow z kregu prog-rocka.Gosc do niesawna kojazyl
> slowo "rock" niezbyt milo (w skrocie mozna by powiedziec - z darciem ryja i
> napier... na gitarach byle glosniej).Po wysluchaniu nagranej plyty zmienil
> zdanie i byl ,krotko mowiac zachwycony,zarowno rozwiazaniami harmonicznymi
jak
> i wirtuozeria.I to niech sluzy za odpowiedz na pytanie.

No ale przeciez i wsrod wykoanwcow nie progrockowych jest mnostwo osob o
wyksztalceniu muzycznym i oni jakos masowo nie przerzucaja sie na artrock.

Pozdr.

Jutro w Warszawie koncert słynnej grupy Kraftwerk

Kraftwerk - meine Liebe
Pamietam,jak w szkole sredniej puszczalem Kraftwerk znajomym z klasy.Ja bylem
wniebowziety,a reszta osob patrzyla na mnie ze zdziwieniem i pytala:"Przemo,co
ty za druty sluchasz? Co to jest?". Odpowiadalem:"Cieszcie sie,ze nie puszczam
wam Klausa Schulze czy Tangerine Dream". Oczywiscie,te nazwy im nic nie
mowily.Nie ma sie co dziwic,skoro w swoich zainteresowaniach muzycznych nie
wyszli poza melodyjnego rocka.
Szkoda,ze Kraftwerk gra tylko w Warszawie i ze nie bede mogl byc na ich
koncercie.POstanawiam wiec,ze przez caly dzisiejszy dzien przeslucham wszystkie
plyty Kraftwerku i bede katowac swoich wspolpracownikow )

ProgRock w XXI wieku...

> Nikt Cię nie ma zamiaru przekonywać. Słuchaj sobie, czego chcesz. Ale do
> słownika i tak powinieneś zajrzeć, bo nie bardzo wiesz, co
> znaczy "regresywny"... Chyba, że po prostu chciałeś być wyjątkowo złośliwy - to
> zmienia postać rzeczy

tak, chcialem byc wyjatkowo zlosliwy

z wikipedii:
"Podstawowym założeniem i ambicją rocka progresywnego było podniesienie muzyki rockowej na
wyższy poziom artystyczny i udowodnienie, iż może dorównać muzyce klasycznej i współczesnej."

do wiekszosci artystow uwazanych za reprezentujacych rock progresywny (wczoraj i dzis) ta definicja
raczej nie pasuje. nie pasuje do patetycznych, zaplakanych bzdzin o aranzach na poziomie muzycznej
szkoly sredniej. pasuje np do pierwszych dwoch plyt pink floyd czy wiekszosci king crimson, ze
ogranicze sie do najbardziej oczywistych przykladow.
wspolczesnie - caly czas rozumiem, ze istotnym elementem jest tu wlasnie "rock" - termin ten najlepiej
pasuje mi do wykonawcow w rodzaju Wolf Eyes, Black Dice czy Gang Gang Dance. tego radze
zaiteresowanym posluchac, choc podnioslych, melodyjnych suit sie nie radze spodziewac.

ProgRock w XXI wieku...

> > nie pasuje do patetycznych, zaplakanych bzdzin o aranzach na
> > poziomie muzycznej szkoly sredniej
>
> przykłady, przykłady... kiedy, kto, na jakies płycie

prosze bardzo: pink floyd - wiekszosc (szczegolnie wall i final cut i Dziela Wszystkie watersa), yes-
wszystko, genesis-przytlaczajaca wiekszosc... co Wy tam jeszcze lubicie? marillion-wszystko (podobnie
jak te pendragony, twelfth nighty etc), te dream theater czy jak to sie nazywa - tak samo. elp-rozdecie i
patos do potegi n-tej; alan parsons - aor dla nadwrazliwych wiesniakow z ambicjami...
z tzw "klasykow" sklonny bylbym bronic van der graaf generator, choc solowy dorobek hammilla nalezy
traktowac bardzo wybiorczo... zaliczany do progu soft machine to chyba jednak inna bajka...
jak masz ochote podyskutowac o konkretnych artystach/plytach/utworach/solowkach/lirykach to
prosze bardzo, chetnie pouczestnicze.

ProgRock w XXI wieku...

Gość portalu: heptaparaparsinokh napisał(a):

> > > nie pasuje do patetycznych, zaplakanych bzdzin o aranzach na
> > > poziomie muzycznej szkoly sredniej
> >
> > przykłady, przykłady... kiedy, kto, na jakies płycie
>
> prosze bardzo: pink floyd - wiekszosc (szczegolnie wall i final cut i Dziela Ws
> zystkie watersa)

Jesteś pewien, że dobrze zrozumiałeś pytanie?
Znaczy... można prosić jakiś przykład płyty ucznia muzycznej szkoły średniej,
tak na poziomie The Wall?

ProgRock w XXI wieku...

> Znaczy... można prosić jakiś przykład płyty ucznia muzycznej szkoły średniej,
> tak na poziomie The Wall?

byloby ich mnostwo, gdyby ktos je wydawal, promowal i zachwycal sie w trojce... zreszta poniekad to
sie juz powoli dzieje.... nie tylko w muzycznych szkolach srednich jest na pewno wielu watersow,
gabrieli i andersonow....

ProgRock w XXI wieku...

> No więc - jakiś, kurde, konkretny przykład!
>
> Wiesz, coś w stylu "The Wall", na miarę "The Wall", co wyszło spod łapek zupełn
> ie nieznanego ucznia/absolwenta średniej (lub niższej) szkoły muzycznej.

ok, ale konkretniej - cos rownie nadetego jak The Wall, czy rownie nudnego jak The Wall, czy rownie
plytkiego (macenie kijem w kaluzy nie sprawi, ze stanie sie glebsza) jak The Wall, czy rownie dobrze
udajacego ze chodzi o cokolwiek poza pompowaniem watlego ego w cieniutkiej oprawie?
sprecyzuj, to moze poszukam wsrod mlodziezy brylantow pokroju watersa...

ProgRock w XXI wieku...

> ok, ale konkretniej

Wybacz, ale decyzję, które z wymienionych przez ciebie cech są charakterystyczne dla aranżacji autorstwa uczniów/absolwentów średnich szkół muzycznych (a które dopiero dla tych po konserwatorium), muszę już pozostawić Tobie. Ja się nie znam, nigdy w takiej szkole nie byłem...
Chociaż mimo wszystko lepiej by było, gdybyś się skupił jednak na kwestiach stricte muzycznych.

szkoła muzyczna dla dorosłych

Chcieć to móc
Zdałam do średniej szkoły muzycznej (państwowej) w wieku 20 lat. Co więcej - bez
żadnego przygotowania muzycznego! Jest mi trudniej, bo ciągle jestem w tyle za
innymi, którzy mieli ciągły kontakt z muzyką. Ale to da się zrobić. I jeśli
chcesz to próbuj i staraj się, bo to się opłaca!!!
Niestety jestem z Trójmiasta i nie mogę polecić żadnych szkól naŚląsku ...

klik klik

szkoła muzyczna dla dorosłych

Ja się uczę w Państwowej szkole muzycznej II st. w Gdańsku-Wrzeszczu. Do mojej
szkoły można zdawać bez wcześniejszego przygotowania. Ponadto można zdawać do 21
roku życia włącznie. Także masz jeszcze chwilę, żeby zadziałać. Oczywiście - bez
przygotowania nie dostaniesz się na kążdy instrument, ponieważ szkola podstawowa
jest obowiązkowa na takie instrumenty jak: skrzypce, wiolonczela, fortepia, flet
poprzeczny. Ja się dostałam na saksofon Nauka w średniej szkole muzycznej
trwa 6 lat, zajęcia odbywają się kilka dni w tygodniu, ja mam zazwyczaj 4,
oczywiście popołudniami.
Wiem też, że jest w Gdyni Społeczna szkola muzyczna - do niej mozna zdawać do 26
roku życia, ale czesne wynosi tam 300 zł miesięcznie...

pozdrawiam i życzę powodzenia

Dagmara

Dzięki muzyce możemy porozumiewać się jak za po...

W Polsce, jako kraju głuchych, wyniki byłyby inne
mimo rzekomo podobnego kręgu kulturowego, ze wzgledu na kompletny analfabetyzm
muzyczny społeczeństwa. To co prezentują programy muzyczne wszystkich polskich
programów radiowych (poza II, którego słucha sporadycznie-zdaje się niecale 3%
społeczeństwa), a tym bardziej TV, w żadnym razie nie jest muzyką lecz
akusycznym, niesemantycznym wypełniaczem czasu miedzy programami
publicystycznymi i reklamowymi. Niemieckie badania dotycza społeczeństw
cywilizowanych, kulturalnych, w których ludzie ze średnim wykształceniem
potrafia czytać nuty. W Polsce natomiast wycofuje się ze szkół nawet elementy
edukacji muzycznej. Skutki tego widać w ogólnym zdziczeniu, wszechogarniającym
chamstwie i agresji.

Gimnazja w Olsztynie

Kompletna bzdura jest, ze gim 3 przyjmuje tylko uczniów z rejonu! Coprawda jest
to duża większość, a z poza rejonu są przyjmowani tylko wzorowi uczniowie i
uczniowie szkoły muzycznej, ale jeśli na prawde zależy komuś na uczęszczaniu do
gim3 to nie ma innej rady niż mieć na koniec VI klasy średnią powyżej 5,0. W
moim roczniku (w roku szkolnym 2005/2006 chodziłam do 1 klasy) są 2 tzw. klasy
LUX (tak określa je pani dyrektor). Obie klasy sa złożone z uczniów nie tyle
wzorowych, co najlepszych z najlepszych. I jako uczennica jednej z nich mogę
stwierdzić, ze nie są to wcale klasy kujonów, ale na prawdę wyluzowanych ludzi,
tyle, ze z ambicjami. A najlepsze jest to, ze w mojej 37-osobowej klasie sa
tylko 3 osoby z rejonu, a reszta z obrzeży Olsztyna (np. klebarg, wójtowo),
dajtek, pieczewa, Jarot. ja jeste z jarot i nie żałuję, ze zrezygnowałam z gim
8, bo kiedy teraz spoglądam na moich starych znajomych z podstawówki, którzy
teraz ucza sie w gim 8 to po prostu mi przykro, ze tak się stoczyli. Za długo
by opowiadac, ale oczywiście nie wszyscy uczniowie tacy są. Jednak ten element
psuje opinie szkoły. A szkoda, bo mają świetnych sportowców. Ja, kiedy rok temu
wybierałam szkołę, musiałam wybrać: sport czy nauka? wybrałam naukę. I nie
zaluje. Polecam gim 3.

Polska nie ma historycznego prawa do Slaska

Nie rozumiem co Ty człowieku pieprzysz.
Zobacz ilu profesorów, adiunktów i asystentów Ślązaków pracuje lub pracowało
na Uniwersytecie Opolskim i Opolskiej Politechnice.
Zobacz ilu śląskich nauczycieli jest w szkołach ogólnokształcących,
zawodowych, muzycznych.
Niby to niewiele, ale biorąc pod uwagę, że Ślązacy zamiast kształcić swoje
dzieci, posyłali je do zawodówek, to są i tak są liczby szokujące!
Pod względem stosunku do wykształcenia opolscy Ślązacy w stosunku n.p. do
biedoty z Podlasia, byli beznadziejni. Zawsze gonili swoje dzieci do zawodówy
i do roboty. Mój ojciec ma doktorat, ale tylko dzięki farorzowi, który
przekonywał dziadka do posłania syna do ogólniaka. Ks. abp. Nossol też
opowiadał o sobie, że cudem zdobył średnie wykształcenie i poszedł do
seminarium. On to wie najlepiej i mówił o tym zjawisku po wielokroć. Stąd też
jego idee fix było utworzenie uniwersytetu w Opolu, aby Ślązacy
mogli "sztudiować doma".
Wspomniani Podlasiacy, sprzedawali ostatnie kury, żeby wyekspediować dwoje
dzieci do Warszawy. A Ślązacy, guzik, do zawodówy i szlus. A tymczasem za tzw.
komuny naprawdę mógł studiować każdy, kto chciał. Dzisiaj niestety na starcie
znaczna część społeczeństwa ma podcinane nogi.
I zresztą tak zostało do dziś. Ślązacy nie wykorzystali swojej szansy na awans
edukacyjny za komuny, a teraz mają szlaban ekonomiczny.
Zobaczcie jaki odsetek Ślązaków jest w ogólniakach, a jaki w zawodówkach i
technikach to moja teoria zaraz się potwierdzi.

Jaka opłata?

Jaka opłata?
Zakladam male domowe przedszkole z podglądem internetowym dla rodzicow, w
mieszkaniu na duzym,rozwojowym osiedlu w srednim miescie wojewódzkim
(okolo300 tysiecy mieszkancow).Posiłki w systemie cateringowym.Jak myslicie
jaka powinna byc opłata?Ile bylibyscie w stanie zaplacic za domową atmosfere
i opieke doswiadczonej przedszkolanki z 10 letnim stażem,po szkole muzycznej
i kolegium języka angielskiego(zamierzam bezstresowo,w sytuacjach zabawowych
mowic do dzieci po angielsku)
Pozdrawiam
Sensi

Komu sala koncertowa?

mielismy na dyplomie z historii muzyki pytanie: wymien najwazniejsze
filharmonie, teatry operowe, konkursy i festiwale w polsce. przygotowujac sie
do tego egzaminu stwierdzilam, ze radom jako jedno z nielicznych miast sredniej
wielkosci nie posiada takiej instytucji. zgadzam sie tutaj tez z jednym z
przedmowcow - to takiej instytucji musialaby dokladac gmina. moze na razie
najlepszym wyjsciem byloby przekazanie sali szkole muzycznej albo towarzystwu
muzycznemu? oczywiscie z pomoca gminy, bo ani jednej ani drugiej instytucji na
to nie stac.

zajęcia dla dzieci, wakacje -a finanse

Jeśli chodzi o wakacje to nie wyjeżdżamy raczej nigdzie ponieważ mąż latem ma
najwięcej pracy. Mamy jednak to szczęście, że mieszkamy w pięknej okolicy i
mamy malutki domeczek kempingowy niedaleko jeziora. Więc jeździmy tam - zwykle
na krótko, ale często. Starsze dzieci jeżdżą z moimi rodzicami na jednodniowe
wycieczki po okolicy - tak w promieniu nawet do 60-70 km lub mąż z jednym z
synów na wycieczki rowerowe po okolicy organizowane latem przez PTTK.
Najstarszy syn był w tamtym roku na 10dniowym obozie piłkarskim nad morzem.
Było to dla niego doświadczenie, ale wrócił bardzo niezadowolony. Obóz nie był
drogi, ale z drugiej strony cały rok chodzi do klubu i płacimy za te zajęcia to
i obóz mógł być zorganizowany lepiej i dzieciaki lepiej dopilnowane.
W tym roku planujemy wysłać średniego na warsztaty muzyczne - w okolicy.
W roku szkolnym średni chodzi na szachy do świetlicy - za darmo. Obaj chodzą do
szkoły muzycznej, gdzie dobrowolna opłata na fundusz wynosi 40zł i niestety nie
zawszę płacę, bo mi się budżet nie domyka.
Co miesiąc płacę za opiekunkę dla najmłodszego, a od września idzie do żłobka.
Z tym, że u nas to opłata rzędu 200-300 zł.
Czasami pomagają nam finansowo rodzice - w formie pożyczki, prezentów dla
dzieci ubraniowych lub pieniężnych.
Generalnie nasze finanse są słabsze wcale nie ze względu na liczbę dzieci a po
prostu ze względu na problemy w firmie mojego męża.
Pozdrawiam
Magda

szkolne strachy i radości

U nas też wszystkie trzy strachy.
Największy - debiut trzylatka w przedszkolu. Niby wie, że idzie, dostał list z
przedszkola i zdjęcie pań stoi na parapecie, ale jak będzie, gdy zorientuje się,
że zostaje tam SAM, to nie wiem.
Na wszelki wypadek odprowadza oczywiście tata.

strach średni - Sześciolatek w szkole - bez żadnego znajomego.
Jest podekscytowany, ale bez szaleństw. Wietrzę walkę o miejsce w grupie (jest
typowym samcem alfa)

strach najmniejszy, ale i tak: Drugoklasistka - ułożenie zajęć dodatkowych (bo
chce i taniec i dochodzą kółka muzyczne w szkole i angielski) i żeby więcej dni
było na ósmą (bo szkoła na półtorej zmiany).

Podsumowując: boli mnie brzuch.
Dzieci na szczęście nie.

A co do matmy, Verdano.

Program pierwszej klasy (starej) zaskakująco wiąże nauczanie matmy z życiem.
Byłam naprawdę zadowolona z zadań z treścią, aczkolwiek brak zupełnie w tych
książkach miejsca na pracę własną - wykropkowane są miejsca na wstawienie
jednosłownej odpowiedzi (ale to zarzut ogólny do programu szkoły - nie uczy
pisania pełnymi zdaniami).
Natomiast program pierwszej klasy dla sześciolatków to śmiech.
Zadanka jak z książeczek dla pięciolatków.

Moja już drugoklasistka sama z siebie rozwiązywała zadania matematyczne w
wakacje. Ale jak będzie z tabliczką mnożenia na pamięć to nie wiem. Za bardzo
się nie rymuje

ile kosztuje dziecko?

szkoła jest niby bezpłatna, tak?
sporo bylo tu o kosztach 'wiktu i odziania', ale jak dziecko troche odrosnie,
to dopiero sie zaczyna... lat 5 : przedszkole 240 + zajecia muzyczne 2 x na
tydzien 140 / miesiac; lat 10: szkola 450/miesiac + basen 130/semestr +
francuski 1050/semestr; lat 15, gimnazjum panstwowe: angielski 1050 / semestr,
hiszpanski 925 / semestr, chor 30/ miesiac, basen 130/semestr; lat 17 liceum
panstwowe: angielski 1050 / semestr, chor 30/miesiac, niemiecki 825/semestr,
sekcja sport 100/rok, kurs ratownika wodnego - jeszcze nie wiem ile; lat 20
studia dzienne: na wlasne kieszonkowe zarabia korkami, ksiazki i skrypty
wypozycza/kseruje/w wyjatkowych wypadkach kupuje za wlasne (podreczniki
akademickie srednio 80-200zl sztuka), finansujemy hiszpanski 830/semestr +
benzyne do samochodu (czesto odwozi i przywozi mlodszych z zajec)300/miesiac ;
lat 22 studia dzienne: j.w. finansujemy rosyjski 750/semestr, niemiecki
715/semestr;
poza tym same drobiazgi:
wyjazd dwudniowy z klasa 200 zl
wycieczka szkolna na 5 dni 650zl
miesieczny kurs niemieckiego w austrii 1500 euro za trojke
oboz zeglarski 1300 zl + kieszonkowe itd itd
a zaznaczam, ze zawsze szukamy tanszych mozliwosci i to co wyzej to sa wlasnie
te nizsze ceny.

dzieci z chorobą NF1

Cieszą mnie sukcesy Twojego Syna. Gratuluję! Mój syn też ma NF1 i kończy
właśnie szkołę podstawową. Muszę się nim pochwalić - ma również świadectwo z
czerwonym paskiem (średnia ocen 5,3),a wynik z egzaminu szóstoklasisty - 33
punkty. Ognisko muzyczne ukończył z oceną celującą. W tym roku szkolnym zajął I
miejsce w wojewódzkim konkursie regionalnym i II w gminnym konkursie
pożarniczym. Otrzymał również wyróżnienie w wojewódzkim konkursie o ruchu
drogowym. Cieszmy się więc sukcesami naszych dzieci i zapomnijmy choć na chwilę
o ich chorobach. Pozdrawiam. Magda.

Sławomir Wilk w drugim etapie Międzynarodowego ...

Nie wróci, bo w tym roku skończył studia i pozostaje na uczelni jako asystent!
Takie jest życie.
Ale to szczecianin, tak jak skrzypek Bartłomiej Nizioł czy wybitny astronom
prof. Wolszczan i z tego należy się cieszyć i być dumnym!
Ci ludzie, którzy dzisiaj dzielą sławę wybitnych - tutaj się urodzili, spędzili
dzieciństwo, chodzili do szkół podstawowych, średnich, tutaj kztałtowała się ich
osobowość. Tutaj moją swoje korzenie, rodziny.
Trudno, żeby uzdolniony pianista, przed którym otwierają się drzwi wielu
sukcesów - został w naszym mieście a nie szukał swego miejsca na renomowanej
uczelni muzycznej.
Szczecin natomiast z tego powodu nie musi ani płakać ani też zabiegać nagle o
utworzenie akademii muzycznej.
Ciekawi mnie - dlaczego tak trudno nam cieszyć się z sukcesów szczecinian,
dlaczego nie potrafimy spojrzeć na miasto i jego mieszkańców bardziej pozytywnie!

Polak wygrał Konkurs Chopinowski!!!

Droga Imienniczko, w Szczecinie jest filia poznańskiej Akademii Muzycznej, ze
Szczecina pochodzi skrzypek Barłomiej Nizoł, laureat konkursu imienia
Wieniawskiego.
Talenty nie rodzą się na kamieniu, jak sama widzisz na pianistę o wielkim
talencie o dojrzałosci interpretacyjnej Polska czekała 30 lat. Wszystko przed nami.
Najważniejsze, że tak jak tegorocznmy laureat konkursu chopionowskiego, po laury
można sięgać, pochodząc z małego polskiego miasteczka, studiując na peryferyjnej
akademii muzycznej.
Po prostu chłopak przez los został obdarzony olbrzymim talentem, ma wspaniałych
rodziców, ktorzy to dostrzegli i postarali się by nie został on zmarnowany. Miał
jak widać doskonałych nauczycieli w średniej szkole muzycznej i ma na swojej
akademii w Bydgoszczy.
Jego sukces to także sukces jego rodzsiców, wychowaców, nauczycieli-muzyków,
sąsiadów itp.
Po prosty jak się trafia perełka, nie rzuca się jej przed wieprze.

śpiew

Jeżeli masz zdolności warto pomyśleć o szkole muzycznej i to bez względu na
wiek. Do podstawowej muzycznej można być przyjętym w wieku 7 lat. Do działu
młodzieżowego na inne instrumenty w wieku 11 -14 lat. Na instumenty dęte
studenci są przyjmowani od lat 14-15. Na śpiew najwcześniej do średniej można
zapisać się w wieku 15 lat i nauka w szkole trwa 4 lata. Na śpiew przyjmowane
są osoby starsze w wieku nawet- 20 -25. Myślę że szkoła muzyczna to najlepszy
adres gdyż możesz uzyskać profesjonalną naukę , dyplom który ma znaczenie i co
najważniejsze nie płacisz za naukę a do tego dodatkowo pobierasz naukę pianina.

Jest szansa na szkołę muzyczną drugiego stopnia

Jakoś w innych miastach są takie szkoły i sobie radzą bardzo dobrze.
Czemu u nas miałoby nie być? .
Przykład poniżej.

komentarz dla Gazety:

,,Jolanta Sznajder

dyrektor Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. F.
Chopina w Bytomiu

- Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna II stopnia w porównaniu z innymi
szkołami średnimi na pewno ma plusy i minusy. Uczniowie nie mogą
zaniedbywać ani przedmiotów ogólnych, ani artystycznych, w związku z
czym mają o wiele więcej pracy niż uczniowie tradycyjnych szkół.
Muszą zdać maturę i egzamin dyplomowy niemal w jednym czasie. Czy
Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna jest lepsza od Państwowej Szkoły
Muzycznej? Chyba tak. Nasza placówka istnieje ponad 60 lat, w Bytomiu
nie ma PSM. Nie narzekamy na nabór, zwłaszcza do OSM II stopnia,
gdzie wielu uczniów dojeżdża z sąsiednich miast. OSM jest po prostu
znacznym ułatwieniem zarówno dla młodzieży, jak i nauczycieli."

I o to chodzi.

Dobra prywatna podstawówka dla pierwszaka?????????

ranking 2005, zmienia sie co roku niewiele
PIERWSZA DWUDZIESTKA PODSTAWÓWEK W WARSZAWIE
(wraz ze średnimi wynikami sprawdzianów końcowych)

1. Prywatna SP nr 114 SZtuki(Praga Południe) - 39,16
2. SP Niepubliczna nr 81 Fundacji Rodzice Dzieciom Krzywickiego(Ochota) - 38,39
3. SP nr 86 Stow. Kult. i Eduk. Okopowa(Wola) - 38,14
4. Społeczna SP Integracyjna nr 100 STO Wolumen(Bielany) - 38,00
5. SP nr 2 Przymierza Rodzin Racławicka(Mokotów) - 37,79
6. Społeczna SP STO nr 14 Bachmacka(Mokotów) - 37,76
7. Prywatna SP nr 41 Świętojerska(Śródmieście) - 37,53
8. Społeczna SP nr 30 STO Astronautów(Włochy) - 37,48
9. Społeczna SP nr 2 STO Dziatwy(Białołęka) - 37,43
10. SP im. św. Franciszka (Mokotów) - 37,41
11. Społeczna SP nr 37 STO (Rembertów) - 37,40
12. SP nr 9 STO (Ursynów) - 37,39
13. Społeczna SP nr 10 im. kard. S. Wyszyńskiego STO (Praga Południe) - 37,12
14. Niepubliczna SP nr 47 Fundacji Primus (Ursynów) - 37,07
15. SP nr 56 - szpital (Wola) - 37,00
16. Państwowa Szkoła Muzyczna I St. im. E. Młynarskiego (Śródmieście) - 36,93
17. Prywatna SP nr 6 Niepokalanek (Mokotów) - 36,87
18. Społeczna SP nr 11 STO (Targówek) - 36,83
19. Katolicka SP nr 7 im. ks. kard. S. Wyszyńskiego (Wola) - 36,61
20. Społeczna SP nr 1 STO (Ursynów) - 36,53

zbieram opinie o SP nr 12

dizeń dobry jestem degorocznym maturzystą a do sp nr 12 chodziłem przez 8 lat (
ostatni rocznik starego systemu) musze powiedzieć że ta szkoła mnie duzo
nauczyła nauczyciele są fajni zaplecze sportowe bardzo dobre ( tylko boiska
srednie ) wyposażenie sali komputerowej super są tam rózne koła zaintersowąń
polonistycnz informatyczne przyrodnicze chór zespół muzyczny zespół flażoletowy
ja od 5 klasy grałem w zespole mmuzycznymn na perkusji a póżniej na
keyboardzie ( dobry sprzęt muzyczny szkoła posiada jak ma pan pytanie to prosze
smiało pisać igorex1@wp.pl pozdrawiam igor krajewski

Państwowa Szkoła Baletowa w Łodzi

Państwowa Szkoła Baletowa w Łodzi
Państwowa Szkoła Baletowa im. Feliksa Parnella w Łodzi kształci tancerzy dla
zespołów baletowych
w Polsce i na świecie. Do chwili obecnej mury jej opuściło 144 absolwentów,
którzy przez lata zasilali
zespół baletowy Teatru Wielkiego w Łodzi. Jej absolwenci poszukiwani są w
całym kraju przez teatry
operowe, operetkowe oraz zespoły pieśni i tańca.
Do szkoły przyjmowane są dzieci po ukończeniu III klasy szkoły podstawowej,
które wykażą się uzdolnie-
niami ruchowymi, dobrym słuchem i wrażliwością muzyczną oraz wyobraźnią
artystyczną. Niezbędne jest
dobre zdrowie oraz smukła i proporcjonalna sylwetka.W tym roku przeglądy
kwalifikacyjne decydujące
o przyjęciu do szkoły odbędą się w dniach 4 i 5 czerwca.
Nauka trwa 9 lat i obejmuje: - przedmioty zawodowe (m.in. taniec klasyczny,
taniec ludowy, taniec współ-
czesny, rytmika, historia tańca, podstawy charakteryzacji) - przedmioty
ogólnokształcące (program nauczania
od IV klasy szkoły podstawowej do IV klasy szkoły średniej, w tym nauka
trzech języków obcych:
angielskiego, francuskiego i rosyjskiego).
Szkoła dysponuje miejscami w internacie szkół artystycznych, który znajduje
się na sąsiedniej ulicy.
Absolwenci wraz z dyplomem zawodowego tancerza otrzymują świadectwo
dojrzałości, które uprawnia
do ubiegania się o przyjęcie na wszystkie wyższe uczelnie.

Studia a możliwość udziału w Wielkiej Grze

Jak studiujesz polonistykę, to nie możesz pewnie grać z pisarzy, ich twórczości
itp.

Jak historię, to nie możesz grać z wszystkich tematów historycznych itp...

Jak architekturę, to nie możesz grać także z tematów dotyczących sztuki.

Jak chodziła(e)ś do średniej szkoły muzycznej (nie wspominając o studiach) to
nie mozesz grać z muzyki/kompozytorów itd...

Tak to mniej więcej wygląda... oczywiscie granice są nieco płynne, a ja sam nie
za dobrze się w tym orientuję..

śmierć kogo znanego was zasmuciła?

Niestety, już...
Gość portalu: lola napisał(a):

> Switałą nie zyje? Kiedy to sie stało?

www.bankier.pl, 25.7.2003.

Zmarła piosenkarka i kompozytorka Grażyna Świtała
Dziś przed południem zmarła w szpitalu w Warszawie Grażyna Świtała, piosenkarka
i kompozytorka. Miała 49 lat.
Śpiewu uczyła się na Wydziale Wokalnym w Średniej Szkoły Muzycznej w Gliwicach
później studiowała na Wydziale Pedagogicznym Akademii Muzycznej w Katowicach.
Uczyła się gry na skrzypcach, fortepianie i akordeonie.
W czasie studiów współpracowała z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w
Katowicach. Jako piosenkarka zadebiutowała w 1970 roku na festiwalu piosenki w
Opolu. Reprezentowała polska piosenkę na festiwalach w Lublanie, Budapeszcie i
Ułan Bator. W roku 1983 wystąpiła na Pikniku Country w Mrągowie.
Była kompozytorką piosenek własnego repertuaru. Jej najpopularniejsze utwory to
między innymi: "Ale Magda mówi" , "Czekaj mnie, wypatruj mnie", "Dwa serca jak
pociągi dwa", "Moja miłość bez imienia".
W połowie lat 90-tych zorganizowała festiwal dla dzieci niepełnosprawnych w
Ciechocinku.

JESTEM TU NOWA- 13 LAT MĘCZARNI... :-(HELP!!!!!!!!

to już kolejny mój dzień!!Penseta wyrzucona;-)))
UUUUUUU....
Gratulations, Yzza!!!

Ja też hoduję sobie te włosiątka!!
STRASZNIE MNIE PODBUDOWAŁYŚCIE/LIŚCIE ;-)
Mam nadzieję, że żadna z Was (zadne, bo przecież mężczyzni tez nalezą do tego
forum)nie przeszła, ani nie będzie musiała nigdy w życiu przechodzić tego, co ja.
1szą Komunię św. miałam już w opasce na głowie...
Później rodzice myśleli, że zmotywuje mnie to, że będą obrysowywać mi na głowie
flamastrem miejsca w których wyrywałam.I to niestety wszyscy musieli oglądać.
Jeździliśmy w miejsca publiczne, np. w lato nad wodę i wszystkie dzieci wytykały
mnie palcami.A ja tak strasznie sie wstydziłam... :-(((

Ale na szczęście wiele w życiu osiągnęłam.Przynajmniej dla mnie wiele.Skończyłam
szkołę średnią (będąc już w ciąży) z maturą i obroniłam prace dyplomową.
Wygrałam wiele konkursów muzycznych (śpiewam od dziecka).
Teraz pozostaje mi tylko walczyć o swoje włosy.I o to, żeby być lepszą matką dla
naszej córci- żeby być jej przyjaciółką- nie tak jak moja mama ze mną.

Niech ktoś do mnie napisze na gg, albo na maila!!!!Jestem z Warszawy!!

nr GG:5765113
mail: slodka100krotka@buziaczek.pl

Plany likwidacji szkoły muzycznej w Tychach

Dodatkowe argumenty przemawiające za zmianą
statusu szkoły lub jej likwidacją, piszą w Echu:
"Z kolei wiceprezydent Daria Szczepańska przekazała nam informacje, z których
wynika, że niewielu absolwentów szkoły decyduje się na dalszą edukację
muzyczną. Te dane są według wiceprezydent niewspółmierne do wysokich nakładów
finansowych, jakie gmina ponosi na utrzymanie szkoły.
Informacja otrzymana od wiceprezydent Darii Szczepańskiej sporządzona została
15 października przez Janinę Konieczny, dyrektor szkoły muzycznej dla
Miejskiego Zarządu Oświaty. Czytamy w niej, że do tej pory szkołę ukończyło 27
uczniów. Trzech z nich zdało egzamin do średniej szkoły muzycznej w Katowicach.
Trzech kolejnych uczniów zostało przyjętych do szkół muzycznych w Bielsku-
Białej, Gliwicach i Gdańsku. Wielu absolwentów zrezygnowało z dalszej edukacji
muzycznej ze względu na uciążliwość dojazdu do Bielska i Katowic."

Likwidacja tyskich szkół

Okazuje się, że w Tychach uczniom jest za dobrze. "Trzeba coś znowu "spie..." ,
panowie". Najlepiej zlikwidować najlepsze szkoły. Gimnazjum 4 w rankingu Gazety
Wyborczej stoi nalepiej wśród publicznych gimnazjów w Tychach,każdego roku
wypuszcza doskonale przygotowanych asolwentów (świadczą o tym wyniki egzaminów
gimnazjalnych i listy przyjęć do szkół średnich), jak wspaniałą szkołą jest
szkoła muzyczna,nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Liceów w Tychach jest za
dużo (!!!) Nic, że dzieciaków w każdej klasie jest ponad trzydziestka. Jak
będzie więcej, nie zaszkodzi. Po co w ogóle dobre szkoły w takim mieście jak
Tychy.Jeszcze ludziom by się w głowach od nadmiaru wiedzy poprzewracało.
Niestety , plany wobec szkół nasze władze mają straszne. Uznały, że
oszczędności na edukacji to łatwy pieniądz.Po co się wysilać i szukać tam,
gdzie one naprawdę są? Czy nikt nie zaprotestuje? Czy środowiska skupione
wokół (w)skazanych szkół pozostaną w swojej walce z głupią decyzją
osamotnione? Oj, robi się durno i straszno.

Ogólniaki w Wałczu

W Wałczu są dwa ogólniaki.Jeden im.Kazimierza Wielkiego t/zw. "Ateny Wałeckie"
ma ponad 300-letnią tradycję,(zabytkowy budynek) i jest uważany za najlepszą
szkołę średnią w całym powiecie i okolicach.(niektórzy dojezdżają po 30km.)
Jest świetnie wyposażony (m.in. wspaniała pracownia komputerowa)Jest to również
Szkoła Mistrzostwa Sportowego (kajaki, wioślarstwo).Jest trochę konserwatywna -
w dobrym tego słowa znaczeniu.Może dzięki temu b.duży procent absolwentów zdaje
na studia. Drugi ogólniak powstał kilka lat temu na bazie studium
nauczycielskiego, zresztą jest tam kilka innych szkól średnich -kołchoz.Poziom
nie najgorszy - większy luz, dużo amatorskiej działalności kulturalnej (chóry,
teatrzyki, zespoły, zespoliki muzyczne).
Jak to w mieście gdzie są dwa L.O.- podzielone zdania o jakości, konkurencja,
ale nie na noże.To by było w skrócie tyle.

mamusie 2, 3-latków z olsztyna

Poważnie, nie wiesz? Figlolandia jest na Barcza, obok takiego wielopoziomowego
parkingu, niedaleko piekarni. Jest cool- moje dziecko, bywalczyni sal zabaw
bawi się tam najlepiej . Może wtorek, 10 luty, ok 17-tej? Albo najbliższa
sobota? Co wam pasuje?
W szkole Yamaha sa zajęcia typu rytmika, czyli zabawy muzyczne, troche grania
na prostych instrumentach, piosenki itp. Jest około 5-6 dzieci w grupie w
wieku 2-3 lata. Moja córka bawi się tam średnio.
pozdrawiam
Asia

Współpraca

cd - opinie
Mgr ... ,kierownik sekcji teorii w PSM w ... .
po krótkim czasie po porównaniu wyników grup uczniów
tych co korzystają z programu z tymi co go nie posiadają ,
zauważył dużą różnicę na korzyść programu . Tego samego
zdania jest mgr ... , nauczycielka szkoły
w ... .

Mgr ... ,ucząca w prestiżowej szkole muzycznej na .... W-wa
a jednocześnie autorka podręcznika do tego przedmiotu , pisze w liscie do mnie
o niewątpliwych zaletach tego programu dla ćwiczenia sprawności słuchowej i o
bardzo cennej
opcji programu jaką jest możliwość zapisania własnych dyktand nauczyciela .

Ponadto mam wiele korespondenji i dobrych opinii ze strony uczniów .
Twierdzą , że program im pomógł w procesie kształcenia słuchu ,
że wyniki z tego przedmiotu znacznie im się poprawiły .
Uczniowie szkół średnich , mających zaległości w tym przedmiocie
twierdzą , że program skutecznie pozwolił im w nadrobieniu tych
zaległości .

Opinie uczniów niejednokrotnie są wsparte opiniami nauczycieli .

Sam fakt rozesłania po szkołach informacji przez instytucję koordynującą
działalność szkół muzycznych w Polsce rozumiem jako przyjety do
nastepnego etapu testowania tzn . sprawdzenia jego efektywności
na grupach uczniów i we współpracy wprowadzeniu kolku niezbędnych
poprawek .

W ostanich dniach dowiedziełem się , że wśród jedenastoosobowej
grupy korzystającej z programu , 10 uczniów dostało bdb a jedna
db na koniec semestru .

Bez uczciwej wspólpracy ze szkołą liczba użytkowników ograniczy się
do kilkudziesięciu .

szkoła EUREKA na Drzymały - Opinie

Cześć! Moja córka uczęszczała do zerówki i idzie teraz do pierwszej
klasy. Jesteśmy BARDZO zadowoleni. Jak czytam niektóre wypowiedzi na
forum to się skóra jeży - takich bredni dawno nie słyszałam. Szkoła
jest bardzo kameralna i bezpieczna. Nauczyciele (łącznie z dyrekcją)
znają wszystkie dzieci z imienia i nazwiska. Jest recepcja, dzięki
której nie każdy z ulicy może sobie wejść. Córka znakomicie się
zaaklimatyzowała i uwielbia swoją panią i szkołę. To jest
najważniejsza inwestycja - by dziecko chętnie szło do szkoły. Dla
mnie ważne, że nie ma tam świetlicy - przechowalni, tylko
zróżnicowane zajęcia tematyczne: taniec, słuchowisko, plastyczne,
muzyczne, sks, szachy. Moja córka jest od 8.30 do 15.15 i
miesięcznie kosztuje nas to z obiadami i indywidualnym pianinem
średnio ok. 700 zł. Polecam tę szkołę!

Studniówkowy przepych z lenistwa, czyli jak się...

to moja studniowka byla pierwsza poza szkola...
... tak to wlasnie moj rocznik, mial po raz pierwszy ta "przyjemnosc" zabawy
poza szkola... dziwna sprawa, ze z tego co pamietam, wszyscy ( albo znaczna
wiekszosc) protestowala, maturzysci chciali bawic sie w szkole! problemy robila
dyrekcja, ze niby nie ma miejsca...a to dziwne, wielka sala gimnastyczna ( +
srednia +mala) zaopatrzona w jakies specjalne plyty, czy inne takie - mozna je
rozlozyc i nawet najbardziej ostre szpilki nic nie zniszcza...ale na tej sali
nie mozna bylo sie bawic...nie wiadomo czemu.

Nie ma sie co dziwic, ze kabaret zanika... Uczestniczylam w przygotowaniach
kabaretu, gralam w nim i organizowalam... prosze sobie wyobrazic, jak trudno
jest wystapic gdy proby odbywaja sie na scenie ze swiatlami i kurtyna, a
kabaret na studniowce trzeba odegrac na mikro przestrzeni pomiedZy
instrumentami zespolu muzycznego nie mowiac juz o kurtynia...

nie zapomne ile czasu zajelo nam przewiezienie tablicy ze szkoly na miejsce
imprezy...a w szkole wystarczy, ja przepchnac z jednej do drugiej sali... az mi
sie nie chce wiecej myslec na ten temat...

patriota.pl

Tylko dla zwako
Moi Drodzy:

Z Okazji Swiat Bozego Rodzenia i Nowego Roku 2003 zycze Wam wszystkiego
najlepszego.

Od 20 lat mieszkam w Kanadzie. Emigracja zaplacilam za moj udzial w Strajku 80
roku. Bylam wtedy sekretarka Walesy i MKZ. Nie ma dnia, zebym nie nyslala o
Kraju.Wczoraj bylam na przedswiatecznym koncercie i ogarnela mnie refleksja.
Dyrygentem Jazz Band byl moj 20-letni syn, choc obecnie student psychologii i
muzyki na Uniwersytecie York, nadal zwiazany ze swoja poprzednia szkola
srednia.

Emigacje rozpoczynalam bedac wlascicielka jednej pary letnich pantofelkow,
nesesera pelnego ksiazek i dwoch sykienek. Wychowalam na obczyznie cudownego
mlodego czlowieka, urodziwego, wrazliwego, utalenowanego. Swietnie rysuje,
pisze nowele, komponuje utwory muzyczne. Ma swoja grupe, ktora z duzym
powodzeniem koncertuje. W Nowym Roku bedzie dyrygowal w Buffalo, latem z
orkiestra wyjezdza do Wloch i Francji. gdzie bedzie tez gral na gitarze
basowej.
Milosc, jaka w niego przelalam rozdziela hojnie innym. Ma trzy setki wiernych
przyjaciol, z ktorych wielu bylo na wczorajszym koncercie, by uczcic jego
debiut. Witajc mnie zawsze wolaja - Mummy. To niesamowite.

Mowi po polsku, czyta, pisze. Przejechal ze mna Polske wzduz i wszerz od Helu
po Giewont, od Poznania az po Polesie. Zwiedzal Wilno i Troki. Zawiozlam go w
Gory Skaliste i az do Teksasu, gdzie w Goliad w 1836 roku zgineli czterej
polscy oficerowie Powstania Listopadowego.

Dzisiaj moj syn mowi- Mamo, dziekuje ci, ze jestem, a kiedy pojedziemy do
Polski ?

Elzbieta

Casting do Sceny Młodzieżowej

Casting do Sceny Młodzieżowej
Słuchajcie!

Juz 8 wrzesnia 2003 o godzinie 16:00 w auli Zespolu Szkol nr 6 im. Agnieszki
Osieckiej odbedzie sie nabor do trzeciej edycji Sceny Mlodziezowej.

„Scena Młodzieżowa” powstała w listopadzie 2001 i została zatwierdzona przez
Zarząd Miasta Wrocławia, jako długofalowa inicjatywa. Koncepcja „Sceny”
zakłada integrację środowiska młodzieży szkolnej a także wykorzystanie ich
entuzjazmu w celu eliminacji zachowań patologicznych. W naszej działalności
widzimy miejsce dla wszystkich, którym nieobce jest dobro ludzi młodych.
W 2001 I edycja zakonczyla sie musicalem "Hej za rok matura" - wystawiona na
deskach Teatru Muzycznego
W 2002 II edycja zakonczyla sie musicalem "Christiane" wystawionym na scenie
Impartu

Do castingu zapraszamy mlodziez uczaca sie w gimnazjach oraz szkolach
srednich. Dla osob, ktorzy zostana wybrani (okolo 30 osob)przez caly rok
szkolny beda odbywaly sie bezplatne zajecia (warsztaty teatralne), ktore
beda mialy na celu przygotowac uczestnikow do wystawienia premiery
musicalu "Ba-Rock", ktora odbedzie sie na przelomie maja i czerwca 2004 na
jednej ze scen wroclawskich teatrow.

Wszelkie pytania kierujcie do
Edwarda Kalisza - inicjatora Sceny i reżysera wszystkich jej przedstawien
GSM: 605-733-671

pozdrawiam

Temat: być kobietą

PAGANINI :-))) PRZECZYTAJCIE!!!
Doktorant Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w W-wie (facet, niefeminista)
zrobił eksperyment:

Nagrał na kasetę dwa razy pod rząd TO SAMO bardzo dobre wykonanie utworu
skrzypcowego Paganiniego. Następnie puszczał je ludziom sugerując, że jedno
jest wykonaniem męskim a drugie kobiecym i prosząc ich o komentarz i ocenę
wykonania w skali 1-6. Pytał różnych ludzi. Zagadniętych przed sklepem w małym
miasteczku i EKSPERTÓW Z AKADEMII MUZYCZNEJ!

Wyniki przeszły jego najśmielsze oczekiwania!!! Wszyscy chętnie produkowali się
o swoich odczuciach. WSZYSCY stwierdzili, że odczuwają wyraźną różnicę. "Oba
wykonania" zostały ocenione jako dobre, ale podczas gdy "męskie"
było "genialne", "wirtuozerskie", "pełne wyrazu", "pełne głębi", kobiece
było "subtelne", "marzycielskie", "wrażliwe", "niezdecydowane", "uczuciowe".

Wplatając tylko więcej specjalistycznego słownictwa to samo mówili eksperci
Akademii Muzycznej!!!

"Mężczyzna" za swoje genialne wykonanie dostawał praktycznie zawsze
6. "Kobieta" za swoje - też oceniane jako dobre - średnio 4.1 !!!

I TAK JEST WŁAŚNIE Z OCENĄ KOBIETY W NASZYM SPOŁECZEŃSTWIE.

ONA ZAWSZE JEST NA "4.1", TAM, GDZIE MĘŻCZYZNA JEST NA "6.0"

Zamknąć, zakopać, zapomnieć - komentarz Artura ...

nareszcie
Zwolennicy festiwalu niech sobie go organizują
na swój koszt. Nie chcę, żeby moje podatki
szły na tę bzdurną imprezę.

Jeśli to miasto lubi muzykę, niech doprowadzi
wreszcie do porządku budynki podstawowej
i średniej szkoły muzycznej - oba w centrum
miasta. Kiedy zostanie w nich zainstalowane
ogrzewanie gazowe? Kiedy zostanie wyremontowana
elewacja? Obie szkoły są oddalone od Urzędu
Miasta o przysłowiowy rzut beretem. Proszę
się przejść, popatrzeć.

Pieniądze wydawane przez Urząd Miasta powinny
przede wszystkim pozostawać w obiegu w Zielonej
Górze i okolicy.

Plany likwidacji dwóch zielonogórskich gimnazjów

Plany likwidacji dwóch zielonogórskich gimnazjów
Jestem zbulwersowany argumenatcją za likwidacją obu gimnazjów, a właściwie za
jej brakiem. Bo jakie rzeczowe argumenty przytacza Pan Kozłowski? - żadne.
To, że niż demograficzny będzie - to fakt. Za lat kilka będzie wielokrotnie
większy czy to jest argument już teraz za likwidacją pozostałych gimnazjów.
Uważam, że gimnazja mieszczące się w szkołach średnich powinny być
zlikwidowane jak nr 9 i 10 np. Całe lata wmawiano nam potrzebę istnienia
małych kameralnych szkół dla lepszego kontaktu nauczyciela z uczniem.
Możliwości lepszych warunków nauczania np. lektoratu językowego, gdzie i tak
jeszcze w tych szkołach dzieli się klasy na grupy. Jak wiem w gimnazjum nr2
jest 10 oddziałów czy ta szkoła jest z gumy? Może dzieci będą na trzy zmiany
się uczyły. Taki jest zamiar p.Kozłowskiego? Ten facet nic jeszcze w życiu
dobrego nie zrobił, a już zaczyna od burzenia w interesie naprawy. Co do
tworzenia szkoły muzycznej w trójce i porównywanie Zielonej Góry w kwestii
szkół muzycznych do Poznania, Warszawy czy innych miast to parodia. Jak się
nie potrafi zarządzać pieniędzmi miasta, to potem szuka się rozpaczliwie
deski ratunku. Pomyślał ktoś o miejscach pracy utraconych przez nauczycieli?
Pan Kozłowski nie dostrzega tego problemu. Miano kiedyś zlikwidować SP nr 17
i co? - została przez sentyment Pana prezydenta? Nie tędy droga do
normalności.

Gdzie są we Włoszech Akademie Muzyczne?

Skoro pojawil sie watek dotyczacy edukacji w szkolach wyzszych to ja moze
spytam o uniwersytety. Otrzymalam odp z Florencji ze chetnie (!) mnie przyjma
na semestr, ale troche sie boje o poziom nauki (bo u nas w Czestochowie to
powiedzmy ze jest sredni...) Juz i tak duzym przeskokiem bedzie przyswajanie
wiedzy w obcym jezyku :-)) Moze ktos cos wie??? Dodam ze chodzi o kierunek
muzyczny.

Dzień bez nauczyciela - cd.

Dość!!! Dość tego dziennikarza i tego dziennikarstwa!!! Dzień Edukacji
Narodowej był wolny od zajęć lekcyjnych w większości szkół średnich, a nawet w
niektórych podstawówkach. W szkole muzycznej, gdzie niektóre zajęcia odbywają
się po południu tymbardziej jest to zrozumiałe. Nie mam zamiaru poruszac tutaj
wątku mszy świętej, ponieważ sprawdzana lista obecności dotyczy uczniów
chodzacych zapewnwe na religię. Skandalem zaś jest zachowanie i artykuł
redaktora Markowskiego. Na prawde dziwie się, że do tej pory nie zebrała się
ogromna przeciez grupa ludzi zwiazanych z oswiatą i kulturą, by ukrócic
działania tego nieodpowiedzialnego, zuchwałego, kłamliwego i całkowicie nie
nadającego się do swojego zawodu dziennikarza. Po pierwsze ten człowiek nie ma
zielonego pojecia na temat oswiaty, ani przepisów w niej panujacych. Po drugie
całe miasto huczy od plotek, że działa na zlecenie różnych osób i instytucji.
Może wreszcie jego przełozeni przeswitliliby osobę, która śmie uważać się za
jedyna wyrocznię w sprawach, o których nie ma pojecia. Dość sensacji redaktora
Markowskiego. Jego materiały oparte sa na donosach, anonimach, oszczerstwach i
kłamstwach. No cóż ale jesli dziennikarze mają tak wspaniałe alibi jak
usankcjonowanie prawem niewyjawianie swojego źródła informacji, to pozostaje
jedynie samosąd.

Poszukiwana skrzypaczka/ skrzypek - KIELCE !!!

Witaj,
mogę podać Ci namiary na spiewaczkę z Kielc... dziewczyna po Akademii
Muzycznej. I zaśpiewałaby Ci conajmniej 5-6 utworów, a nie trzy...
instrumentaliści mają mniejsze pole manewru w dziedzinie lirturgiki...

Stawka jaka podałaś jest normalna, jeśli dotyczy czynnych, wyksztalconych
muzyków; zamiana ich na uczniów może być niekoniecznie korzystna, bo możesz
otrzymać w zamian bardzo kiepską produkcję muzyczną... No chyba, że weźmiesz
kogoś z wyższych klas średniej szkoły muzycznej. Myślę, że dziewczyna, na która
namiary podalabym Ci, będzie znała takich uczniów.

Pozdrawiam

oprawa muzyczna w kosciele?! 23.07.2005 SZCZECIN

Właśnie, domyślam się, że chodzi tu o śpiew potocznie (i niezbyt słusznie)
zwany "operowym"? "Wokal" odnosi się raczej do produkcji
zbliżonych "Idolowi"... A zatem: w Szczecinie jest opera, ale solisci tam
śpiewający mogą zażądać bardzo wysokiej stawki; może sposobem będzie udanie sie
do średniej szkoły muzycznej i poproszenie o oprawę dziewczyny z wyższej klasy
śpiewu solowego?
Co do organisty, proszę się zorientować co do kompetencji "miejscowego", czyli
na stałe grającego w kościele, w którym będzie ślub. Jeśli jest to ktoś grający
wyłącznie "ze słuchu", to może być problemem wykonanie utworów w stylu "Ave
Maria", bo wymagają one sprawnego czytania nut.
Uczulam też na chęć zaposiadania na chórze dużej grupy wykonanwców - proszę mi
uwierzyć, nie o ilość tu chodzi, a o jakość!!! Dlatego należy prosić o
uswietnienie ceremonni rzeczywistych profesjonalistów!!! A zatem - jeśli
skrzypce, to partie wokalne należy ograniczyć (tylko do części stałych mszy),
jesli mszę uświetnia śpiewaczka - skrzypce nie są potrzebne. Inaczej zrobi się
hałas, który wcale nie będzie podniosły...
Jeśli jakieś pytania - proszę o podanie maila, chętnie doradzę. W oprawianiu
muzycznym ślubnych ceremonii mam duże doświadczenie.
Pozdrawiam

Wątek Neosurrealistyczny

No dajcie skopój!
Nie trzeba mnie głaskać po główce za każdym razem, gdy napiszę coś, co jest
trochę lepsze od beznadziejnej przeciętnej. I tak będę tu pisywał, jak tylko
będę miał co :-p

Np. o kolejowych biletach na bagaż. Od 1 MAJĄ być na wszystko, co będzie
dłuższoszerszowyższe niz 130 cm. Czyli np. na kabel od słuchawek do walkamana.
Ale są wyjątki: para nart na osobę (snowboard już nie!), wózek dziecięcy (a
niby czemu?), instrumenty muzyczne (no pewnie, kontrabas w pociągu mniej
kłopotów sprawi współpasażerom niż średniej wielkości torba!) i teczki na prace
dla uczniów szkół plastycznych lub muzycznych za okazaniem legitymacji takiej
szkoły (obroty na Górniaku wzrosną? Poza tym jakaż cudowna biurokracja. Teraz
już ważne jest nie tylko, żeby legitymacja była, ale też, SKĄD ona jest.).
Jakże urocza lista, nieprawdaż?
Wymieńmy teraz z nazwiska przypuszczalnych lobbystów: Hermann Meier (który w
wywiadzie dla "Claudii" (Schiffer) przyznał, ze uwielbia jeździć polskimi
pociągami na zawody do Cortina D'Ampezzo podziwiając przy tym przez okno swój
ulubiony motyw czapli zrywającej się do lotu); była minister Aleksandra
Jakubowska, która nudzi się w domu i postanowiła sobie, celem zniekształcenia
piersi, zafundować dzidziusia; Gary Carr, który - jak słyszymy - sprzedał
samochód; oraz Szymon Kobyliński do spółki z Bogsławem Kaczyńskim, którzy
umówili się i posłali po jednej wnuczce do szkół im. Fryderyka Chopina i
Stanisława Wyspiańskiego (o ile taka jest).

Poproszę te kilkanaście tysięcy nagrody. Watsonie?

dzierzbór litrówki w temacie niezamierzone dodadzą ci surrealu!

Jak adoptować dziecko z zagranicy?

Dziekuję, jesteś kochana, udzieliłaś tak dużo tak konkretnych informacji! ))
Napisanie na tym forum było strzałem w dziesiątkę!
Jednak z tego, co piszesz, wynika, że trzeba dysponować sporymi kwotami "na
wejściu", żeby taką adopcję przeprowadzić... I to mnie martwi. O inne rzeczy,
których dzięki Tobie wiem, że możemy sie spodziewać w procesie adopcyjnym, nie
martwię się, bo jest z tym u nas ok.
Oboje z mężem jesteśmy zdrowi fizycznie i psychicznie /nawet nas nie drasnęła
tak powszechna depresja! /, mąż ma stałą pracę, ja umowę o dzieło, ale zdaje
się,że od października będzie etat. Dodatkowym atutem może być to, że pracuję w
edukacji i mam drugi fakultet z pedagogiki.
Niestety, nie jesteśmy bardzo zamożni, powodzi nam się średnio. Mamy zwykłe,
trzypokojowe mieszkanie w bloku w Warszawie /nasza sypialnia, dzienny i...
pokoik dla malucha!/. Stać nas na wakacje i różne przyjemności, ale chyba nie
stać na wielokrotne dalekie podróże... Choć mamy podróżujących znajomych,
którzy mówią, że najdrożej jest dostać się na miejsce, a sam pobyt w
egzotycznym kraju jest tani... Dziecko u nas nie opływałoby w luksusy, ale
miałoby przyzwoite warunki. Na osiedlu jest ośrodek sportowy i basen, szkoła
muzyczna, w pobliżu domy kultury z ciekawymi sekcjami, a pod Warszawą - dwie
babcie z własnymi domkami, które po pierwszym szoku uwielbiałyby kolejnego
rodzinego maluszka! ))
Ogólnie nie jesteśmy może jakąś elitą finansową, ale dosyć, jak myślę, fajnymi
ludźmi. Od 8 lat żyjemy ze sobą w miarę zgodnie, nie mamy nałogów, prowadzimy
zdrowy tryb życia. Lubimy się też powygłupiać, potrafimy się bawić i być
dziecinni - słowem, nie jesteśmy ponurymi tetrykami! Mamy zwierzaki domowe i
dużo ciepła do "podania dalej" - teraz tylko pytanie: Jak zacząć?...

Panie i Panowie! Rodacy!

A teraz uczniowie i uczeni
Cztery wielkie reformy z czasow J. Buzka są bezwartoścoiowe, w każdej
dziedzinie nalezy zrezygnowac z tych rzeczy. Gimnazja i ich dyrektorów
zlikwidować, w przypadku dyr. - mam na myśli funkcje i związane z tym koszta a
nie ludzi, autobusy szkolne zlikwidować, za to bardziej gęsta siec szkól
podstawowych, państwowych ( n i e samorządowych, jak jest teraz), bezpłatnych,
wyższej jakości z lepiej zarabiającymi nauczycielami. Relacja pensji
nauczycieli ze szk. podst. do zarobków innych osób musi drgnąć na korzyść
nauczycieli, najczęściej kobiet, nauczycielek zresztą. Jak widzicie po moich
postach ja nie mam żadnych oporów żeby ciąć i likwidować, dlatego gdy ja mówię
ze trzeba podnieść zarobki POLICJANTÓW czy pracowników szkół podstawowych, a
trzeba, to nie jest żaden populizm, tylko bezproblemowe, słuszne działanie.

Pod żadną postacią doplaty do prywatnych podstawówek.

Szkoly średnie sprywatyzować wszystkie. Wszystkie słabsze uczelnie
sprywatyzować. Zostawić jako państwowe tylko małą część, tylko wiodące,
najlepsze. Najlepszą politechnikę, akademię muzyczną, cztery, pięć najlepszych
uniwersytetów. Tam studia CAŁKOWICIE bezpłatne na podstawie egzaminu
konkursowego. Bezpłatne: nieważne dzienne czy wieczorowe, egzamin w terminie
zerowym czy poprawkowym, zdawanie egzaminu czy otrzymanie dyplomu - bezpłatne.
Za to żadnych stypendiów, dofinansowywanych akademików, stołówek. Szkoła wyższa
to nie przytułek czy jadłodajnia dla ubogich jak bywa do dzisiaj. Obowiązuje
zasada: jeśli nie stać cię żeby studiować autentycznie za darmo, to spadaj.

A prywatni mogą sobie dawać stypendia, co to kogo obchodzi.

Większość panstwowych instytutów naukowych powinna istnieć, choć można rozważać
połączenie niektórych z uczelniami

SKANDAL"Opery Podlaskiej"-ZAŚCIANKOWA GIGANTOMANIA

"Titanic tonie -za to orkiestra gra dalej"
"Titanic tonie -za to orkiestra gra dalej"
"Jak nie wiadomo o co chodzi- chodzi o pieniądze"

Żeby nie było wątpliwości- lubię i cenię muzykę poważną (np. dobre wykonania
np. Bacha, uczyłem się nawet w szkole muzycznej (akordeon, pianino)

W Filharmonii, w Teatrach bywam często (minimum 1 w miesiącu)

Stąd też niestety mam porównanie poziomu wykonań - przeważnie sztampowego i
wypranego z emocji i ekspresji :)

"Operze Podlaskiej" wróżę rolę podobną do np. np. Teatru Wielkiego w Poznaniu -
mało odkrywczy repertuar, za to miejsce spotkań miejscowych elit(ek),przyjęć,
bankietów i rautów władzy (np. Kulczyków, Grobelnego itp.) - symbol
politycznego nowobogactwa oligarchii.

50 mln za miejsce bankietów do Marszałka województwa - to chyba za drogi pomnik
wkrótce minionej epoki afer odchodzącej ekipy - i symbol lekceważenia
społeczeństwa

Zresztą opera historycznie to chyba właśnie miejsce dworskich intryg, i miejsce
pokazywania statusu zamożności i pozycji społecznej arystokracji i średnio
zamożnych mieszczan :)

Prawdziwa ponadczasowa sztuka wielkich mistrzów epoki także wtedy powstawała
gdzie indziej (np. Bach i Haydn, "taneczna" salonowa muzyka walców
wiedeńskich, "niezrozumienie" Chopina )
"Opera" to będzie taki następny WOAK - (zobacz też: Wypisz się - WOAK -
twierdza nicnierobienia i robienia na niby
www.szukamypolski.com/forum/viewtopic.php?id=39)
mnóstwo pomieszczeń, etatów i np. zero ofert dla młodych ludzi
słyszeliście o np. koncertach czy próbach młodych zespołów ?
(nie mówię o odtwórczych wystawach czy amatorskich obciachowych teatrzykach)
"A kultura tu podobno jest
świadczy o tym nasz wspaniały DOM KULTURY
Nawet z jego okien płynie nieraz jazz
To dlaczego jest jak jest - ja nie rozumiem":)
www.szukamypolski.com/forum/viewtopic.php?id=39

pomysł za gotówkę


Dzień dobry,kłania się Marcin Borkowski,lat 25.
Ukończyłem liceum ogólnoksztaucące,dwuletnie,policealne studium
o kierunku-iformatyka,ognisko muzyczne oraz średnią szkołę muzyczną.
Od dobrych dziesięciu lat żyję z grania w zespołach muzycznych na:
weselach,festynach,bankietach i innych zabawach.Obecnie,od około
roku pracuję w kawiarni,w Kinepolis,jako pianista.Posiadam bardzo
dobre kontakty z firmami nagłaśniającymi oraz właścicielami lokali
w poznaniu.
Proponuję panu współpracę w prowadzeniu agencji artystycznej.
Wprowadzi ona na ten rynek wiele nowości.Z uwagi na to,iż pomysł
jest naprawdę dobry i boję się o powstanie konkurencji,
przedstawię panu(proszę się nie obrazić)tylko jeden z,kilkunastu,
które mam zaplanowane,aspektów działalności.
Jest to organizowanie,przede wszystkim,oprawy muzycznej wesel.
Przyszła młoda para znajduje w takiej agencji "powiedzmy" około
setki(osobiście mogę zdobyć kilkadziesiąt ale poprzez np.
ogłoszenia w prasie na pewno znalazłoby się ich więcej)płyt demo
zespołów muzycznych oraz kaset wideo z imprez przez nie
obsługiwanych,poukładanych według: repertuaru,składu,wieku
grających i śpiewających oraz cen. Siedząc na wygodnej kanapie,
słuchając płyt demo,"olądjąc"kasety video oraz ustalając ze mną
inne sprawy np.zabawy na oczepinach,których część mam już spisaną,
zaręczeni,ich rodziny,bądż też razem dokonują wyboru.
We dle życzenia klienta na weselu może pojawić się magik,karaoke
(na dużej planszy projektowany jest tekst śpiewanych przez gości
piosenek,a muzyka grana jest przez zespół lub odtważana przez
specjalny program komputerowy,który łączy tekst z muzyką np.w
formacie mp3,zainstalowany na twardym dysku notebook'u) lub np.
półgodzinny kabaret.
Nasz zarobek polegałbędzie na pobieraniu 20 procentowej prowizji z
zarobku artystów.
Biorąc pod uwagę fakt,iż łączę w sobie dusze artysty(kilkanaście
swoich własnych utworów)i menagera,posiadam niespożyte pokłady
energii,chęci,motywację oraz sposobność do rozwoju tego typu
działalności,ryzyko niepowodzenia jest minimalne.
Oczekuję pożyczki finansowej w wysokości między 20 a 30 tysięcy
złotych.
W zamian za to oferuję 50% zysków firmy w czasie spłaty długu oraz
20% zarobku przedsięwzięcia przez okres dwóch lat od zlikwidowania
zadłużenia.Szczegóły przedstawię panu na spotkaniu.
Mój numer telefonu to 0601-997-672,e-mayl:marcinbor@tlen.pl

z wyrazami szacunku,Marcin Borkowski.

Szkoła dla nauczyciela


> NIestety wszystko praktycznie opiera się o pieniądze, żeby
> kupić programy z wykorzystaniem na wielu stanowiskach trzeba wydać duże
> pieniądze,
Nie zawsze chodzi o pieniądze . Na przykład program do kształcenia
mużycznego oferowałem do zainstalowania za darmo na wszystkich stanowiskach
w szkole muzycznej w Bydgoszczy ( i wielu innych miastach ) . Moja
propozycja została kompletnie zignorowana . Podarowałem po kilka kopii
tego programu w ramach promocji dla wiwielu szkół , by rozdali
nagrodzonym na koniec roku uczniom . W 95% programy nie zostały
przekazane uczniom . Mozna by więc było pomyśleć , że jakieś smici
rozdawałem . Otóz okazuje się , że szkoła w Bielsko Białej ,
szkoła w Warszawie na Miodowej i kilka innych szkół wprowadziło
temn program i są zadowleni ze skuteczności jego w kształceniu słuchu .
Mimo pozytywnej opinii nauczycielki tego przedmiotu w Bydgoszczy i jęj
chęci współpracy , do tej pory , mimo zgody CEA , nie otrzymałem
żadnej odpowiedzi od dyrekcji .

Wracając do ceny . Tego typu programy zachodniej produkcji , być moze bardziej
rozbudowane ,są niezwykle drogie . Ja dążę do tego , by program był jak
najtańszy , w czym szkoły wcale nie pomagają . Program natomiast w zupełnoeści
wystarcza na potrzeby edukacji na poziomie szkoły podstawowej , ale i też
dostaję e-maile , że dobrze służy uczniom ze szkół średnich , którzy
mieli zaległości w ttym przedmiocie .

> My zaliczamy się do krajów cywilizowanych,
W krajach cywilizowanych mówi się dziękuję . Ja za wysłanie darmowych
programów w ramach promocji ( do 300 szkół ) zostałem pomówiony
o plagiatorstwo , nieuczciwe zamiary i może trzy lub cztery podziękowania .
Co gorsze , mimo że program jest do darmowego testowania przez cały semestr
dla wszystkich , szkoły nie przekazują inforamcje uczniom ( z wyjątkiem
może sześciu szkół w Polsce ) . Niektórzy nauczyciele narazili się
nawet dyrekcji , ze skorzystali z mojej oferty . Cóż teraz mogą spokojnie
spać , bo CEA zezwolił na testowanie programu i od wszystkich użytkowników
słyszę , że program jest bardzo skuteczny a niejednokrotnie deską ratunkową
dla uczniów , którzy nie mogą sobie poradzić z tym trudnym przedmiotem .

Apel nie tylko do nauczycieli

Bbbardzo drogie szkoły
w porównaniu do stanów mamy bardzo drogie szkoły .
oczywiscie nie porównuję tu kosztów w dolarach
na jednego ucznia , a wysiłek ludzki włożony w wykształcenie
obywatela.

Większość uczniów szkół podstawowych nie ma zadawanych prac domowych.
Nauczycile szkół podstawowych nie posiadają ukończonych wyższych
uczelni .

minimum nauczania określone przez Department of Education jest
minimum rzeczywistym pozwalającym uczniowi spożytkować dużą energię
na własne zainteresowania ( stąd np. tak wielu grających na instrumentach
spoza szkół muzycznych ) .

w szkołach średnich to minimum jest również realne . Jest wiele
przedmitów do wyboru - electives i przedmioty dla uczniów
majacych osiągnięcia w przedmiocie - honor classes .
nie uczy się wszytkich tego samego ( bo nie wszyscy
są tym samym zainteresowani ) . Nauczanie honor class
to sama przyjemność dla nauczyciela ( jemu zdają pytania ,
lekcja żywa w formie niewymuszonej dyskusji) .

wciskanie różnych wiadomości naszego minimum ( które
jest jednocześnie maksimum ) wszystkim uczniom to
marnowanie wysiłku i szkoły i ucznia .

Studia też są inne . Najczęściej student wybiera dwa
przedmioty , major i majnor . Student pełnoetatowy
to ten co bierze przynajmniej 12 units/ semestr lub kwartał ,
co bywa niewile ponad 12 godzin zajęć na uczelni .
Zajęcia nie są obowiązkowe ( warte same w sobie by na nie
uczęszczać - nikt nie sprawdza list obecności - marnowanie czasu ).

przyjmuje się , że student musi poświęcić co najmniej 3X
czasu własnego na kształcenie ( w sumie to daje ok.pełny etat ).
często sami studenci biorą udział w pracy na uczelni -
ocenianie , praca w tutorial services itp. - niezła
płaca- ok 10$ na godzinę a bywa że akordowo ( przy sprawdzaniu)
zarabia się ok 50$/h - z tym że jest limit i przy sprawdzaniu
zarabia się do ok. 100$/tydzień .

Student jest informowany o przyszłych perspektywach zatrudnienia .
słuzy temu Career Center na uczelni

czemu szłużą nasze szkoły z tak przeładowanym materiałem ?

Akademia Medyczna łączy się z UMK

Gość portalu: gosc z Torunia napisał(a):

> ale w czym jest zawisc, ze AMB jako pierwsza wyrazila chec
> przylaczenia sie do UMK. No coz - dodaj jeszcze diecezje

Chciała? Bzdura. Musiała. Przeczytaj sobie projekt ustawy o
szkolnictwie wyższym, to może będziesz wiedział jaki jest
prawdziwy i bardzo przyziemny powód tej decyzji.

> torunska, znacznie lepsze w rankingu szkoly srednie, Gimnazjum
> Akademickie i wpis na liste UNESCO. Wy macie za to Multikino,

I tak guzik z tego macie, bezrobocie wam od listy Unesco ani od
gimnazjum akademickiego się nie zmniejszy. Chyba, że za
zmniejszanie bezrobocia uznać zatrudnianie tych samych osób na
kilku etatach, w czym celuje UMK i instytucje z nim powiązane
(np. owo gimnazjum).

> spichrza, telewizje (choc przeczuwam, ze Torun stworzy niedlugo
> wlasna) i siedzibe wojewody, ktory zreszta niczego ciekawego

Zalązki własnej telewizji już macie. W budowlance.

> dla
> regionu nie robi
> (bardzo niemrawy gosc) ale macie. I wszystko to ten zly Torun

To już akurat nie wina Bydgoszczy, że wojewoda jest jaki jest.
Wiesz kto powołuje wojewodę i kto teraz rządzi czy spałeś na
lekcjach wiedzy o społeczeństwie i nie czytasz gazet? Zresztą -
co ma wojewoda, multikino i inne pierdoły do likwidacji AMB?

> nie chce oddac wszystkiego Bydgoszczy (a oddal juz Filharmonie,
> Akademie Muzyczna, ktore przed wojna byly w Toruniu, oddal

Oj te kompleksy...

> wojewode). Mnie wystarcza jako mieszkancowi 230 tys miasta to,

Widać że wam wystarcza. Dlatego jesteście miastem rozwojowym.
Rozwojowym inaczej.

> co zdobylismy i nie byla to zadna manna z nieba tylko trzeba
> bylo to wypracowac.

Rzeczywiście. Ktoś ciężko pracował na obecną pozycję Torunia i
przedmioty jego dumy. Spłodzenie Kopernika - oczywiście z myślą o
chwale Torunia. Uniwersytet też zbudowano własnymi rękami na
chwałę Torunia - tylko dlaczego w Wilnie? Zabytki zbudowali
Krzyżacy. A Wolszczan może dostanie Nobla. Tylko czemu na niego
pracował w USA?

Festiwal nauki w Gim. 3

DZIEŃ EUROPEJSKI
22.04.2004r.
1 maja 2004 roku, Polska wraz z Litwą, Łotwą, Estonią, Węgrami, Słowacją,
Czechami, Słowenią, Maltą i Cyprem, miała stać się pełnoprawnym członkiem Unii
Europejskiej. Z tej okazji w ramach organizowanego w naszej szkole Festiwalu
Nauki, został wyodrębniony jeden dzień nazwany Dniem Europejskim. Uroczystość
przygotowana przez Klub Młodego Europejczyka EUROSCHUM pod opieką p. Beaty
Lewandowskiej, rozpoczęła się dwoma hymnami: Polski i Unii Europejskiej.
Składała się z dwóch części. Pierwsza to prelekcje samodzielnie przygotowane
przez uczniów klas trzecich naszej szkoły: przewodniczącą Klubu - Annę
Lawendowską oraz: Małgorzatę Marcinkowską, Weronikę Ostrowską, Łukasza
Jędrychowskiego i Maję Grabowską. Zebrani na sali goście, przedstawiciele
ciechanowskich szkół średnich, gimnazjalnych i podstawowych wraz z opiekunami
oraz dyrekcja szkoły, podczas prelekcji wspólnie zastanawiała się nad tym -
jaką rolę w zjednoczonej Europie ma do odegrania młode pokolenie Polaków; jaka
jest rola klubów europejskich, które powstają w polskich szkołach? Co to znaczy
być dobrym obywatelem?, Co to znaczy być Polakiem w Unii Europejskiej? Czy
polski patriotyzm nabierze nowego znaczenia? Co oznacza być młodym patriotą?
Czy tylko szacunek do symboli narodowych i historii, czy również obejmuje swym
zakresem pojęciowym nawet MOJĄ/TWOJĄ aktywność w życiu szkoły, klasy i
społeczności lokalnej. Dzięki wysłuchanym krótkim prelekcjom uczniowskim, być
może SAMI zadecydowali o tym, co będzie składać się na ICH wyobrażenie
wizerunku Polaka w zjednoczonej Europie.
W drugiej części zaproszeni goście i przedstawiciele grona uczniowskiego
ciechanowskich szkół średnich, gimnazjalnych i podstawowych wraz z opiekunami,
wysłuchali koncert chóru szkolnego „VOX GREGALIS” i zespołu
muzycznego „POPULARIS MUSICUM”. Repertuar nawiązywał do tradycji i kultury
krajów europejskich wchodzących w skład Wspólnoty. Koncert poprowadziła pani
Bogumiła Nasierowska, nauczycielka muzyki.
Uroczystość miała charakter podniosły i wywołała ogromne wrażenie na jej
uczestnikach.